RADIGOST A Stellar Kingdom `08

RADIGOST A Stellar Kingdom

RADIGOST to pochodzący z Moskwy zespół specjalizujący się w klimatycznym black metalu mocno skoligaconym z folklorem. Nakładem Hadahardz Music ukazała się trzecia w dorobku grupy, nagrana po czterech latach przerwy pełna płyta „A Stellar Kingdom”. Umieszczone na niej kompozycje w sumie nie są zbyt skomplikowane, ale charakteryzuje je aranżacyjny, trochę orkiestralny przepych. Dzieje się tak głównie za sprawą syntezatorów,… które mają tradycyjne brzmienie, ale też często imitują fortepian, instrumenty smyczkowe, flet czy inną fujarkę. Poza tym często przebija się gitara akustyczna. No i na albumie występuje gość specjalny: Irma Otto – profesjonalna operowa wokalistka, która nuci charakterystyczne „aaaaa”. Bynajmniej nie oznacza to jednak, że RADIGOST gra dla gejów i innych onanistów:-). Na „A Stellar Kingdom” nie brakuje szybkich, agresywnych fragmentów z rozpastwioną perkusją, czy ostrych, cięższych riffów. Kapela tworzy na kanwie typowo blackowych elementów, które przedziela łagodnymi zwolnieniami, różnymi wstawkami o innej stylistyce (folk, muzyka klasyczna…). Można nawet przyjąć, że dzięki temu na płycie sporo się dzieje w opozycji do nudy. Zresztą RADIGOST chętnie zapuszcza się w heavy metalowe rejony, więc tych najbardziej galopujących, melodyjnych utworów słucha się najlepiej. Poza tym „Mental Entropy” zaczyna się thrashowo, a konstrukcja niektórych gitar jest bardziej death metalowa, więc mamy do czynienia z wszechstronnym zespołem. Podobnie wokalista Svar chyba częściej niż screamu używa growlingu oraz naturalnego, trochę „wykrzywionego” głosu, czasem dostojnego, niekiedy podobnego do Mańka z dwóch pierwszych krążków polskiej MISTERII oraz szeptu. Nad „A Stellar Kingdom” unosi się pogańska, nostalgiczna, nierzadko pompatyczna atmosfera. Na przykład w kompozycji – w przetłumaczeniu na angielski – „For The Day To Come!” jest obecna taka średniowieczna melodia, przenosząca zespół gdzieś w dworsko-rycerskie czasy. Tego typu klimatowi sprzyjają zresztą te linijki tekstów, które zostały napisane, wypowiedziane lub wyśpiewane w języku rosyjskim! Cały koncept RADIGOST jest jeszcze dopełniany przez okładkę przedstawiającą jakiegoś brodatego astronoma (czyżby to był Galileusz?) i szatę graficzną wydawnictwa. Jest to kilkuczęściowy, rozkładany digipack z posągami portretującymi muzyków. Ciekawy pomysł! Jednym słowem „A Stellar Kingdom” to dobry album z gatunku black/doom/folk/pagan metalu. [Kasia]


Radigost, www.radigost.com / www.myspace.com/radigost
Hadahardz Music, info@hadahardz.ru; www.hadahardz.ru