Podziemie wczoraj i dziś czyli underground pierwotny oraz doby internetu

 

Image

 

Podziemie
wczoraj i dziś
czyli underground pierwotny
a underground XXI w i doby internetu

Internet to dobrodziejstwo:-). Jest obecny w każdej dziedzinie życia. W pracy, w domu, szkole. Dzięki internetowi jesteśmy globalną wioską, przez sieć robimy zakupy, uczymy się, podróżujemy, poznajemy ludzi, onanizujemy się. Internet wszystko wie, jest pojemny bez granic, ma nieograniczone możliwości.
Internet zmienił też świat muzyki, formy promocji, sposoby słuchania dźwięków, postrzeganie szaty graficznej płyt. Zmienił się także cały proces edukacji muzycznej, za którą kiedyś byli odpowiedzialny starsi koledzy, stacje radiowe i pisma muzyczne.
Za sprawą internetu metalowe podziemie również nie jest już takie samo…
Tzw. webziny i portale stały się bardziej poczytne niż pisemka papierowe, tradycja tape-tradingu wyszła z mody, nikt już nie smaruje znaczków, niezależne dystrybucje pokończyły działalność. Każdy zespół priorytetowo ma www, wiele kapel nawet nie fatyguje się, aby zrobić okładkę do swojego dema, bo i tak swoją muzykę rozsyła mailami. Ludzie kolekcjonują mp3, nie piszą już tradycyjnych listów, bo klepią na gg, nie xerują flyersów – jeszcze niedawno najlepszego nośnika informacji, wolą wysłać spam, tracą wzrok przed monitorem, wojują na forach i nawet nie wiadomo, kto pisze i gdzie ten ktoś mieszka. Tak jest teoretycznie łatwiej, szybciej, taniej.
Frazesy… Powie ktoś… Ale na 100% można założyć, że dla młodego pokolenia internautów i „zarazem fanów muzyki” opisywane zmiany i przeobrażenia brzmią abstrakcyjnie.
Jak to więc jest?!? Starzy, ortodoksyjni maniacy narzekają, że jakaś era w undergroundzie bezpowrotnie minęła… Mówią, że dawniej podziemie było elitarne, bardziej szczere, bezinteresowne – jeśli chodzi o zasady i współpracę, a i na pewno bardziej twórcze. Dziś nie trzeba iść do studia nagrań, aby zarejestrować materiał, nie trzeba rozsyłać promówek, nie trzeba też czekać pół orku na recenzje w zinie, bo można uderzyć do webzine`a. Wystarczy parę razy kliknąć… I niestety coraz częściej według podobnego mechanizmu jak niektórzy muzycy z kapel, postępują też edytorzy (uciekają w wirtualną przestrzeń) oraz słuchacze (czytają portale, wysprzedają płyty, bo zajmują dużo miejsca, odechciewa się im chodzenia na koncerty itp.).
Swoistą pamiątką po starych czasach niech jednak będzie pierwsze demo VADERa lub inne oryginalne wydania kultowych zespołów black metalowych, które na allegro osiągają bojońskie ceny… Cieszy więc ten ostatni akt sentymentu, że zwykła kaseta może być dzisiaj w cenie:-).

Skonfrontujmy…

TRADYCYJNY UNDERGROUND A PODZIEMIE DOBY INTERNETU
DAWNIEJ I TERAZ

FORMY KONTAKTU MIĘDZY UCZESTNIKAMI SCENY

listy – pisanie długich listów — maile – pisanie krótkich maili
smarowanie znaczków — bezkosztowo
działanie w podziemiu polskim — kontakt z cały światem
kontakt ze światem za pośrednictwem poczty polskiej (długi czas oczekiwania na odpowiedz)
— kontakt ze światem za pośrednictwem internetu (krótki czas oczekiwania na odpowiedz)
przyjaźnie między ludźmi — anonimowość i podejście na zasadzie „ubijmy interes”
osobiste spotkania np. na koncertach itp. — chat`owanie, gg

UNDERPRESS – TWORZENIE ZINE`A A TWORZENIE WEB-ZINE`A

xero — druk
dominacja xerowanych zine`ów — przewaga drukowanych magazynów
ziny pisane ręcznie / na maszynie / na komputerze — webziny, portale muzyczne
robienie pisma metodą „wyklejanki”
— profesjonalny skład, nieograniczony dostęp do grafiki w internecie
promowanie podziemia — pisanie o „nadzieniu”
recenzowanie demówek — recenzowanie płyt cd
założenie: „piszemy o tych zespołach, które są wg mnie wartościowe” — założenie:
„mogę zamieścić jakikolwiek news, bez względu na to, czy znam dany zespół”
zamieszczanie recenzji / wywiadów zamiast reklam — zamieszczanie bannerów / wymiana banderami z kimkolwiek
zamieszczanie artykułów promocyjnych itp. — zamieszczanie krótkich newsów
mógł to robić tylko ktoś, kto naprawdę znał się na muzyce (działało prawo samoselekcji)
— może to robić dosłownie każdy
subiektywizm — obiektywizm
zine jako produkt poszukiwany — przesyt formy i treści
mały nakład — brak nakładu (wskaźnik ilości wejść na stronę)
robienie wywiadów „na żywo” — robienie wywiadów przez gg

PROMOCJA WŁASNA ZESPOŁÓW

biografie i inne materiały promocyjne — strony www
flyersy — spamy
kasety demo — materiały zgrane na cd-r`ach
materiały do recenzji przysyłane na taśmach magnetofonowych itp. — materiały do recenzji przysyłane przez łącza elektroniczne lub umieszczane na www zespołu
domowe dane kontaktowe — adres email / numer gg / numer telefonu komórkowego
tradycyjna autorpezentacja  — nNowe formy autoprezentacji – single, teledyski itp.

PROMOCJA ZESPOŁÓW W PODZIEMNYCH MEDIACH

nieliczne oficjalne pisma muzyczne — ziny jako profesjonalne magazyny
wytwórnie wysyłają materiały promówki do zinów
— wytwórnie wysyłają materiały promo do web-zinów
zespół oczekuje na zamieszczenie recenzji niejednokrotnie kilka miesięcy — zespół oczekuje
na zamieszczenie recenzji bardzo krótko (często jest już w sieci na drugi dzień)
istnieją wiele podziemnych dystrybucji — istnieje coraz mniej podziemnych dystrybucji
promocja bezpłatna — reklama płatna
edytorzy samodzielnie wybierają zespoły, którym pomagają w promocji
— wytwórnie płytowe narzucają formy promocji dla swoich zespołów
powszechne kompilacje — płyty składankowe są niemodne
płyta to autonomiczny nośnik — płyty dołączane do pism jako gratis
(niczym szminka do „pani domu”: –))
audycje radiowe odpowiedzialne za edukacje muzyczną — listy przebojów z muzyką metalową

SŁUCHACZE – FANI – MANIAX

metal dla „elity” — metal dla każdego
metal trudno dostępny (w sklepach) — metal łatwo dostępny (w sieci)
tape-trading (wymienianie się nagraniami) — ściąganie mp3 (muzyka bez szaty graficznej)
kupowanie płyt  — ściąganie mp3 (muzyka bez szaty graficznej)
chodzenie na koncerty — oglądanie koncertów w internecie
chodzenie na koncerty zespołów podziemnych
— chodzenia na koncerty tylko dużych zespołów zagranicznych
czytają ziny w poszukiwaniu informacji  — serfują po sieci i nie wiedzą, czego szukają
głód muzyki — przesyt muzyki
płacą za to, czego potrzebują i z trudem do tego docierają
— nie płacą za nic, wszystko mają „pod ręką” za free
kupowanie demówek w podziemnych dystrybucjach — kupowanie płyt w Empikach
identyfikowanie się z subkulturą poprzez wygląd
— metalowiec wyglądający jak „przeciętny” obywatel

[Kasia]