SINE LUCE L`illusione D`esistere `08

ImageSINE LUCE „L’illusione D’esistere”
CD `08

Image

 

SINE LUCE to dość enigmatyczny stwór z Włoch, konkretyzując z wyspy Sardynia. „L’illusione D’esistere” stworzyło dwóch gostków, lecz jak wynika z zebranych przez mnie informacji, mózgiem jest niejaki Alessandro, który aktualnie ma wyłączność na SINE LUCE. Jak większość zapewne wie, podchodziłem do tego materiału z pewną taką dozą nieśmiałości, co na początku jeszcze zostało spotęgowane informacją o użyciu mojego „ulubionego” automatu perkusyjnego. Jakież miłe dla ucha rozczarowanie przeżyłem, gdy po krótkim intrze przetoczył się po mnie black metalowy walec „Uscita Di Scena” nawiązujący do świetlanych lat BURZUM („Det Som Engang Var” i „Hvis Lyset Tar Oss”). Co za totalny klimat. Jakie zajebiste wyczucie. Ta melancholia i czające się we mgle zło wręcz wyzierają z tej muzy. „Riflesso Nell’irreale” swoim klimatem, wspaniałym, średniowolnym tempem z brutalnym przyśpieszeniem to klimat zblizony do AUTUMN VERSES, zaczyna się robić lekko pompatycznie. Ale klou wieczoru stanowią ponure, okraszone bolesnymi, smutnymi riffami fragmenty, jak w „Il Vuoto” czy „Scoprire Il Nulla”, piekno zawarte w bólu. Aż dziw bierze, że „L’illusione D’esistere” nie nagrał skandynawski zespół, bo słuchając tych kawałków widzi się tamte krajobrazy. Żeby jednak uprzedzić tych, którzy spodziewać się będą jedynie wolnej, mistycznej muzy, dopiszę, iż SINE LUCE nie gardzi też szybkimi partiami i przyśpiesza, zawsze z wyczuciem („Nel Vortice” czy „Frammenti Di Destino”). Zaaranżowanie perkusji jest na tyle dobre, że słuchając SINE LUCE nie przykłada się do niej właściwie większej uwagi, jest tłem, to nie ona buduje atmosferę. Gitary, nienachalne klawisze, rozpaczliwy wokal, ta posępność, jaka wyzierała z dokonań BURZUM czy ENSLAVED z epoki „Hordanes Land”. Jestem naprawdę pod wrażeniem SINE LUCE. [von Mortem]

Sine Luce, Alessandro Pitzalis, via Manzoni 9/A, 09040 Guasila (Ca), Italy; bunker84@hotmail.it; www.myspace.com/sineluce