STATE URGE Confrontation `14

CD `14 (Lynx Music)
Ocena: 5/6
Gatunek: progressive rock

Gdy posłuchałem płyty „Confrontation”, zastrzygłem uszami, bo bardzo mi się spodobała. I pomyślałem sobie: „Z takim materiałem kariera murowana: festiwale, wywiady, topowe miejsca list przebojów, wizyty w zakładach pracy itd. itp. Jeżeli bowiem tłuszcza jara się jakże przeciętnym skądinąd ARCHIVE, dlaczego miałaby nie docenić – młodych muzyków z Trójmiasta?” Tak właśnie pomyślałem i przestawiłem się na „nasłuch” albumu STATE URGE – nasłuchiwałem echa kariery, jakiegoś wybuchu. Kiedy przypadkiem usłyszałem w radiu, że Pan Papiernik (?) na dworcu (przy okazji tej żenującej promocji linii Pendolino pod wezwaniem radiowej Trójki) wręczył płytę jednemu z redaktorków, pomyślałem sobie: „może teraz”! Ale wybuchu nie było – „echo w ciula grało”! Bo wszystkie te nagrody, którymi zespół chwali się na swojej stronie (www.stateurge.com), to jeszcze nie jest szczyt i spełnienie drzemiącego w nich potencjału. Ale widać tłuszcza woli ARCHIVE. A STATE URGE nagrali naprawdę bardzo dobry materiał! „Confrontation” jest kawałkiem najsolidniejszego progrocka, jaki słyszałem ostatnio w polskim wydaniu! To – pozbawiona szczególnych eksperymentów – muzyka pełna prześlicznych melodii, w pewnym sensie „klasyczna” dla tego gatunku (choć progrock „widzę ci ogromny”!), zaaranżowana na gitary i klawisze. Chłopaki mają jednak serce do tej muzyki! Niby ich muzyka jest prosta, może ogrywa momentami zgrane patenty, ale jednocześnie jest w niej coś, co urzeka, może wręcz zachwyca! Prostymi środkami zbudowano tu prawdziwe muzyczne dzieło! Oczywiście, trzeba lubić „nastrojową” (trochę nie lubię tego słowa) muzykę (PINK FLOYD, RIVERSIDE, MARILLION, AIRBAG, BLACKFIELD i podobne) i nie oczekiwać, że gdzieś po drodze szczególnie przypieprzą lub nami pozamiatają. Oczywiście, są tu pewne kulminacje, bo w innym wypadku dzieło stawałoby się nieznośną nastrojową (tfu!) papką. Ale – jak napisałem wcześniej – STATE URGE ma aranżacyjno-kompozycyjne wyczucie – wiedzą, jak osiągnąć odpowiednią proporcję. Również studio sprawiło się tu na medal: wszystkie instrumenty słychać bardzo dobrze, wszystko też składa się w całość i brzmi odpowiednio. Gdzie trzeba, umiejętnie pokręcono gałkami – ale chyba właśnie o to chodzi! Polecam! [Herr B.]

State Urge, band@stateurge.com; www.stateurge.com, www.facebook.com/stateurge
Lynx Music, www.lynxmusic.pl