RUYAN (РУЯН) Лебедь Белая `14

CD `14 (SoundAge Prod.)
Ocena: 3,5/6
Gatunek: pagan folk metal

Szybki rzut oka na okładkę płyty RUYAN „Лебедь Белая” uświadomił mi dwie kwestie – pagan folk metal za naszą wschodnią granicą jest nieustająco popularny, a mnie przydałaby się powtórka z rosyjskiego, bo dawno nie próbowałem „odszyfrować” czegoś zapisanego cyrylicą. Tak oto metal kolejny raz ujawnił swój walor edukacyjny, bo nawet jeśli płyta okaże się marna, to przynajmniej odświeżę język. Ad rem. „Лебедь Белая” (dla mniej obeznanych w języku Puszkina to znaczy „Biały łabędź”) jest niemal godzinną dawką pagan folk metalu, według wzorców powszechnie sprawdzonych jak Rosja długa i szeroka. Standardowy jest już skład osobowy: dwóch gitarzystów, basista, perkusista i dziewoja na wokalu (zarówno śpiew, jak i growl) – na plus warto dodać, że „efekt folkowy”, zamiast przy pomocy klawiszy, został uzyskany dzięki wykorzystaniu fletu, bałałajki i kobzy. Równie wzorcowym jest ubranie naszych bohaterów w stroje ludowe, co samo w sobie jeszcze nie zapowiada problemów z przyjęciem na klatę zawartości „Białego łabędzia”. Niestety czas trwania płyty jest odwrotnie proporcjonalny do mojej przyjemności słuchania tejże. Nawet pomijając fakt, że takie granie nie należy do moich ulubionych, utwory są zwyczajnie za długie i często posklejane z niepasujących do siebie elementów. Zasadniczo, oprócz folku, spotykają się tu dwa żywioły – nastrojowe doom’owe granie jest uzupełniane wybuchami agresji o death/blackowej proweniencji. Niestety te dwa światy, zamiast koegzystować, zwyczajnie się ze sobą gryzą. Tak jakby zespół miał pomysł na dwie różne płyty, po czym postanowił je ze sobą zmiksować w sposób cokolwiek przypadkowy. Zdecydowanie nie pomaga też rozwlekłość materiału, co przy średniej trwania utworu oscylującej około sześciu minut, czyni nie lada wyzwaniem dotrwanie do końca albumu. Promyk nadziei pojawia się w połowie „Лебедь Белая” – począwszy od nastrojowej miniatury „Сон”, utwory stają się zdecydowanie bardziej zwarte i choć nadal kłują w uszy dość kwadratowymi aranżacjami, to przynajmniej zmierzają w jakimś konkretnym kierunku. Ten pozytywny stan rzeczy utrzymuje się aż do kończącego płytę „Куст ракитовый”, gdzie wszystko wraca do punktu wyjścia – w zamyśle podniosły i klimatyczny kawałek zostaje rozwleczony ponad miarę, skutecznie mnie zamulając i niwecząc zaczątki pozytywnego nastawienia uzyskane przez drugą część albumu. Gdyby z „Białego łabędzia” pozbierać wszystkie dobre momenty, wystarczyłoby na przyzwoitą epkę, niestety najsłabszym ogniwem RYUAN pozostaje umiejętność komponowania i aranżowania utworów. Tym bardziej szkoda, że pod względem wykonawczo-produkcyjnym nie ma się do czego przyczepić, a i wydawca przyłożył się do swojej roboty. Jeśli muzycy RYUAN zdobędą wyższy stopień wtajemniczenia w arkana kompozycji, to dam im jeszcze szansę, a mój stosunek do ich obecnego potencjału odzwierciedla nienajlepsza ocena płyty Лебедь Белая”. [Michał Pawełczyk]

Ruyan, www.ruyan-rus.com
SoundAge Prod., soundage.prod@gmail.com; www.soundage.org