ROMAN KOSTRZEWSKI Woda `07

digi CD `07 (Mystic Prod.)
Ocena: 6/6
Ocena: 4/6
Gatunek: ambient, darkwave, rock

Kiedy pada deszcz (to się nieodzownie kojarzy z wodą), kiedy duszę trapi jakiś problem, kiedy uszy zmęczone hałasem i wreszcie kiedy ma się ochotę na przejmującą i dobrą muzykę, sięgam po „Wodę”. Minęło już o wiele za dużo czasu od ukazania się pierwszego żywiołu rozpoczynającego serię, która niestety na razie istnieje tylko w sferze wirtualnych marzeń i słów rzucanych na wiatr przez ROMANa KOSTRZEWSKIego. Porzuciłem nadzieję, że jeszcze kiedykolwiek Roman zamknie ten cykl. Być może jestem w błędzie, ale wrodzony we mnie realizm nie pozwala zbyt długo się nad tym zastanawiać. Nawet gdyby „Woda” miałaby być ostatnim solowym projektem Romka, myślę, że jest idealnym zwieńczeniem jego muzycznej wrażliwości. Nie będę porównywał tej muzyki do czegokolwiek, to nie ma najmniejszego sensu. „Woda” jako całość, substancja, stan, jest ideałem samym w sobie, pod każdym względem, bez którego niemożliwe jest przecież życie. Muzyka zawarta na tym krążku to wariacje na temat ambientowych pasaży syntezatorów, mrocznych poetycznych historii i metalowej ciężkości, która tutaj nie charakteryzuje się zabójczym kostkowaniem gitarowym czy ultra szybkimi perkusyjnymi centralami. Ciężkość stanowi klimat, tutaj będzie nim masa wody zebranej w zagłębieniach skał i ziemi. Na żadnej innej płycie Roman nie trzymał się tak sztywno obranego kursu koncept albumu. Wszystko, co zostało na tej płycie zawarte, wyszło zaskakująco. Album otwiera „W Głębinach Wodnicy” z posępnie kapiącymi klawiszami, imitującymi właśnie krople deszczu. Utwór płynnie przechodzi w transowy „Żyj Szybko I Giń” (magia przyrody), cała piosenka ma nieco kościelny wydźwięk, częściowo za sprawą ukrytych w tle dzwonów, a także łacińskich zaśpiewów w postaci: „In nomine sancti matrimonium. Tu vota en. Sancta Maria perferre. In nomine passum perineum. Evocatio en. Sancta Maria vitae” (trzeba przyznać, że Romanowi wychodzi to naprawdę zajebiście). Kolejny utwór „Nava Ratna” w bardzo wyszukany sposób opisuje temat związku pomiędzy kobietą a mężczyzną. Użyte w tekście metafory wydają się być dotąd wcześniej niespotykane: „[…]To był świat marzeń. Ona – perła. On – małż. Pieścił ją, tulił ją stale, aż… Wygięło mu kark. Dla niej – ars Konga. Dla niej rzucony na brzeg”. Równie interesująco prezentują się „Dwie Fontanny”, z długim wprowadzającym w stan medytacji wstępem. Najmocniejszym punktem płyty jest niewątpliwie „Kielich Dla Mnie” (dużo w tym utworze muzyki wyciętej żywo z ALKATRAZ, tekst natomiast przypomina „Szkarłatny Wir” z płyty „Biało-Czarna”). Obydwie ze wsi, nie należą na pewno do tych, które opisywał Jan Kochanowski hehe. Pełny ironii jest natomiast utwór „Anioły Nocnych Burz” („[…] Ta dziewczyna stąd. Ojciec – Kira – Błąd. Matkę tulił szef. Nagle przestał – Pech. I tak ją mierzył los, Przy bokserze w nos. Z lunatykiem sen. Za świętoszkiem cień – Wyrzucił ją na bruk”). Romek tutaj znowu mierzy się z uczuciowym wątkiem. Płytę zamyka inna od wszystkich kompozycja „Kijanka”, która ma taki pozytywny bajkowy początek, by następnie zmienić się w mroczny ambientowy eksperyment zakończony perkusyjnym solo przywodzącym na myśl mętny wodny wir. Jest to również najdłuższa na płycie propozycja. Czas, by ponownie nacisnąć play… [Sabian]

Doczekaliśmy się płyty ROMANa KOSTRZEWSKIego, której pewnie wiele osób się nie spodziewało. Może „Listy z ziemi” na podstawie dzieła Marka Twaina zdradzały pewną chęć tworzenia czegoś nowego. Jednak od tamtego momentu minęło wiele czasu. Po rozpadzie KATa nastąpiła krótka solowa trasa koncertowa z nowym materiałem. Przeszła ona przez kilka większych miast po cichu. I zgodnie z zasadą kiepskiej promocji została zapomniana. Ciszę przerwał plusk wody… Kostrzewski postanowił wydać album solowy. Pomysł o tyle ciekawy, że każda osobna płyta reprezentuje jeden z czterech żywiołów władających naszą planetą. Pierwszy krążek nosi tytuł „Woda”. Nagranie tego typu materiału wiąże się z dużą odwagą, choć i marka ma tutaj niebagatelny wpływ. Któż nie zna Romana Kostrzewskiego? Ikony polskiego metalu, pierwszego propagatora satanizmu… Szczerze mówiąc cieszę się, że otrzymaliśmy płytę zgoła inną od tego, co mogliśmy usłyszeć w zespole KAT. Emanuje z niej nieziemski spokój, harmonia oraz uczucie czegoś ponad naturalnego. Zgodnie z pewną biologiczną prawidłowością wiemy, że życie wyszło z wody. Myślę, że właśnie dlatego ten żywioł został wyeksponowany na pierwszym planie. Nie mogę pozbyć się tego dziwnego uczucia samotności podczas słuchania tego albumu. W tle słyszę kapiący deszcz, widzę obraz spływających po szybie kropel. Już na samym początku dźwięk płynącego strumyka wprowadza nas w jakiś inny czas. Czas odległej przeszłości. Teksty zawarte na albumie nie zawierają bluźnierczej aury. Są senne, stonowane, pełne szarości i poetycznej melancholii. Doskonale odwzorowuje to utwór „W głębinach wodnicy”. Przewodni motyw klawiatur przypomina spadające krople. Panta rei – wszystko na świecie jest zmienne, płynne i nietrwałe. Może właśnie to chciał przekazać nam Kostrzewski? W „Żyj szybko i giń” przepięknie wykorzystano głębokie i przestrzenne dźwięki. Najbardziej klimatyczny jest chyba utwór „Dwie fontanny”. Dziwne przesterowane gitary w refrenie, wzbogacające początek flety. Wszystko oparte na jednostajnym pląsającym rytmie. Dobrze łączy się on z najostrzejszą pozycją „Kielich dla mnie”. Wokale Romka są takie, jakie wszyscy kochamy. Lekka chrypka i doskonała melorecytacja artystycznych tekstów, ocierających się o rozbudowaną muzyczną poezję, tak charakterystyczną dla Kostrzewskiego. Myślę, że „Anioły nocnych burz” zamykają pewien koncept balladowy. Natomiast pozostałe trzy utwory stanowią eksperyment. Z pewnością „Ningiszzida” i „Dryfujący estrogen” są najtrudniejsze w odbiorze. Album zamyka akustyczna „Kijanka”. Akt tworzenia, kreacji jest wszechobecny. W niektórych tekstach pobrzmiewa erotyczny charakter. Od mieszającej się wody i nasienia, po właściwy stosunek płciowy. „Woda” to płyta pełna metafor i niedopowiedzeń. „Mam ją za sobą, już nie zatrzymam się (…)”. [Sabian]

Roman Kostrzewski, romek@roman-kostrzewski.com.pl; www.roman-kostrzewski.com.pl
Mystic Prod., ul. Olkuska 8, 32-043 Skała; zamowienia@mystic.pl; tel. 012-3892135; www.mystic.pl