SILENT KINGDOM Path To Oblivion `11

„Path To Oblivion” to czwarty długogrający album założonej w Sarajewie grupy SILENT KINGDOM. Od razu rzuca się w uszy doświadczenie muzykantów, wszak zespół istnieje od 1999 roku. Może nawet to doświadczenie przeradza się tu w rutynę i momentami działa na niekorzyść całości. Jednak po kolei. Zawarte na płycie utwory są połączeniem kilku stylów, mamy więc trochę thrashowego pazura, heavy metalowych riffów, nastrojowe, ale nienachalne klawisze i wokalistę a`la Anders Friden z IN FLAMES. Pytanie, czy taka mieszanka ma sens? W tym wypadku i tak, i nie, ponieważ w dużej mierze kompozycje są na tyle zgrabnie skomponowane oraz posiadają taką dawkę melodii, że całość nie wieje nudą. Chociaż przyznać trzeba, że nie jest to super oryginalne dzieło. Jednakże jest w tym coś, co zasługuje na kilka chwil uwagi. Album „Path To Oblivion” zaczyna się od interesującego intro na samych klawiszach, coś w stylu ETERNAL DEFORMITY z pierwszych kaset. Powiem szczerze, że trzy utwory instrumentalne wydają mi się najciekawsze z całej płyty. Może dlatego, że jakakolwiek nawet próba poszukiwania nowych harmonii zawartych w tych delikatnych melodiach oddala chociaż trochę te kawałki od sztampowego, wtórnego naparzania a`la tysiąc pięćsetna płyta w stylu „Nexus Polaris”. Z pozostałych utworów raczej wszystkie wydają się równo zagranym, dosyć melodyjnym heavy, thrash, black (cokolwiek jeszcze tu wstawisz) metalem. Dobrze się słucha muzyki SILENT KINGDOM, dlatego jeżeli ktoś lubi coś, co już dobrze zna i słyszał wiele razy, może nawet kilka razy sięgnąć po album „Path To Oblivion” i może mu się nawet spodobać. [Korbolkatus]

Raptures Asylum Prod., www.rapturesasylum.altervista.org