POSTNECRUM Estruendo De Legiones `07

ImagePOSTNECRUM „Estruendo De Legiones”
CD `07 (Witchcraft Rec.)

Image

 

Kiedy w swoim otoczeniu słyszę, że ktoś „wyrósł” z tego, czy tamtego, szlag mnie jasny trafia. (Przestał słuchać metalu, bo znudziło mu się być tym złym, przestał się myć, bo i tak się ubrudzi etc.). Dostaję wtedy białej gorączki, klnę w żywy kamień, czerwienieję i wyrywam sobie włosy z nosa. Dlaczego? Ponieważ nie warto rezygnować z czegoś, co stało się budulcem naszego życia, osobowości. Tak mi się wydaje. Wydaje, bo w stosunku do POSTNECRUM teoria ta nie do końca się sprawdza. Kapele tego pokroju trafiają raczej w mroczne serca piętnastoletnich zagubionych dusz, które wzdychają przed spaniem do zdjęcia wokalisty TYPE O NEGATIVE i marzą, że być może któregoś dnia stracą z nim dziewictwo… (Ups, w tych czasach próg obniżył się do lat dwunastu, wszystko przez ten postęp, komórki, galerie sklepowe:-)). Później następuje era CRADLE OF FILTH, DIMMU BORGIR i POSTNECRUM. Żebym nie został źle zrozumiany, lubię te zespoły, no, może nie wszystko łykam, ale kilka „pozycji” wydawniczych zmiażdżyło mnie swego czasu i nawet dziś fajnie się tego słucha. Sęk w tym, że POSTNECRUM na płycie „Estruendo De Legiones” rżnie na potęgę to, co wypracowały przez lata krwawe i znienawidzone hegemony sceny black metalowej. Skojarzenia wokalne z „Filtrem”, a jakże. Orkiestra dęta Burgera, czemu nie… Melancholia, o tak! Sporo tutaj tej zrzynki i to mnie martwi. Zapewne w pewnym okresie czasu pojawią się ludzie, którzy będą się nad tą muzyką rozpływać, jednak dla mnie, przejdzie to bez echa, o ile już nie przeszło… Brutalna ta rzeczywistość, cóż, prawdziwy black metal powinien w końcu boleć… [Sabian]

PostNecrum, www.myspace.com/postnecrum
Witchcraft Rec., www.witchrecs.com