Pierogi z Krwią #0/1 `00/`01

pierogi.z.krwia.0-1„PIEROGI Z KRWIĄ” #0/1
`00/`01 (A4/222s./xero/22zł)

Oczekiwałem pisemka „Pierogi Z Krwią” #0/1 długo i niecierpliwie. Pani Diana obiecywała pismo oryginalne, a znając jej dotychczasowe magiczne poczynania podziemne, spodziewałem się odlotu. Już Państwa nie trzymię w niepewności i kończę te bezsensowne wstępopopierdułki! Pismo Diany jest oryginalne, a nawet powiem z miejsca, że mi się podoba! Zaskakujący jest już jego ogrom, waga, zgrzypiące drutkowe zawiasiska i ogólnie rzecz zwąc gabaryty przez duże „gy”. Zawartość tego pisemka trudno mi ująć w kilku słowach. Wygląda na to, że Pani Diana na 222 stronach A4 upchnęła wszystko, co udało jej się zgromadzić w domu w przeciągu wszystkich jej lat działań w podziemiu. Mamy więc wywiady, w większości dobre i bardzo dobre, choć czasem trafiają się też takie sobie. Dalej mamy przedruki, o które tak wielu szanowanych twórców awangardowych raczyło mieć do mnie kiedyś pretensje, a o które pewnie i Dianie się usłyszy tu i ówdzie. Mnie natomiast te przedruki bardzo się podobają, ponieważ ogromnie urozmaicają pismo. I recenzji mamy też bez liku i z likiem. I artykuły przeróżne, i o złodziejach, i dupkach pospolitych, i mendach różnej maści. Tu znowu czai się masa różnistych wierszy, a tu relacje z imprez koncertowych i nie tylko koncertowych. No mówię Wam, że jest tego taka masa, że za pół podziemia stanie! Pismo „Pierogi Z Krwią” #0/1 mi się bardzo spodobało, ze względu na formę i treść. Obie te składowe są na wysokim poziomie i uważam je za oryginalne, a to ostatnie stwierdzenie jest chyba w obecnych smutnych czasach najlepszą z możliwych opinii. [Ukasz]

„Pierogi z Krwią”, Diana Malinowska, P.O.Box 54, 07-130 Łochów