SIN OF KAIN The End `06

 

Jest sobie taki zespół, co się nazywa SIN OF KAIN (ciekawie…). Pochodzi z Węgier. Powstał w 2002. W tym roku nagrał debiutancki album, a w kolejnym EPkę. Kolejny materiał, „The End”, zawiera siedem utworów. Jaka jest muzyka tej grupy? Hm, trochę to bezkształtna, znaczy wieloskładnikowa. Jest w niej thrash i (sympho) black w proporcjach zmiennych. Coś z deathu też dałoby się wyłowić, a melodyka niekiedy jest power metalowa. Owszem, w kompozycjach SIN OF KAIN trochę się dzieje, ale nie są to konstrukcje szczególnie przykuwające uwagę. Właśnie brakuje elementów charakterystycznych, fragmentów, które zapadałyby w pamięć. Słuchając „The End” zwraca się za to dużą uwagę (siłą rzeczy) na śmiało użyte klawisze. Brzmiące klasycznie (fortepian, organy), ale częściej nowoczesne i ta elektronika trochę wyrzucają tę kapelę w kosmiczną przestrzeń:-) (nieco podobnie jak u naszego THY DISEASE). Do mnie jednak progresja w wykonaniu SIN OF KAIN średnio przemawia… Może po prostu nie rozumiem idei krążka „The End”? [Kasia]

Sin Of Kain, www.myspace.com/sinofkain

Cyanide Syndiacate Rec., www.myspace.com/cyanidesyndicaterecords