ROTTEN AGE Zgnilizna Dziejów `14

pro CD-R `14
Ocena: 3/6
Gatunek: black metal

Bez litości, w pogardzie dla finezji, z zerowym poszanowaniem dla tzw. dobrego smaku. Pierwszy, samodzielnie wydany long hordy ROTTEN AGE z Nowego Targu, zatytułowany „Zgnilizna Dziejów”, już na wstępie dzieli po łbie sękatym obuchem. Jak można przekonać się na zespołowym fejs-zbuku, panowie z ROTTEN AGE są „metal as fuck” do tego stopnia, że do zdjęć pozują z gustownym biżurem męskim, sporządzonym z gwoździ i łańcuchów drogowych. Nie ma chuja we wsi, muszą grać black. Black stawiający na ścianę dźwięku dudniących blastów i kładących się jeden za drugim gitarowych bzyków. Do tego wypluwający plugastwa vox i wiadomo już, że najbliżej nowotarżanom do MARDUK, DARK FUNERAL, GORGOROTH i tym podobnych kamand. Wiadomo jednak, Skandynawowie mają do dyspozycji studia z kosmiczną technologią i producentów rozczulających się nad każdym tonem, więc piwniczna produkcja ROTTEN AGE musi w porównaniu wypaść, jak ubogi robotnik sezonowy zza Bałtyku przy zachłystującym się dobrobytem Nordyku. Kulejące brzmienie to właśnie jeden z mankamentów „Zgnilizny Dziejów”. Drugim, chyba nawet bardziej doskwierającym, jest monotonia. W podanej dawce (pięćdziesiąt minut) ekstremalny nakurw robi się zwyczajnie nudnawy, mimo że u schyłku płyta nieco zwalnia, robi się bardziej klimatyczna i złowieszcza („Królestwo złudzeń”, „Hańba”). Zawiązki stylu są, więc z kolejnym mateksem powinno być wyłącznie lepiej. I jeszcze szkoda, że zabrakło tekstów we wkładce, bo rad bym się dowiedzieć, o czym wokalowy ROTTEN AGE bulgocze np. w kawałku pod obiecującym tytułem „Kowadło nienawiści”. [Elvis Belzebub]

 

Rotten Age, rotten_age@op.pl; www.myspace.com/rottenage; www.facebook.com/rottenage