RUNEMAGICK Enter The Realm Of Death ’99

Zespół z iście długim stażem i doświadczeniem, niestety od jakiegoś czasu zawieszony w martwym punkcie. Trzymając kciuki za triumfalny powrót badam sobie „Enter the Realm of Death”, moim zdaniem jedną z najlepszych płyt w historii. To właśnie ten album uzmysłowił mi jak mocarne może być połączenie death i doom metalu. Piękne wyważenie proporcji pomiędzy wolnymi, miażdżącymi tempami i death metalowym ciężarem. Włosie wręcz się jeży na całym cielsku, a jak jeszcze dodać do tego miodne brzmienie, to lista ewentualnych życzeń zamyka się, a jej każdy punkt zostaje dziarsko odhaczony. Do nagrania świetnej płyty nie potrzeba ośmiu dziwadeł w maskach. Nie ilość personelu jest wyznacznikiem jakości. W tym przypadku wystarczyło trzech utalentowanych chłopa, by roznieść w przedbiegach setki innych kapel. Zaiste, album ten poniewiera jak piwo Bartek spożyte podczas kąpieli w wannie. Się słucha, się z podziwu nie wychodzi.[soulcollector]

Runemagick, http://www.runemagick.se/.