SEMARGL Manifest `07

SEMARGL Manifest

Przy płycie „Manifest” chciałem się zabić… Wyobraźcie sobie, że SEMARGL to DREAM THEATRE death metalu. Nagrywa albumy równie długie, a zawartość tego CD to jakieś bite 74 minuty świergolenia o wojnie. Nie wiem jak Wy, ale jak dla mnie to stanowczo za dużo. Ciężko było przez to przebrnąć, więc próbowałem kilka razy, bez rezultatu. To, co SEMARGL zawarł na swoim trzecim krążku, to jakaś chora wizja okrutnych zachowań towarzysząca wojnie. Sam wizerunek chłopaków sugeruje, że mieli trudne dzieciństwo. Co ci rodzice czytywali im na dobranoc? Lepiej nie wiedzieć… No to teraz pewnie jesteście ciekawi, co to za dziwny twór ten cały SEMARGL? Otóż jest to mieszanka dwóch takich stylów, co ukradły księżyc – jak zapewne się już domyślacie, jeden to black, a drugi to death. I obaj na nazwisko metal mają, tak jak nasz Mr. President and his brother. Płyta dzieli się na trzy części: radius, eradication, verdict. Ja po pierwszej podziękowałem. Potwornie nudna muza. Granie średnie, momentami mi się widzi, że ta ten album rodziła się w okropnych bólach. Wokal na „Manifest” jest totalnie odpychający, zaraz mi się jakieś eksperymenty biologiczne nasuwają na myśl. Okładka też zresztą nie lepsza… Ciekawe, czy gdyby wybuchła wojna, które miejsce zajęliby ci groźnie wyglądający na fotografii twórcy? Katów, patriotów czy zwykłych tchórzów? Popierając pewne idee, lepiej się trochę zastanowić nad ich sensem, żeby się później gorzko nie rozczarować… [Sabian]

Semargl, semargl.info@gmail.com; www.semargl.com.ua / www.myspace.com/semargl
Deathgasm Rec., P.O.Box 661415 Marietta, GA 30068, USA; info@deathgasm.com; www.deathgasm.com