SPANKING HOUR Divination `13

CD `13 (Buil2Kill Rec.)
Ocena: 3/6
Gatunek: groove metal / thrash metal / metalcore

Nie oceniaj książki po okładce – powiadają, ale w przypadku płyt metalowych jest już inaczej. Jeśli trafię na artwork przedstawiający diabły posuwające zakonnice, odmalowany kredkami woskowymi przez nawiedzonego nastolatka, mam pewność, że skrywa się pod nim najgłębsza blackowa piwnica. A gdy front albumu zdobi wypieszczona w Photoshopie grafika – ot taka, jaką dla SPANKING HOUR sporządził niezawodny pod tym względem Spiros Antoniou, to i muzyka powinna okazać się wylizana na połysk. Tak poniekąd jest w przypadku „Divination” – drugiego pełnometrażowego mateksu Włochów. Kwartet z Mediolanu konsekwentnie miesza z sobą thrash, groove metal i metalcore w sposób, jaki w USA mógłby zapewnić mu etatowe granie supportów przed MACHINE HEAD i LAMB OF GOD. Niemrawe intro zapowiada wprawdzie coś zgoła innego, ale już kolejne utwory dają dobre pojęcie o zainteresowaniach zespołu. „Personal War” zapieprza rockowym drajwem, „Against” buja groove’owo. I tak w zasadzie już do końca. „Divination” nie da wam niczego, co nie pojawiłoby się już u wspomnianych wyżej kapel, jak również i u klasyków w rodzaju PANTERY czy EXODUS. Każdy gitarowy riff wydaje się skądś pożyczony, wokalista ryczy wymuszonym growlem, a same kawałki są stanowczo za długie (średnio po siedem minut z okładem) i nie ratują ich urozmaicenia w rodzaju sampli z „Lśnienia” Kubricka („Symptoms”) czy jakichś balladowych melodii („The End”). Od czasów rednecków z PANTERY groovemetalowcy lubują się w kowbojskich metaforach, ale gdyby Włochów ze SPANKING HOUR wysłać na Dziki Zachód, to okazałoby się, że brak im koni, do najbliższej prerii mają za daleko, a rewolwery strzelają im wyłącznie kapiszonami. [Elvis Belzebub]

Spanking Hour, www.facebook.com/pages/spanking-hour/164982330202338
Buil2kill Rec., info@buil2kill.com; www.buil2kill.com