REVIOLENCE Violent Phoenix `08

REVIOLENCE Violent Phoenix

Przyznam się szczerze, że zespół REVIOLENCE i jego materiał „Violent Phoenix” na początku zupełnie mnie nie zainteresował. Potraktowałem jego muzykę oschle i bez emocji. Coś stało na przeszkodzie głębszego poznania… Trzy tygodnie później jeszcze raz wrzuciłem płytę do odtwarzacza i nie zawiodłem się. Spotkałem się mianowicie z thrash metalem zagranym na bardzo wysokim poziomie. Przypomina on trochę dokonania TESTAMENT, SLAYER czy MEGADETH. Jednak ma swój charakterystyczny bieg i tempo. Zespół nie rozpędza swojej muzyki w jakiś drastyczny sposób. Stawia raczej na średnie, ale bardzo zapełnione utwory, w których od czasu do czasu przemyca jakieś aranżacyjne dziwactwa. I tak „About Angel and Demons” posiada znakomitą wstawkę, którą tworzą solówki rodem z hiszpańskiego słownika gitarowego klasyka. Mocna strona REVIOLENCE to przede wszystkim wyżej wymienione gitary, opierające się na charakterystycznej technice chłostania strun. Oczywiście nie te hiszpańskie gitary, tylko te jak najbardziej metalowe, o pokręconych kształtach wiosełka. Jeśli już miałbym się do czegoś przyczepić, to z pewnością byłby to wokal Carlosa Furtado. Nie wiem czemu, ale trochę nie pasuje mi do tej muzyki. Brakuje mu takiego złośliwego i połamanego pazura, którym mógłby nas drapać podczas słuchania. Tytułowy „Violent Phoenix” to taki sztandarowy i dość reprezentatywny utwór dla REVIOLENCE. W tym i w kolejnym utworze, a mianowicie w „Abduction” słyszę pewne podobieństwa w budowie refrenu. Wokal wydaje się znajomy… Nie wiem, z czym mi się to kojarzy, ale tak jakbym już gdzieś to słyszał. Myślę, że wynika to z małej oryginalności wykonania. Wszystko co usłyszymy na „Violent Phoenix”, już gdzieś zostało zagrane. Wiem, że w tej muzyce są pewne prawa, które należy przestrzegać, ale jednak nie mogłem o tym nie wspomnieć. Ogólnie jednak promówka „Violent Phoenix” REVIOLENCE trzyma się całkiem nieźle. A grupa stanie się może szerzej znana metalowej braci za pomocą jakiejś intensywnej promocji w Europie, gdzie thrash jest przecież wciąż bardzo popularny. Musimy jednak jeszcze trochę na to poczekać. [Sabian]


Reviolence, Edson Graseffi, 1200 Feliciano Bicudo – 367, Apto – 29 – Santana – Sp/Sp, CEP 02301 – 026, Brazil; www.reviolencemetal.com / www.myspace.com/reviolence