REALMBUILDER Fortifications Of The Pale Architect `12

Nowojorski REALMBULIDER ma na koncie dwa długograje, lecz słuchając tego drugiego, „Fortifications Of The Pale Architect”, wcale nie tęsknię za debiutem… „Dwójka” to bardzo przeciętny, a może nawet i nieco gorszy od przeciętnego materiał. Nic specjalnego na tej płycie nie ma; ani to heavy, ani doom, ani też epic, jak twierdzą materiały promocyjne. Wydawca górnolotnie porównuje REALMBULIDER do CIRIT UGNOL, MANILLA ROAD, LEGEND czy THIN LIZZY, aczkolwiek bardzo daleko nowojorczykom do pierwowzorów.

W pewnym momencie zaleciało mi klimatem i sposobem konstrukcji utworu w stylu starego, dobrego TYPE O NEGATIVE, z bardzo doomową perkusją i wokalami przypominającymi nieco nieodżałowanego Petera i to chyba najbardziej do mnie przemówiło, ale to był bardzo krótki moment. Mówię tu o kompozycji „Ascend To The Glass Kingdom”. Potem przyszła kolej na powrót do heavy metalowej stylistyki i znów pojawiły się kiepskie wokale. W ogóle jest to bardzo nierówna płyta; obok dość ciekawych utworów, jak chociażby klasyczny, heavy metalowy początek albumu, czyli otwierający „Highwayman”, wspomniany „Ascend To The Glass Kingdom” czy też ostatni „The Stars Dissapeared From The Sky When We Uncovered the Bones of the First Gods”, pojawiają się takie wałki jak chociażby „Old Savage” z nieciekawym, męczącym wokalem i jednostajnym, kiepskim riffem ciągnącym się przez całą długość. Zespół znacznie lepiej czuje się w cięższych klimatach i stylistyce krążącej wokół doom metalu. Potrafi wtedy stworzyć w miarę ciekawy klimat, bez szaleństw oczywiście, ale zawsze. Moim zdaniem największym mankamentem REALMBULIDER to jego okrojony skład i brak frontmana z prawdziwego zdarzenia, który nie wykrzykiwałby poszczególnych fraz zza perkusji, dbając bardziej o to, by jeszcze złapać przy tym oddech niż o jakość gry i śpiewu. Wiem, że to żaden problem w studiu, ale na żywo to jednak jest dylemat i myślę, że podświadomie może to mieć wpływ na kompozycje. Podsumowując, płyta „Fortifications Of The Pale Architect” jest taka sama jak okładka ją zdobiąca – niewypasiona, przez co raczej z półki nie będzie się nigdzie ruszała, pomimo kilku plusów, które na niej znalazłem. [Paweł]

 

Realmbuilder, www.myspace.com/realmbuilder

I Hate Rec., P.O.Box 13023, S – 600013 Norrkoping, Sweden; i_hate_records@hotmail.com; www.ihate.se, www.myspace.com/ihate666