PYRRHON An Excellent Servant But A Terrible Master ’11

PYRRHON to kapela z Niu Jorku, założona w 2008 roku. Amerykański kwartet wydał jak dotąd demo odkrywczo nazwane Demo 2009 i EP Fever Kingdoms. Nie znam, nie słyszałem. Roku pańskiego 2011 PYRRHON zadebiutował LP An Excellent Servant But A Terrible Master i ten materiał mam dziś dla Ciebie przyjemność recenzować. A przyjemność to nielicha! Muzyka PYRRHON to ogólnie death, ale kosmicznie zakręcony, a przy tym mocno klimatyczny. 8 męczących utworów utrzymanych w dusznej atmosferze da Ci konkretny wycisk. Pocięta rytmika przeplata się z blastami z ADHD, a całość pokrywają przytłumione zwolnienia. Solówki kojarzą mi się z Tool, znalazłem też kilka piwnicznych riffów rodem z blackowych formacji. Da się również wyczuć ducha King Crimson. Pomysły upakowano gęsto niczym trup ścielący się w Smoleńsku. Bardzo ciekawie prezentuje się aranż wokalu i spektrum jego możliwości – od szeptu, przez typowy growl, core’owe wrzaski, aż po modyfikowane słuchawką telefoniczną deklamacje. Najdziwniejsze jest, że cały ten eklektyzm wypada oryginalnie, a nie śmiesznie. Brzmienie jest dobre, a biorąc pod uwagę, że to debiut, to nawet bardzo dobre. Gitary mięsne, perka czytelna, choć stopki mogłyby mieć większe pierdolniecie. PYRRHON bardzo przypadł mi do gustu, jest w ich albumie świeżość, którą ostatnimi laty zespoły mylą z faszerowaniem swojej muzyki death corem. Polecam wszystkim maniakom zakręconych brzmień! [Atropos]

Selfmadegod Records PO BOX 46 21-500 Biała Podlaska; www.selfmadegod.com, pyrrhonband@gmail.com