SOLITARY Time Machine `15

promo CD-R `15
Ocena: 1/6
Gatunek: rock

SOLITARY… SOLITARY… No tak! To ten SOLITARY! A jakiż to?! Ano w latach 90-tych był taki zespół z Ełku, parający się graniem klimatycznej odmiany metalu. Miał w składzie wokalistkę i skrzypka (co wówczas było popularne w tym gatunku). Pozostawił po sobie trochę muzyki. Pamiętam tę grupę dość dobrze. Nasz „Atmospheric” miał nawet pewien udział w jej promocji. Chociaż muszę przyznać szczerze, że nigdy mnie ta kapela nie zachwycała. Mimo że słuchałam i lubiłam tego typu spokojniejszą muzykę, SOLITARY grało jak dla mnie bardziej rockowo niż metalowo. Informację o reaktywacji zespołu przyjęłam więc bez entuzjazmu, niemniej zawsze jest to ciekawe zjawisko, gdy ktoś ze „starej gwardii” po tak wielu latach sięga po instrument i chce tworzyć coś nowego. W przypadku SOLITARY filarem pozostał perkusista Tomasz Brodowski, a z tymi nowościami to tak nie do końca jest, bo materiał „Time Machine” to tylko cztery numery, a dwa z nich to stare utwory nagrane w zmienionych aranżacjach w roku 2014. Już ten fakt oznacza, że muzyka SOLITARY nie zmieniła się w większym stopniu, skoro zespół ze spokojnym sumieniem odgrzewa stare kotlety. Dziwne to, ale cóż, nie moja broszka. Poza tym za mikrofonem nadal stoi kobieta – tym razem jest to Karolina Pisowacka, momentami przypominająca mi Małgośkę Ostrowską, a tak ogólnie ani nie lepszą, ani nie gorszą niż śpiewające dziewczyny wygrywające obecnie te wszystkie reality show typu „The Voice Of Poland”. Teksty również zostały po polsku – i tutaj uwaga: to po jakiego grzyba tytuł płyty jest po angielsku?! Pierwsza kompozycja, „66”, zniesmaczyła mnie okrutnie, ze względu na katolicko nadęty „liryc”. Z przykrością muszę przyznać, że zamysłem, tekstami, jak również muzyką współczesne SOLITARY nie wyszło poza poziom kapelek tego typu sprzed 20-15 lat: ILLUMINANDI, MANTEIA, LILITH, ARDOR. A to jest to, czego zawsze szczerze nie cierpiałam w metalu. Bo dla mnie to nie jest metal. Bo dla mnie to jest zbyt grzeczne, zbyt miałkie, zbyt mdłe… SOLITARY nazywa swoją współczesną muzykę „art metalem z elementami gothic, doom i art rocka”. I nawet jeśli na „Time Machine” można wyłapać elementy tych gatunków, jako całość materiał nie ma ani ciężaru, ani pazura, ani mocy – tego, bez czego metal nie jest metalem. Przykro mi… [Kasia]

Solitary, tbrodowski@gmail.com; www.facebook.com/solitaryplwww.soundcloud.com/solitarymusic