SUNLIGHT My Own Truth `15

CD `15 (Total Metal Rec.)
Ocena: 5/6
Gatunek: power/heavy metal

SUNLIGHT… Nazwa zdecydowanie mi się kojarzy ze Sunlight Studio, studiem nagrań zlokalizowanym w Sztokholmie, w którym pod koniec lat 80-tych i w 90-tych nagrywały wszystkie szwedzkie zespoły świata. Aż dziw, że wówczas i później nie powstały dziesiątki zespołów o tej przyjemnej, ciepłej nazwy, gdyż grecki SUNLIGHT to pierwsza grupa z takim szyldem, z jaką się spotykam. Kapela powstała w roku 2009 i dwa lata później zadebiutowała EPką „Rockin’ All Around”. Musiały upłynąć kolejne cztery lata, by ukazała się pełna płyta pt. „My Own Truth”, która zresztą zawiera wszystkie trzy kompozycje z poprzedniego mini. Jej wydawca znalazł się aż na Ukrainie, a jest nim wytwórnia Total Metal Records, bratnia siostra Metal Strap. No cóż, mam nadzieję, że SUNLIGHT skorzysta na tym kontrakcie, przetrze ścieżkę i wypłynie na szersze wody, bo muzycznie album „My Own Truth” to dla mnie wielka, przemiła niespodzianka. Zespół gra wyśmienity heavy/power metal, w którym niczego nie brakuje: są świetne melodie (na płaszczyźnie gitar, refrenów itp.), bogate aranżacje (z wykorzystaniem gitar, wyrazistego basu i instrumentów klawiszowych) i dobry wokal (żaden piegus przed mutacją, tylko naturalny męski śpiew, co bardzo mi się podoba). Muzyka jest dynamiczna, kipiąca energią, albo przeciwnie – staje się spokojniejsza, balladowa, skrada słuchaczowi serce nastrojem, muzycznym liryzmem, tak jak w tytułowym „My Own Truth”, „When I See You” i bardziej minimalistycznym „Lonely Man’s Song”. Może dla kogoś te numery to kiepskie pościelówki, wyciskacze łez, ale mi one nie przeszkadzają na tej płycie, a udanie ją różnicują. Oddzielne pochwały dla SUNLIGHT należą się na ręce klawiszowca, którego partie są wyważone, odpowiednio „miękkie”, a w „Eastern Train” zaskakuje rozszalałymi organowymi motywami, które przypominają mi wyczyny Jona Lorda i ogólnie cały numer przywodzi mi na myśl stylistykę DEEP PURPLE (nawet ze Stevem Morsem). Partie gitar są rozbudowane i technicznie dobrze wykonane, takowoż. Są też na tym albumie potencjalne hity koncertowe, np. „Follow Your Heart” (już słyszę to wspólne z publicznością, chóralne śpiewanie refrenu). Wszystko brzmi lekko, płynnie, naturalnie, bez wysiłku i bez nadęcia. Te 40 minut (9 utworów) poświęcone płycie „My Own Truth” to nie będzie czas stracony – fani heavy/power metalu muszą ją mieć! Życzę chłopakom z SUNLIGHT wszystkieog najlepszego! [Kasia]

Sunlight, www.facebook.com/SunlightTheBand
Total Metal Rec.,
metalscraprecords@gmail.com; www.metalscraprecords.com