FROSTLAND DARKNESS Ad Moriendum Dei Gratia `13

CD `13 (Inverse Rec.)
Ocena: 2/6
gatunek: black

Inverse Records nie przestaje mnie zaskakiwać, „Ad Moriendum Dei Gratia” to druga black metalowa pozycja wydana przez ten label w roku 2013. Jednak o ile album NOX ULTIMA miał jakieś zalety, o tyle debiutancką płytę FROSTLAND DARKNESS oceniam bardzo słabo, o ile nie negatywnie. Jest to jednoosobowy projekt pana Mantusa Norda, który z pewnością za wzór wziął sobie dokonania starego MAYHEM i DARKTHRONE, jednak swoim mistrzom nie dorasta nawet do pięt. Tak więc jest to stuprocentowo oldskulowy black metal, który przede wszystkim brzmi bardzo garażowo czy tam piwnicznie. Chropowate gitary chroboczą, brzęczą i bzyczą, automat perkusyjny coś tam stuka i puka, pan wokalista skrzeczy, a scream jest wtopiony w drugie tło i ciężko go zrozumieć, również dlatego, że teksty są po fińsku. Prawdę mówiąc, według mnie, w dużym stopniu muzyka FROSTLAND DARKNESS i je wykonanie jest amatorskie. Nie podoba mi się dziwne strojenie gitary, niektóre rzeczy brzmią nierówno i fałszująco, a przede wszystkim płyta „Ad Moriendum Dei Gratia” nudzi i zanim dotrze się do półmetka, czujność podczas słuchania maleje niemal do zera. Tempa, którymi operuje pan artysta, chociaż ogólnie są zróżnicowane w poszczególnych utworach, dużo fragmentów jest zwyczajnie jednostajnych, nawet jeśli zdarzają się dzikie przyśpieszenia z kopyta i rozwartym skrzekiem, to i tak wypada nic to nie zmienia, gdyż wypada to chaotycznie i jak dla mnie bez mocy – to trochę tak, jakby żółw się ożywił, wychylił łeb spod skorupy. Ucho zawiesiłam może tylko na utworze „Sinut Saatanalle”, który na początku jest wolny i ma trochę mizantropijny klimat. Poza tym ogólnie jednak jest bezdusznie i mało ciekawie, zresztą formalnie jest to muzyka bardzo prosta, mija bezwiednie. Zakończenie płyty, „Rituaali”, nie ma nic wspólnego z rytualną atmosferą, a jest to tylko nieciekawa partia brudno brzmiącej gitary – ten „finał” potwierdza to, iż projekt FROSTLAND DARKNESS gra niezbyt ambitną muzykę wzdłuż i wszerz. Podejrzewam jednak, że album „Ad Moriendum Dei Gratia” znajdzie swoich amatorów wśród sympatyków starodawnego, skandynawskiego black metalu. [Kasia]

 

Frostland Darkness, www.facebook.com/frostlanddarkness

Inverse Rec., info@inverse.fi; www.inverse.fi