SZEPT / HUNGER Krzyk Czarnej Ziemi / Omnia Moritur `17

CD / SPLIT `17 (Hell Is Here Prod.)
Ocena: 3,5/6
Gatunek: black metal

Split SZEPT / HUNGER to unikat, panie i panowie! Przynajmniej w 2017 roku, w Polsce. Po pierwsze to split (widujecie w ostatnich latach nadmiar splitów?), po drugie to undergroundowy black metal nagrywany zaawansowaną przepychaczką do kibla (a tak na poważnie to słychać typowy dla starego black metalu brud oraz charakterystyczne szumy/trzeszczenie, ale wszystko jest zaskakująco wyraźne), po trzecie jesteśmy chyba pierwszym magazynem, który recenzuje ten materiał. Fakt ten dobitnie pokazuje w jakim kierunku poszli nasi współbratymcy – dopowiedzcie sobie sami.

Wydawcą „Krzyku Czarnej Ziemi / Omnia Moritur” jest enigmatyczne Hell Is Here Production, którego strona internetowa oraz portofolio zespołów sugerują, że mamy do czynienia z prawdziwym powrotem do korzeni. 100% fuck everything, 100% true, 100% underground! I to się nam podoba! Zachwycam się tymi pobocznymi detalami, bo po prostu przypominają mi się dawne, piękne czasy kiedy siedzibami „wydawnictw” były mieszkania starych albo garaże, black metal był jednocześnie tematem tabu i zarazem skrajną ideologią buntu dla młodych, a dla tych starszych wyrazem sprzeciwu wobec panujących na świecie reguł. I nie było mowy, żeby to obskurne brzęczenie podobało się jakimkolwiek „światowym” ludziom, a co dopiero kogoś rodzicom. Nie wspominam o oczywistej kwestii słuchania muzyki z kaset i odkrywania jej poprzez trudne do wyobrażenia sobie współcześnie kanały – o tym pisało już za wiele osób.

Czytelniku, jeśli chcesz poczuć się jak zbuntowany gówniarz w Norwegii w latach ’90, który jara się płonącymi kościołami to zapraszam do posłuchania tego splitu, bez względu na zawartość… o której dopiero teraz. Obie kapele, naturalnie, były mi dotąd obce, ale zadziwiająco szybko odnalazłem się i w części SZEPTU, jak i w części HUNGER. Różnice gatunkowe pomiędzy tymi zespołami są zresztą niewielkie, bowiem oba całkiem przyzwoicie wypełniają założenia klasycznego black metalu. Może HUNGER na tym splicie wykazał się nieco większym puryzmem, bo poza chórkiem we „Wszystko Umiera” nie odnalazłem na „Omnia Moritur” żadnych „wykroczeń” gatunkowych. Najlepszym i zarazem najbardziej true kawałkiem zdecydowanie jest „Cienia Cień” połączone z poprzedzającym je „Zamgleniem”. Old-schoolowe intro, gęste jak smoła gitary, szepty, przester jak na falach radiowej Trójki po wybuchu atomówki, po prostu szybkie jebnięcie rozgrzanym tosterem w kinol.  Natomiast w części SZEPTU, czyli „Krzyku Czarnej Ziemi” odnajdziemy już nieco więcej „innowacji” i autorskich pomysłów. Trochę zraził mnie naciągany, gardłowy wokal, ale scena wybacza takie rzeczy. Ważne, że jest mrok i true. I nie żartuje z tymi określeniami, choć obecnie słowa te pobudzają raczej do złośliwego chichotu albo wyrażenia szczerego współczucia dla osoby wierzącej w te slogany. Nie wątpię, że także SZEPT / HUNGER nagrywali w cieplutkim studiu, przy kawie czy piwku, a nie jak chociażby Nattramn, we własnej krwi i wymiocinach. Niemniej jednak, brzmienie przywodzi na myśl czasy kiedy wierzyło się w te niestworzone historie o powstawaniu black’owych kawałków. SZEPT poza tym nagrał nieco za mało, żeby wdawać się w bardziej szczegółowe opisy i rozstrzygnięcia. Teoretycznie na splicie są 4 kawałki, ale 2 z nich to intro i outro. Niezbyt zachęcające, dość wtórne. Obracając się w true klimatach użyłbym czegoś w rodzaju… całej płyty TRENCADIS. Z dwóch pełnowymiarowych utworów SZEPTU lepszy jest „Zaklęty w Pętli Czasu”, choćby ze względu na klimatyczne pomruki, wzbogacające klasyczny charakter zespołu i wysoki poziom melodyjności. W przypadku obu zespołów, negatywnie zaskoczył mnie dźwięk perkusji, taki… nieperkusyjny, sztuczny. Brakowało w nim mięsa, wku*wienia, był za to nadmiar udziwnień.

Ale generalnie, pomimo przeciętnej oceny 3,5/6, wróżyłbym obu zespołom spory sukces w latach ’90. O ile udałoby im się samemu stworzyć kompozycje na podobnym poziomie. Współcześnie, mogę jedynie napisać że to bardzo dobry, rzemieślniczy split i cieszyłbym się jak dziecko, jeżeli oba zespoły kontynuowałyby swoją reminiscencyjną/melancholijną przygodę z tym wspaniałym gatunkiem. Szczególnie, że mają dopiero po jednej demówce na koncie, a już trzymają wysoki poziom! [Vexev]

SZEPT / HUNGER, https://hungerofficial.bandcamp.com/album/szept-hunger-krzyk-czarnej-ziemi-omnia-moritur-split-cd

HELL IS HERE PROD., http://www.hellishereprod.republika.pl/