Relacja z Wojewódzkiego Przeglądu Zespołów Rockowych „Rockowania 2018” – 20.10.18 / Białystok

Białostocki przegląd młodych artystów „Rockowania” to coroczna impreza mająca na celu wyłonienie perełek wśród podlaskich kapel. Tegoroczna edycja stała pod znakiem dziesięciu zespołów – siedmiu konkursowych oraz dwóch supportów przed gwiazdą wieczoru, CETI.

Zespoły konkursowe w postaci SYNDROM, CATHLEEN, MICHAŁ CZARNECKI, SAMOHA, WITH ALL YOUR STRENGTH, AMNESTIA oraz SCARMCLAWS dostały się na deski białostockiego WOAKu poprzez dwuetapowe eliminacje, których laureaci mieli możliwość zaprezentowania się podczas omawianego wielkiego finału. Nagrodą główną na „Rockowaniach 2018” było 5000 złoty, przyznawane przez jury w składzie: Grzegorz Kupczyk (przewodniczący), Cezary Mielko i Marcin Kozłowski. Co było ocenianie? Oczywiście jakość i umiejętności zaprezentowane na scenie.

Po przeglądzie miało nastąpić „grande finale”, czyli recital pana Grzegorza Kupczyka i spółki, a także laureata zeszłorocznych „Rockowań”, czyli GYPSY CARAVAN oraz angielsko-polskiego projektu ROCK PAPER SISTER. Nie myślcie sobie jednak, że wszystko potoczyło się zgodnie z planem, najlepsza część wydarzenia dopiero miała nadejść!

Tyle tytułem wstępu, w praktyce bowiem dotarłem na miejsce o 17:00, czyli akurat na występ kapeli WITH ALL YOUR STRENGTH. Chłopaki poczynili spory postęp względem pierwszych nagrań dostępnych na YouTubie, plasując się muzycznie w okolicach NORTHLANE. Była moc, była żywiołowość, był kontakt z bardzo nieliczną publiką (wspominałem, że wstęp na przegląd był darmowy?). Następny zespół, czyli AMNESTIA z Olecka nie odstawał muzycznie od poprzedników, choć można było odnieść wrażenie, że death metalowy ciężar jaki sączył się z głośników trochę… przerastał możliwości akustyczne białostockiego „Spodka”. Pomimo tego, że oba zespoły były mi wcześniej znane, nie nudziłem się ani trochę – głównie ze względu na to, że w twórczości AMNESTII oraz WITH ALL YOUR STRENGTH słyszalny był spory jakościowy progres – taki i muzyczny, jaki i sceniczny. Ostatnia kapela z przeglądu czyli SCARMCLAWS zagrała poprawnie, ale ich występ nie zapadł mi w pamięci. Składam to na karb faktu, że był to jeden z pierwszych występów na żywo tej rock/metalowej formacji z Bielska Podlaskiego.

Tuż przed zakończeniu przeglądu, nadszedł czas na CZARY, GUSŁA i MAGIĘ. Polecam czytać w skupieniu! Jako, że w sali obok odbywało się wesele i akurat do drugiego „Spodka” wchodziła młoda para, nastąpiła wymuszona przerwa… poproszono więc wszystkich zebranych o zachowanie ciszy i powstrzymanie kucy przed pałętaniem się po korytarzach. Mogłoby to w końcu zgorszyć weselników. Dobrze się zaczyna druga część opowieści? Czytajcie dalej!

Po koncercie SCARMCLAWS, w dość nieelegancki sposób wygoniono wszystkich z sali, rozstawiono kasę fiskalną i… zaczęto sprzedawać bilety. Nie było by w tym nic dziwnego, zważywszy na fakt, iż finał czyli koncert CETI wraz z supportami był płatny i biletowany, ale nie zmienia to faktu, że było to rozwiązanie co najmniej dyskusyjne. Wiele osób zrezygnowało z dalszego uczestniczenia w biesiadzie, a garstka niedobitków która została (złożona pewnie w 60% z kapel czekających na wyniki przeglądu) musiała koczować – uwaga – przez 2 godziny na korytarzu. W WOAKu oczywiście, jak na kulturalne miejsce przystało, nie było żadnych procentowych trunków, nadmiar był natomiast kojących dźwięków rock-polowych ballad autorstwa SŁAWOMIRA, sączących się leniwie z sąsiedniej sali. A czemu 2 godziny? Zgodnie z rozpiską, pierwszy support CETI miał się pojawić na scenie o 19:00, a w rzeczywistości o tej godzinie… CETI zabierało się za pierwszą próbę dźwięku. ROCK PAPER SISTER zaczął grać grubo po 20:30. Powiedzieć żart, to jak nic nie powiedzieć.

Po odstaniu swojego, wraz z kilkoma innymi osobami, zostaliśmy wpuszczeni ponownie na salę. Występ wspomnianej formacji ROCK PAPER SISTER, a także następującym po nich show GYPSY CARAVAN nie zaliczam do najprzyjemniejszych doznań akustycznych w historii, ale nie chciałbym tutaj zbytnio narzekać. Płynnie przechodząc do headlinera wieczoru, który pojawił się na scenie już po godzinie 22:00 to byłem bardzo miło zaskoczony. CETI zaprezentowało się ponadprzeciętnie dobrze, wykonując swoje największe przeboje, a także np. cover kawałka „Dorosłe Dzieci” autorstwa TURBO. Panowie i jedna pani miażdżyli sceniczną werwą, klasyczny rock emanował energią jakiej brakuje dużo młodszym zespołom. Jest to szczególnie godne podziwu, kiedy weźmie się pod uwagę, że na legendzie polskiego rock’a/metalu było pewnie z 35 osób (przypominam, że większość to członkowie kapel).

Występ CETI był zdecydowanie najjaśniejszym punktem tego wieczoru, pozwalającym odreagować poprzednie kurioza. Wymęczony do granic (głównie czekaniem) nie doczekałem do ogłoszenia wyników. Werdykt poznałem już w drodze do domu, zwyciężył MICHAŁ CZARNECKI, wyprzedzając dwie opisywane wcześniej przeze mnie kapele, które zajęły odpowiednio 2 i 3 miejsce – AMNESTIA, WITH ALL YOUR STRENGTH. Gratulacje!

Podsumowując… muzycznie wydarzenie stało na wysokim poziomie, kto tego pochmurnego dnia wybrał się do WOAKu na darmowy przegląd młodych kapel, bez wątpienia nie żałował – była to świetna okazja do zapoznania się z trendami w polskim rock’owym/metalowym podziemiu. Cyrk na kółkach jaki wydarzył się później na szczęście widziało już tylko paru niedobitków. Ale szkoda „szczępić” języka, organizacja po prostu leżała jak Najman rażony podmuchem powietrza – gdyby nie świetny występ CETI, to nie byłoby czego zbierać.

[Marcel]