SPERMBLOODSHIT Polar Torsion Syndrome `08

ImageSPERMBLOODSHIT „Polar Torsion Syndrome”
CD `08 (Coyote Rec.)

Image

 

Czyż nie brzmi uroczo nazwa kapeli SPERMBLOODSHIT? Czyż nie wyjaśnia ona wszystkiego w temacie twórczości tegoż bandu? Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości? Rozpoczynające płytę „Polar Torsion Syndrome” durne intro, gdzie poszły jakieś włoskie, idiotyczne dialogi, może zniechęcić. Tych, którzy na samą nazwę „grind” reagują nerwowo, z pewnością zmusi ono na wylanie na ten zespół wiadra pomyj i innych nieczystości. Ale czyż grindowcy tego nie kochają? A ja powiem, że ta pozycja jest całkiem w pytę! Poza debilnymi wstawkami (patrz otwierające intro) dostajemy porcję przyzwoitego, ciężko i czytelnie brzmiącego grindu! Z przepisowymi bulgocząco-charcząco-skrzeczącymi wokalami, bezlitosnymi tempami, szybko tłukącą się perkusją i wolniejszymi, miarowymi gitarowymi hucpami! 17 kawałków, w tym covery IMPETIGO i REGURGITATE. Zróżnicowane, żwawe, kopiące po jądrach utwory, te lepsze to m.in. tytułowy czy „I Wanna Fuck Cristina Scabbia” (pewnie jakieś ichnie pornokurwisko, choć o nie! to wokalna niejakiego LACUNA COIL i podśpiewaczka w innych „metalowych” projektach, przy których z pewnością onanizuje się metalowiec z zielonym plecakiem), dają nieźle w piec. Jak ktoś jeszcze nie był pewny, czego można się na „Polar Torsion Syndrome” spodziewać, to chyba już pozbył się wszelkich „ale”. Tak, to jest czysty i ekspresyjny grind, a jeżeli już coś się na tym krążku wmieszało, to jest to hc z lat `80 (vide „Drosophila Melanogaster”). Naprawdę dobry, zagrany przez gości mających pojęcie, o co w tym chodzi, a nie paru dupków tworzących hałas i epatujących gołymi cipskami! SPERMBLOODSHIT zgotował ostry, nie pozbawiony pomyślunku i świeżo wysmażony grindowy kotlet. Zamawiam. Piwo jeszcze! [von Mortem]


SpermBloodShit, www.myspace.com/spermbloodshit
Coyote Rec., Praskilevich D.A., Prospekt Andropova d.32/37 kv.107, 115487 Moscow, Russia; info@coyotrecords.ru; www.coyoterecords.ru