Pure Evil #2 `06

Image „PURE EVIL” #2
`06 (A4/54s./xero/6zł)

Image

 

Debiutancki numer „Pure Evil” przeszedł bez echa; drugi właściwie podziela ten los… Choć niewykluczone, że zine ten jest lepiej kojarzony wśród wąskiego grona blackersów, gdyż do tej części fanów jest on kierowany. No i jest tworzony przez Immanitasa, który ponad 10 lat temu udzielał się w zespole BUSTUM, więc można by rzec, że zna tę część undergroundu od podszewki. I tak, w #2 znalazły się wyłącznie blackowe hordy. No, może z jednym malutkim wyjątkiem w postaci AZARATH. Wywiadów jest aż 13, jednak od razu trzeba przestrzec co bardziej wymagających czytelników, że są one krótkie, schematyczne i w ogóle nieciekawe i żenująco krótkie. Czyta się je łatwo, szybko, ale niekoniecznie przyjemnie i z zainteresowaniem… Poza tym strasznie drażni podczas przeglądania i lektury dyletancki i nieekonomiczny skład pisemka (brak podziału na kolumny, a także duża czcionka i „dziury” między akapitami), a nade wszystko zapychanie ostatnich stron kończących się zaledwie paroma linijkami tekstu byczymi zdjęciami, na których i tak gówno widać. Tzn. osoby z nadmierną wadą wzroku mogą być uszczęśliwione, ale ekolodzy będą załamani… No cóż, w ramach kronikarskiej dokładności trzeba jednak jeszcze odnotować, że w #2 „Pure Evil” przypytano takie polskie hordy jak INFERNAL WAR, STRANDHOGG, POGROM 1147, MOONTOWER. Są też bardziej zasłużone, reaktywowane zespoły THIRST, ARKONA i kilka grup z zagranicy, spośród których w Polsce chyba najlepiej jest znany jest MAY RESULT. Cóż poza tym? Dosłownie garstka recenzji, znów rozstrzelonych na kilka kartek. I taka uwaga na koniec: w całym zine`ie nie ma żadnych adresów kontaktowych. Hm, qurewsko anonimowy, tajemniczy ten black! Reasumując, „Pure Evil” to bardzo średniacki papierzak, typowy dla black metalowej sceny… [Kasia]

„Pure Evil”, Mariusz Niemiec, ul. Wiory 2, 47-240 Bierawa; immanitas@op.pl;
tel. 0605762374