Sound Riot Records

 

Image

 

Założycielami Sound Riot byli przed 11-ma laty brazylijscy fani metalu, bracia Rodrigues. Początkowo było to małe, wysyłkowe, możliwe że pierwsze w ich kraju distro – wpierw rozprowadzało materiały zespołów, które wkrótce stały się bardzo znane i popularne (MARDUK, KATATONIA, IN THE WOODS, ROTTING CHRIST itd.), a później nawiązało współpracę z licznymi firmami podziemnymi (m.in. Napalm, Cold Meat Industry, Avantgarde, Misanthropy). Następnie dystrybucja przekształciła się w wytwórnię, niemniej w tamtym czasie jej działalność była mocno ograniczona z powodu niedostatecznych funduszy czy też wręcz zastopowana na skutek ówczesnego kryzysu ekonomicznego w Brazylii. W wyniku takich problemów, po pewnym okresie stagnacji, zasadne było w `99 przeniesienie firmy na grunt europejski. Pomimo wysokich kosztów przeprowadzki i trudnej rozłąki z rodziną, okazało się, iż była to trafna decyzja.
Dokładnie w Portugalii prowadzenia Sound Riot podjął się Patrick, który przybył do Europy z Ameryki Południowej. Od początku, pomimo wielu problemów, wierzył on w sens tego przedsięwzięcia.. Nigdy nie zwątpił w potrzebę ciężkiej pracy. Wciąż uczy się na własnych błędach. Jest przekonany, że warto się poświęcać. Zdobywane doświadczenia to dla niego największe bogactwo.
Po okresie aklimatyzacji i rozpoznaniu rynku, oddział Sound Riot na Starym Kontynencie stale się rozwija i umacnia swoją pozycję na scenie podziemno-oficjalnej. Obecnie zrzesza pod swoimi skrzydłami wiele wspaniałych zespołów, które są selekcjonowane ze względu na talent, umiejętności i osobowość muzyków (co jednak bynajmniej nie wyklucza artystycznej wolności i dowolności w kreowaniu image`u). Sound Riot finansuje sesje w renomowanych studiach nagraniowych, zatrudnia najlepszych producentów, współpracuje z wybitnymi grafikami, autorami okładek. Zapewnia swoim podopiecznym profesjonalne wydanie albumów i szeroką reklamę, rozsyła pakiety promocyjne do magazynów i rozgłośni radiowych, sprzedaje licencje, płyty są dystrybuowane na całym świecie. Sound Riot ma swoją filię także w USA.
W porównaniu z innymi firmami, wydawnictwa Sound Riot są dostępne po niewygórowanych cenach (w granicach 10 – 14 $, ok. 8 E) pod podanym gdzieś poniżej portugalskim adresem lub w ok. 100 dystrybucjach praktycznie na całym świecie, również w krajach egzotycznych (w Niemczech, Francji, Japonii, Finlandii, Włoszech, Szwecji, Czechach, Hiszpanii, Norwegii, Kolumbii, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Holandii, Grecji, Australii, Belgii, Danii, Szwajcarii, Austrii, Turcji, Słowacji, Rumunii, Rosji, Meksyku, Singapurze, Korei, Chile, Izraelu, Wenezueli, Peru, Ekwadorze, Filipinach, Malezji itp.), w tym także u nas w Polsce, w Pagan Rec., Morbid Noizz Prod. i Faithless Prod. Wcześniej były to tylko kompakty, jednak niektóre pozycje mają też kasetowy odpowiednik. Poza tym pod szyldem Sound Riot skrywa się też dystrybucja, w której są dostępne koszulki oraz ponad 400 innych tytułów. Szczegóły w katalogu. Natomiast informacje o zespołach i własnych produktach wytwórni można znaleźć na jej stronie internetowej (na www są też udostępnione wybrane dźwięki) lub w ukazującym się dwa razy do roku newsletterze, który zawiera news`y, wywiady, biografie, recenzje, zdjęcia, adresy (papier kolorowy, duża ilość stron, różne formaty).
Chyba największym atutem firmy Sound Riot jest to, iż firmuje ona bardzo zróżnicowane pod względem gatunkowym materiały. W jej barwach ukazują się płyty grup black`owych, death`owych, thrash`owych, gotyckich, grindowych, folkowych itp. Niemniej zauważalna jest przewaga albumów zawierających melodyjny metal (wiąże się to z tym, iż właściciele traktują muzykę jako sztukę i zgodnie z tym mottem zmienili wizję funkcjonowania wytwórni). Większość zespołów wywodzi się ze Skandynawii (ze szczególnym wskazaniem na Finlandię), jednak nie jest to regułą. W wielu przypadkach ich cechą wspólną jest to samo studio nagrań lub miejsce dokonania masteringu.

Pora przedstawić nieco bliżej kilka wybranych kapel zrzeszonych w Sound Riot, a także Dreamlike Music – takiej podwytwórni, która specjalizuje sięw dark wave, gotyku, folku, muzyce eterycznej, średniowiecznej itp.

 

Szwedzki INCINERATOR gra crusher/speed thrash metal wzorowany na dokonaniach mistrzów tego gatunku z lat `80 (KREATOR, DESTRUCTION, SLAYER, DARK ANGEL). Tytuł debiutanckiego, 5-utworowego MCD „Thrash Attack” jest więc znamienny. Drugi album grupy został zarejestrowany w Sunlight Studio i jest to kawał surowej, zabójczej muzy; a cover art wykonał grafik pracujący też dla MARDUK i OLD MAN`S CHILD. Basista / wokalista zespołu, Lenny Blade, udziela się równocześnie w NOMINON oraz wziął udział w nagraniu płyty MAZE OF TORMENT.

Początki zespołu ERIDU ARCANE datują się na `93. W krótkim czasie powstało demo „Ars Poetica” i aż po sześciu latach pierwsza płyta długogrająca „Refugee From The Monochromie”. Drugi album kapeli to „The Dying Of An Ageless Day”. Grupa pochodzi z Norwegii, a w swojej twórczości bazuje na irlandzkim folku i kontynentalnej muzyce klasycznej. Trochę to zaskakujące, nieprawdaż? Płyta zawiera dramatyczne w swojej wymowie kompozycje przypominające dokonania chociażby DEAD CAN DANCE z okresu „Aion”. Do powstania krążka przyczynili się inni muzycy sesyjni i narodowa orkiestra symfoniczna. Wśród instrumentarium znalazły się gitary klasyczne, pianino, skrzypce i flet. Całość brzmi bardzo efektownie i ekspresyjnie. Grupa ma w składzie (nową) utalentowaną wokalistkę, o niebiańskiej barwie głosu.

ImageZespół BURIALMOUND (Finlandia) powstał w `94 jako black metalowy UTGARD. Pod tą nazwą nagrał demówki „Northern Glory” i „Nightly Verses”. Zmiana szyldu oznaczała nowy, dojrzalszy okres w działalności grupy oraz bardziej zdecydowane ukierunkowanie agresywnemu death metalowi. W `99 nakładem szwedzkiej Arte De Occulta Prod. ukazała się limitowana EP`ka „Horror”, zaś kontrakt z Sound Riot przyniósł tercetowi BURIALMOUND debiutancką płytę „The Black Death” (11 kompozycji) oraz drugi, 9-utworowy album, którego cover art został zainspirowany powieścią Stephen`a King`a (obydwa zrealizowane w Watercastle Studios). Utwory grupy zawierają w sobie zarówno pierwiastki starego, jak i nowego stylu zespołu. W grze dominuje death bliski INCANTATION, IMMOLATION, AETERNUS, MORBID ANGEL, który scala się mrocznym black metalem (w tym klimacie są też utrzymane teksty typu „Devilspawn”, „Hellbounded Interno Ones”, „Sisters Of Sodomy”). Co więcej, wyróżnia się chwilami grindująca perkusja! Zresztą ogólnie wszyscy muzycy dobrze władają swoimi instrumentami. Tempa są średnio-szybkie, ukierunkowane na zmiany i zwolnienia. Utwory są dość masywne. Niekiedy zespół brzmi chaotycznie, ociężale i monotonnie. Pojawiają się też krótkie solówki. Wokal nie zachwyca niczym wyjątkowym, jest to typowy growl przeplatający się ze złowieszczymi skrzekami. Reasumując, BURIALMOUND to brutalny akt dla death/black maniaków.

FROSTMOON może pochodzić tylko z zimnej Norwegii! Bowiem „Tordenknig” (10 utworów) to surowy, obskurny, nienawistny epic black metal. Album obfituje w tradycyjne melodie i chóry tworzące iście wikińską, aczkolwiek ponurą atmosferę.

ImageFiński LOST IN TWILIGHT wydał w Sound Riot MCD „Planeteer”, który jest jedną z najciekawszych propozycji w ofercie wytwórni. Zawartość tego materiału to progresywny, gotycki metal z przebogato zaaranżowanymi, majestatycznymi klawiszami, przeważnie czystym, ciepłym męskim wokalem i chwytliwymi melodiami. Nie brakuje też ostrzejszych riffów. Wszystkie kompozycje zespołu są dość rozbudowane, następują w nich częste zmiany motywów melodycznych i wahania najróżniejszych klimatów, do nastrojowej zadumy po niepohamowaną euforię. Dzięki tej różnorodności muzyka nie jest nudna, a wręcz po prostu wciąga i fascynuje. Właściwie wachlarz skojarzeń podczas słuchania tych czterech kompozycji z „Planeteer” jest szeroki: od TYPE O NEGATIVE (ten dostojny wokal!) i nowsze wcielenie MOONSPELL, z jednej strony poprzez STRATOVARIUS, a z drugiej CHILDREN OF BODOM, aż do YNGWIE MALMSTEEN`a. Tak więc w LOST IN TWILIGHT miesza się doom, heavy i death z progresywnymi elementami i iście gitarowym graniem. Prywatnie członkowie grupy słuchają różnorodnej muzyki, od black`a po power metal. Ogółem twórczość LOST IN TWILIGHT to piękne, bardzo urzekające granie dla zwolenników spokojniejszej, aczkolwiek bardzo emocjonalnej i uduchowionej muzyki. Album brzmi epicko. A teksty zespołu nawiązują do kultury starożytnej, dotyczą religii i problematyki życia po śmierci (jeden tekst z „Planeteer”, „Vaya Con Diablos”, jest po hiszpańsku!). Nowszy album młodych Finów to nagrany w Astia (nagrywał tam m.in. CHILDREN OF BODOM) album „Modus Operandi”, a dla ci, którzy chcieliby zgłębić całą twórczość kapeli, mogą jeszcze sięgnąć po nagrania demo „Forever Autumn” i „Descending Mist”.

CHAIN COLLECTOR to zespół gwiazd. W składzie kapeli znajdują się muzycy GREEN CARNATION i CARPATHIAN FOREST. Grupa ta zadebiutowała pod szyldem właśnie Sound Riot Rec. albumem zrealizowanym w Dub Studio.

WISH to pierwszy zespół dark/elektro/goth rock z Holandii (powstał w `95) i ponoć jest dobrze znany na scenie industrial/techno. Jego założycielem był ex muzyk THE GATHERING, Bart Smits (dla przypomnienia – śpiewał na „Always”). Po porzuceniu stricte (doom) metalowej przeszłości, stworzył on z dwoma innymi kumplami grupę, która właśnie wkroczyła na nowe stylistyczne terytorium. WISH to obrazujący nadejście apokalipsy chłód spreparowany za pomocą syntezatorów, różnych modułów, sampli, komputera i gitar. Fani tak różnorodnych grup jak NINE INCH NAILS, MARILYN MANSON, RAMMSTEIN, DEPECHE MODE czy też soundtracków do filmów David`a Lynch`a na pewno będą usatysfakcjonowani. Najstarsze dokonania kapeli, które zostały wydane przez Moonlight Rec., to płyta „Monochrome” i mini-album „Jane Doe”, zaś nakładem Sound Riot ukazał się box-MCD „Ground Zero Heaven”. Został on nagrany w jednym z najlepszych studiów holenderskich, RS29, z Oscarem Hellemananem, który pracował m.in. z GOREFEST, WITHIN TEMPTATION i ARIAN, za konsoletą.

GHOST MACHINERY
(Finlandia) wydał w barwach Sound Riot trwający godzinę album „Haunting Remains”. Zawiera on 13 utworów neoklasycznego power metalu. Istnym rodzynkiem na płycie jest cover GARY`ego MOORE`a „Out In The Fields”, w którym gościnnie zaśpiewał (backing vocal) Ville z SENTENCED.

ImageAlbum „Christians To Ashes, Angels To Dust” SATANS BLOOD z `01 to przykład na to, że także w Niemczech można grać typowo szwedzki, rasowy, szybki black metal na poziomie wczesnych dokonań DARK FUNERAL i MARDUK. Kapela ta preferuje szybki, bluźnierczy BM, na który składa się cały czas forsująca mordercze tempo perkusja, wściekłe wokale i nieskomplikowane, ale agresywne riffy. Zmysł słuchu wyostrza świetna produkcja albumu, nie zlewa się ona w bezkształtną całość, jak to często bywa w przypadku zespołów blackowych, bowiem każdy z instrumentów (oraz wokal) został odpowiednio nagłośniony i odgrywa równie istotną rolę w kreacji płyty jako całości. Sporo jest w muzyce Niemców furii i nienawiści kierowanej ku zniewalającej religii. Zresztą na okładce płyty umieszczono rysunek sprzed 500 lat, który przedstawia kuszenie św. Antoniego. Dodatkowo na upiorny image muzyków składają się m.in. stylowe corpse painting i przeróżne narzędzia ostre.

Niemiecki PRONTHER rozpoczął działalność w `96. Muzyka tej grupy z pierwszej wydanej dwa lata później własnymi siłami płyty „Poseidomat” oscyluje w granicach silnie zrytmizowanego metalu, który tym samym śmiało zahacza o estetykę techno. Jednak zarazem zespół nie zapomina w swojej twórczości o wyeksponowaniu melodii i potrafi się oddalić w rejony muzyki ambient. Muzyka PRONTHER jest świeża, chwytliwa i innowacyjna. Niemieckojęzyczne teksty utworów, podobnie jak to ma miejsce u RAMMSTEIN lub OOMPH, dodatkowo uwypuklają specyfikę tego chropowatego, twardego stylu i potęgują napięcie. Podczas pracy w studiu kapela umiejętnie wykorzystuje wszelkie zdobycze najnowszej techniki rejestrowania dźwięku. Sound Riot ma w swojej ofercie drugi album, „Herzschlang”, która zawiera kompozycje premierowe i trzy remiksy kilku utworów z debiutu.

DEMON CHILD
to kolejny zespół z krainy tysiąca jezior, który figuruje w katalogu Sound Riot. Grupa powstała w `00. Specjalizuje się w atmosferycznym black metalu. Jej dorobek obejmuje demo (wydane także jako „7 vinyl) „Sorrow Cast Upon The Angels” i płytę „Shadow Cult”.

Szwedzki HOLOCAUST istnieje od wielu lat, nagrał kilka demówek, a kontrakt z Sound Riot opiewa na dwie płyty. Mini-album „Hellfire Holocaust” (wcześniej dostępny na taśmie wydanej przez Dark Angel Rec.) to 7-utworowa dawka piekielnego death metalu utrzymanego w starych kanonach tego gatunku. Muzyka zespołu jest kombinacją szwedzkiego melodyjnego grania i amerykańskiego, brutalnego, szybkiego death metalu, z małą domieszką thrash`u.

Image NIGHTSIDE to kolejny BM akt wprost z Finlandii. Grupa powstała w `96 (pod nazwą DARKSIDE). Debiutancka płyta chłopaków, „The End Of Christianity”, zawiera nowe kompozycje plus „Demo`97” jako bonus (w międzyczasie była jeszcze EP`ka). Ogółem jest to 12 utworów szybkiego, bezkompromisowego blacka w starym stylu. Właściwie podobna do siebie struktura wszystkich kompozycji i ogólny wizerunek tego kwartetu wyraźnie zdradza, z którego rejonu świata pochodzi NIGHTSIDE. Tempa są zabójcze i raczej jednostajne, niemniej nadają kompozycjom spójności, które w efekcie mają w sobie interesującą motorykę. Pomimo zawrotnej szybkości, gitary są dość melodyjne. Praktycznie nie ma solówek, a w tle słuchać delikatne klawisze. Wokal jest ohydny i toporny. Technicznie i brzmieniowo jest bardzo poprawnie. W końcu muzycy NIGHTSIDE szlifują swój warsztat także w innych, mniejszych kapelach, a utwory z demówki brzmią równie dobrze, jak te nowsze, bowiem zostały one nagrane w słynnym studio Tico-Tico. Podczas konsumpcji „The End Of Christianity” nasuwają się skojarzenia zarówno z diabelską prostotą VENOM jak i z EMPEROR. Najbardziej zapada w pamięć old school`owy i hitowy „Demon Metal”. Nienawistne, ponoć inspirowane snami teksty grupy są iście black metalowe, dotyczą zagadnień związanych z okultyzmem, satanizmem, walką z chrześcijaństwem, a także wizją przyszłości. Podsumowując, muzyka Finów to pełen mocy black metal najwyższej próby.

Muzyka prezentowana przez RUPTURE CHRIST odbiega stylistycznie od większości pozycji z katalogu Sound Riot. Bowiem album „Molesting The Entrails Of The Disemboweled” zawiera klasyczny death/grind! Muzyka zespołu jest oczywiście brutalna, chora i obrzydliwa. Do tego dochodzą pikantne teksty w stylu porno (vide „Puss Filled Pussy”). RUPTURE CHRIST kieruje swoją twórczość do zwyrodnialców rozkochanych w dźwiękach REGURGITATION, LIVIDITY czy MORGUE. Grupa istnieje od `99, pochodzi z USA i przybyła aż do Niemiec, do berlińskiego Mega Wimp Sounds (gdzie pracowali m.in. DISINTER, DEICIDE, MALEVOLENT CREATION, DYING FETUS, DAMNABLE, SETH, BLOOD RED THRONE) w celu zremasterowania płyty.

ImageW barwach Sound Riot ukazały się płyty fińskiego REQUIEM: „The Arrival” i „Mask Of Damnation”. Zespół wykonuje niezwykły w swoim klasycyzmie power metal odwołujący się do dokonań MANOWAR czy HELLOWEEN. Utwory grupy są tradycyjnie długie i monumentalne. Rozpędzone gitary wygrywają wirtuozerskie solówki, klawisze tworzą barwne tła, jest w tej muzyce finezja i przestrzeń. Do tego dochodzą operowe, często chóralne wokalizy (w których słychać też niewiastę) i rzecz jasna w tych wysokich partiach śpiewak REQUIEM może nieźle denerwować tych, którzy nie są zwolennikami wokalu a la KING DIAMOND (niemniej dużej skali głosu odmówić mu nie można). Poza tym wyróżnia się nienaganna technika instrumentalistów (perkusista jest tak precyzyjna jak … automat). Dobrym wzorcem dla Finów musi być MALMSTEEN, członkowie DREAM THEATER i zapewne niektórzy twórcy rocka progresywnego (sugeruje to również układ kompozycji i aranżacje). Oczywiście na płytach REQUIEM podniosłe pieśni sąsiadują z bardziej balladowymi kompozycjami, a także w dynamicznych utworach pojawiają się spokojniejsze wstawki, które tylko dodają dramaturgii twórczości zespołu. Ale ogólnie jest to bardzo melodyjne i pełne polotu granie opatrzone stosownym soundem. O takim, a nie innym brzmieniu zespołu świadczy też fakt, iż chłopaki remasterowali swoje utwory w studiu Finnvox, z którego chętnie korzystają dużo większe heavy metalowe bandy (np. STRATOVARIUS, NIGHTWISH). Niektóre teksty grupy nawiązują do mrocznej twórczości Edgar`a Allan`a Poe. Ponoć muzycy REQUIEM żyją jak prawdziwi rockersi i uwielbiają motocykle. W wywiadach przyznają się do klasycznych korzeni. Znają dokonania Griega, Beethovena, Mozarta, Bacha, Chopina, słuchają także jazzu. Oczywiście nie słychać tego w metalowej muzyce REQUIEM, ale właściwie można założyć, że członkowie zespołu to ludzie o dużej wiedzy i wrażliwości muzycznej, a to trzeba docenić.

ETERNAL GRIEF (Szwecja) powstał na przełomie `95/`96 I początkowo wykonywał death/black. Z czasem zespół porzucił ten drugi człon i skoncentrował się na melodyjnym, typowo szwedzkim death metalu. Obecnie kapela gra techniczną, gitarową muzykę z agresywnym wokalem i klawiszami, w stylu zbliżonym do DARK TRANQUILLITY. Grupa ma na swoim koncie dymówki „Path Of Delight” i „Raped By Chaos”.

Niemiecki AURUM NOSTRUM wykonuje neo-classical dark wave z wiolonczelą, akustycznymi gitarami, żeńskimi i męskimi wokalami oraz klawiszami. Zespół zadebiutował na winylowym splicie „Minister Practices In Bright Sunshine”, który dzielił z SONNE HAGAL.

Duet KIVIKYY to multiinstrumentalista Jukke i wokalistka Hanna – obydwoje znani z AS DIVINE GRACE (grupy nagrywającej dla Avantgarde Music). Wspólnie wydali pod szyldem Sound Riot krążek „Kosto”. Przygotowywali się do tego aż cztery lata. Pomysłodawcą i wykonawcą muzyki KIVIKYY jest jeden człowiek i cała masa syntezatorów puls kobiecy głos. Tak więc „Kosto” to wytwór elektroniki i najnowszych technologii. Produkcja domowego studia. Sama muzyka tandemu to przepiękna mikstura eterycznych melodii, zimnego dark wave, gotyku i fińskiego folku. W warstwie tekstowej „Kosto” to koncept album po części oparty na twórczości hiszpańskiego poety Juan`a Garcia. Jest to epicka historia o naszym przodku, bohaterze wojennym sprzed kilku wieków. Płyta została okazale wydana. Jest to digipack w oprawie ozdobionej średniowiecznymi freskami.

Image Początkowo kapela SVARTSYN działała jako CHALICE i zrealizowała wówczas split-demo z ILLSKA, grupą pierwszego perkusisty DARK FUNERAL. Pod nową nazwą, na początku `95, powstał materiał „A Night Created By The Shadows”. Kolejna demówka, „Digerdoden”, nigdy nie ujrzała światła dziennego. Po dołączeniu do zespołu Draugena, który zahaczył jeszcze o MAYHEM i TORTURE, oraz po podpisaniu kontraktu z Folter Rec. SVARTSYN wydał płytę „The True Legend”. Jej promocja odbyła się na koncertach w Holandii i Niemczech, na których grupa grała obok BEHEMOTH i DESASTER. Rok `97 przyniósł 7-calową EP`kę „Tormentor” i sesję w Sunlight drugiego albumu „Blodline”, który został później wydany przez End All Life Prod. jako limitowany LP. Trzecia produkcja SVARTSYN, która znajduje się w katalogu Sound Riot, to album „…His Majesty”. Został on nagrany w studiu Voisin, a masteringu podjął się współpracujący wcześniej z WITHOUT GRIEF, THORIIUM, BREAKING SILENE Jacob Hansen. Grupa dzieli też „7EP z amerykańską kapelą KRIEG. SVARTSYN to już w tej chwili legenda undergroundowej sceny szwedzkiego black metalu, odwołująca się w swojej twórczości do dorobku DARKTHRONE czy MARDUK. Chłopaki stawiają na piekielną szybkość (wytchnienie przynoszą tylko sekundowe przerwy między utworami), maksymalną agresywność, dobre wyszkolenie instrumentalistów, dopracowane aranżacje, upiorny klimat kompozycji i bluźnierczy przekaz. Black metal Szwedów jest pierwotny, obrzydliwy i barbarzyński. Spowity mrokiem i klątwą. I towarzyszy temu charakterystyczny, brudny, typowo podziemny sound; tak jakby nagrań dokonano przed wieloma laty gdzieś w garażu (tak brzmi chociażby wokal). Kolejna, wydana przez Sound Riot Rec. płyta SVARTSYN to „Destruction Of Man”.

Początki grupy GRAYSCALE sięgają `99. Wówczas zespół działał pod nazwą FOUR BITCHES i zrealizował dwie demówki. Można rzec, iż na „The Lost Lament” zaczął się wyraźniej kształtować styl kapeli oscylujący wokół mroku i melodii. Wraz z przetasowaniami w składzie (na stanowisku wokalisty) uległ zmianie szyld zespołu na GRAYSCALE. Wydany przez Sound Riot Rec. album „When The Ghosts Are Gone” to 10 utworów melancholijnego dark gothic metalu rodem z Finlandii.

Poza powyżej opisanymi pozycjami nakładem Sound Riot ukazały się m.in. następujące płyty: MEMORIZED DREAMS (Norwegia) – „Theatre Of Life” (melodyjny power metal), EXCALION (Finlandia) – „Primal Exhale” (symphonic power metal), GRAND ALCHEMIST (Norwegia) – „Intervening Coma – Celebration” (melodyjny black a la DIMMU BORGIR (żeńskim wokalem i dużą ilością klawiszy), UNCHAINED (Szwecja) – „Unchained” (melodyjny metal, także dla fanów rocka progresywnego), GAIA EPICUS (Norwegia) – „Satrap” i „Symphony Of Glory” (speed power metal), VICIOUS (Szwecja) – „Vile, Vicious And Victorious” i „Blood Arena” (techniczny, szybki death ze zróżnicowanymi wokalami – growle, szkrzeki, śpiew w hard core`owym stylu), MEMORIZED DREAMS (Norwegia) – „Theater Of Life” (melodyjny power metal), MYTHOLOGICAL COLD TOWERS – „Sphere Of Nebaddon – The Dawn Of A Dying Tyffereth” (melodyjny, mistyczny epic doom metal); ponadto: VII GATES „Fire, Walk With Me”, SAVALLION DAWN „The Charge”, MADOG „Fairytales of Darkness”, SHADOW SEASON „The Frozen” i kompilacja „Metal Ostention” vol. 1, która była pierwotnie dodana do #3 zina o tej samej nazwie, a obecnie znajduje się jako oddzielna pozycja w katalogu wytwórni (zawiera 20 zespołów prezentujących wszelkie gatunki muzyki, od typowego metalu po ambient, dark wave, industrial) i wiele, wiele innych wydawnictw.

W ostatnim czasie z Sound Riot związało się wiele nowych grup (m.in. SERPENT RISE – emocjonalny gothic/doom) co wkrótce powinno zaowocować kolejnymi premierami i różnymi niespodziankami z tym związanymi. Tak więc z całą pewnością najlepsze dni tej wytwórni dopiero nadejdą.

 

[Kasia / Atmospheric #12]

 

Sound Riot Rec., Apartado 138, 2564-910 Torres Vedras, Portugal;
www.myspace.com/soundriotrec