Rogata Pedera #0 `99

rogata.pedera.0„ROGATA PEDERA” #0
`99 (A5/32s./xero/3,5zł)

 

„Rogata Pedera” (cóż za nazwa!) #0 to – stworzony pod patronatem obywatela Stalina – zin metalowy, z którego nie dowiecie się zbyt wiele o muzyce. A o losach pewnego idola wszystkich dzieciaków i hordzie nienasyconych rybików czy tym, jakie są Włochy i gdzie się podziały te prywatki z piosenki, jak najbardziej. „Czekaj, chyba mnie z kimś pomyliłeś?!” bądź „Do czego zmierzasz?” – to przykładowe reakcje osób pytanych. W numerze znajdują się wywiady (LUX OCCULTA, ATROPHIA RED SUN, „Messershmitt”, EPITOME, NEOLITH, ATROPOS, PSYCHOTRON), fajowe recenzje i inne rozmaitości. Całość „Rogatej Pedery” została suto zaprawiona pysznym humorem. Zawarte na malutkich flyerach informacje wywołały u mnie cieplutkie skojarzenia z warszawskim DARK UNDERGROUND, INSOMNIĄ. Słusznie te nazwy przewijają się przez #0. Dodatkowo ucieszyły mnie częste wspomnienia z Festering Blond `98 na Słowacji. Jedynie zarejestrowane na dyktafonie i spisane dosłownie rozmowy na pewno lepiej by się odsłuchiwało z taśmy niż czytało. Numeracja zerowa – jak wyjaśniono we wstępie – sugeruje tylko próbkę możliwości duetu Kaja – Jacek. To, w jaki sposób chcą robić pisemko, pokazuje jego skład, typowo podziemni i… niechlujny. Coś dla tych, którzy po stokroć od przejrzystego układu kolumn i skanowanych fotek wolą graficzny miszmasz, wielość elementów, totalne pomieszanie na granicy bałaganu. [Kasia]