RED DESCENDING Where Dreams Come To Die `08

RED DESCENDING Where Dreams Come To Die

Debiutująca długograjem kapela RED DESCENDING tworzy całkiem przyjemną muzykę… Album „Where Dreams Come To Die” został opatrzony w sterylne brzmienie i zremasterowany przez Petera In De Betona, który współpracował z DARK TRANQUILLITY i DIMMU BORGIR. No i właściwie te dwie nazwy są dobrym odnośnikiem dla stylistyki, w której poruszają się Australijczycy. A jest to melodyjny, quasi szwedzki death metal, jeszcze nie z elementami… wprost zaczerpniętymi z symfonicznego blacka, jednak niewątpliwie klawisze spełniają w tej grupie ogromnie ważną rolę. I trzeba przyznać, że całkiem dobrze sprawdzają się harmonie tego instrumentu z gitarami i sekcją rytmiczną. Poza tym RED DESCENDING w szerszym wymiarze z dużym wyczuciem łączy style. Czasem brzmi też jak zespół power metalowy, w galopujących heavy tempach, z odrobiną epickiego patosu. Niekiedy kapela wchodzi w thrashową rytmikę. W kilku utworach przez chwilę odzywa się także czysta gitarka o delikatnym folkowym kolorycie. Trochę się więc dzieje w muzyce RED DESCENDING, a przy tym płyta „Where Dreams Come To Die” jest bogata aranżacyjnie. Jest na niej sporo wybijających się motywów klawiszowych, solówek i różnych wokali. Wprawdzie najwięcej jest blackowego wokalu, ale nie jest to regułą. Pojawiają się również growlowe wokalizy, a dodatkowo parokrotnie gościnnie zaśpiewała pani, co dało wyśmienity, gotycki efekt (jej dźwięczny głos naprawdę potrafi oczarować). Najlepsze pozycje z tracklisty są właśnie z udziałem Rebeccy („The Grand Memory” i „Slaughter Fallus”). Poza tym dysk zawiera dwa teledyski. W kategorii melodyjnego metalu „Where Dreams Come To Die” to naprawdę świetna, ciekawa, profesjonalna płyta. Nie można się z nią nudzić bardzo długo… [Kasia]

Red Descending, reddescending@hotmail.com; www.reddescending.com / www.myspace.com/reddescendingofficial