Schatten Aus Der… BETHLEHEM / A Tribute To Dictius Te Necare `09

 

Koło roku 2008 czy 2009 kilku panów zebrało się w sobie, namówiło i przygotowało kolejny z coraz chętniej produkowanych „Tribute To…”. Tym razem zabrali się za tribute dla BETHLEHEM. Na wstępie zaznaczyć muszę lojalnie, iż nie należę do grona zagorzałych fanów tej kapeli. Być może jestem zbyt prostym człowiekiem, żeby objąć przekaz serwowany przez tą „enerefowską” grupę. Z tego prostego względu moja opinia o wydawnictwie zatyrułowanym „Schatten Aus Der… BETHLEHEM / A Tribute To Dictius Te Necare” może być stronnicza i nieobiektywna, względnie krzywdząca, ale po kolei… Mamy tutaj sześć zespołów grających muzykę różną, całkowicie mi nieznanych, pochodzących głównie z Francji, za wyjątkiem brytyjskiego rodzynka o nazwie IMIDAIN. Płyta trwa czas równy lekcji szkolnej, czyli taki, jaki jest w stanie przetrwać przeciętny uczeń gimnazjum z ADHD. Konsumując muzykę tu zawartą, naszło mnie właśnie takie skojarzenie, ponieważ ja nie wytrzymałbym ani minuty dłużej słuchania tej składanki. Zrobiłem to tylko raz i tylko w celach poznawczych, które zaskutkowały właśnie tym tekstem. Zdarzało mi się tu i ówdzie otrzeć o twórczość BETHLEHEM w oryginale i choć nie bez oporów dawałem radę, przekombinowanie czegoś, co jest z założenia, moim skromnym zdaniem, tak przekombinowane, jak muzyka BETHLEHEM, jest pójściem o krok za daleko. Na tej kompilacji utwory BETHLEHEM zostały, że tak to ujmę, nie zinterpretowane w jakiś nowy, ciekawy sposób, ale raczej nadinterpretowane. Być może krążek „Schatten Aus Der… BETHLEHEM / A Tribute To Dictius Te Necare” niesie w sobie jakieś wartości poznawcze, ale do mnie one nie dotarły. Widać jestem odporny na szczere chęci twórców. Szalone wokale nawiązujące do wersji pierwotnych czy z drugiej strony zesmęcone, a nieprzetworzone kawałki nie nastawiły mnie pozytywnie w żadnym wypadku. Nadal jednak, czerpiąc z niewyczerpalnych pokładów mojej wrodzonej ciekawości (która, jak wiadomo, to pierwszy stopień, a ja już przeszedłem chyba z osiem pięter), postanowiłem posłuchać wszystkich zcoverowanych utworów w wykonaniu BETHLEHEM. Nieco poprawiło to mój odbiór całości, ale nie na tyle, żeby sięgnąć po składak raz jeszcze. Nie zrobię tego więcej. Płyta „Schatten Aus Der… BETHLEHEM / A Tribute To Dictius Te Necare” jest przeznaczona jedynie na wąski rynek zagorzałych fanów zespołu BETHLEHEM, nic ponadto ciekawego nie potrafię o niej powiedzieć. Przepraszam za nie docenienie, ale mnie w takich wypadkach praca recenzenta boli. [John Kramer]

 

Ostra Rec., contact@ostra-records.com; www.ostra-records.com