ROPIEŃ Początek Końca Świata (2017)

Promo CD / LP (Independent)
Ocena: 4/6
Gatunek: Punk / death metal / post metal

Do ROPNIA podchodziłem dość ostrożnie (bo kto by uczynił inaczej?). Zespół, który łączy w sobie wpływy CELTIC FROST i SATYRICON z RAMONES czy MISFITS w 2017 roku zaprezentował swój pierwszy longplej pt. „Początek Końca Świata”.

Spodziewałem się sporej różnorodności materiału na płycie, dlatego w pierwszej kolejności przesłuchałem wszystkie 15 utworów i dopiero przy drugim odsłuchu zacząłem skupiać się pojedynczych numerach. I muszę potwierdzić, że każda kompozycja to osobna historia – nie tylko tekstowa, ale również muzyczna.

„Królowie życia i śmierci” to coś bardziej w stylu TRIPTYKON, „Inwazja porywaczy ciał” to już typowo punkowa przygoda, „Duchy starego miasta” zmierzają ku cold wave’owi, a czym dalej w las tym więcej drzew. Do tego każdy numer to inny typ wokalu (poza instrumentalnym „Przypływem” i „O nas”) – mamy do czynienia z wolnymi lub szybkimi inwokacjami, które tworzą nieco psychotyczną atmosferę. Oczywiście wdrażając się w „nowoczesne” teksty a’la twory Nihila możemy raczej zapomnieć o powadze. Na płycie znajdziemy także old school’owy growl, który zawdzięczamy gościnnemu występowi Gumy z CEREBRUM, co dodało jeszcze większej ilości smaczków do i tak już dużej różnorodności.

Odniosłem wrażenie, że słusznym jest tu stwierdzenie iż ROPIEŃ będzie miał tyle oblicz ilu słuchaczy zdobędzie. Przykładowo – taneczną, rock’ową „Wiosnę” uznałem za jeden z jaśniejszych punktów płyty, ale dla metalowych purystów taki „lekki numer” może się wydać łyżką dziegciu w beczce miodu. Na pewno jakąś rekompensatą są nieco bardziej groove’owe kawałki jak „O nas” czy post-metalowe „Bez Obietnic”, których na „Początku Końca Świata” znajdziemy więcej. Dla każdego coś miłego.

O ile odbiór wokalu czy tekstów to kwestia subiektywna, tak dopracowane brzmienie i po prostu pomysł na siebie są, mam nadzieję, kwestią bezdyskusyjną w przypadku ROPNIA. Taka mieszanka punk’u, post-pank’u, post-metalu czy old school’owego death metalu to na pewno unikat, któremu warto się przyjrzeć.

[Vexev]

ROPIEŃ: ropien.bandcamp.com, mspr@op.pl.