Tag Archives: recenzja

HERRSCHAFT Les 12 Vertiges `13

Drugi album electro/industrialnego projektu HERRSCHAFT z Francji, „Les 12 Vertiges”, to mój pierwszy kontakt z muzyką ekipy dowodzonej przez niejakiego Zoe. I nie powiem, żeby ten kontakt był specjalnie niemiły, ale nie straciłbym szczególnie wiele, gdybym go uniknął.

ANGRENOST Planet Muscaria `13

Portugalia ma sporo zespołów, którymi może się pochwalić, szczególnie dobrze radzą sobie hordy black metalowe. MOONSPELL otworzył kilka drzwi, czy to się komuś podoba, czy nie. ANGRENOST to również weterani tamtejszej sceny, bowiem ich początki sięgają roku 1995, gdy nagrali jedno demo i zakończyli działalność. Powrócili w roku 2010, by trzy lata później zaatakować świat debiutanckim albumem „Planet Muscaria”.

HANDFUL OF HATE To Perdition `13

Ostatnio bywam lekko rozdrażniony. Gorzej sypiam, często się irytuję. Zauważyłem też problemy z koncentracją. Chyba przedawkowałem ekstremalny black metal. Zaskakująca to konstatacja, zważywszy, że mocno posiekana muzyka w ten sposób na mnie wcześniej nie oddziaływała… Ba! Kiedyś lubiłem nawet zasypiać przy jakiejś młockarni na słuchawkach…

LEBOWSKI feat. MARKUS STOCKHAUSEN Goodbye My Joy `13

We wrześniu 2013 r. ukazał się długo wyczekiwany przez fanów singiel „Goodbye My Joy” zespołu LEBOWSKI  z gościnnym udziałem wybitnego niemieckiego trębacza Markusa Stockhausena. Po trzech latach od nagrania genialnego albumu „Cinematic”, grupa postanowiła dać przedsmak tego, co znajdzie się na nadchodzącym wydawnictwie pełnowymiarowym.

EVIL MACHINE War In Heaven `13

Tu Stukas jakowyś przeleci, tam bombka sięgnie celu albo poleci seria z cekaemu… Dźwięki między utworami nie zostawiają wątpliwości, że tu trwa totalna wojna, a nie imieniny u babci Petroneli. EVIL MACHINE na płycie „War in Heaven” gra ordynarny death/black metal ze zgoła punkowym buntem i kilkoma riffami z arsenału starego teutońskiego thrashu.

AOSOTH IV: An Arrow In Heart `13

Pamiętacie Ryłkołaka? „Ryłkołak Horror Show”… Taa… Ja najlepiej wspominam ten okres w RMF FM: „ostatni piątek miesiąca, sto pięć minut po północy”… To były czasy! Apogeum popularności black metalu i pan Tomek nadający najostateczniejszą, ekstremalną siekę – kapele wydobyte z najgłębszych czeluści piekieł!

Apocalyptic Rites #6 `13

We wstępie do „Apocalyptic Rites” #6 Robin napisał, że ten numer jest prawdopodobnie pożegnalny, nie wyjaśnił jednak dlaczego. Dopiero na kolejnych stronach dowiadujemy się, iż po prostu brakuje mu motywacji. Oby tak się nie stało i kryzys mu minął, bo ze sceny polskiego underpressu zniknąłby jeden z najfajniejszych zinów. Tymczasem #6 obfituje w sporo bardzo dobrych, ciekawych, przeważnie 3-stronicowych wywiadów.

ATROCIOUS FOREST North `13

Jakież zdziwienie objęło mnie, gdy dotarła do mnie muzyczna wieść, że nawet w tak światłym roku pańskim, jakim jest rok 2013 (no absolutna jego końcówka, ale jednak), trafiają się w naszym macierzystym podziemiu zespoły, które nagrywają pralkami i przywiązują wagę bardziej do warstwy twórczej, aniżeli do „przetwórczej”. Ponadto dysponują zamiłowaniem (wszak wszystkim można dysponować) do muzyki, a nie tylko do korzyści z niej płynących.

LEAVES This Is The Time `13

Od pierwszych dźwięków EPki „This Is The Time” zespół LEAVES budzi skojarzenia z THE GATHERING, a to za sprawą podobnych głosów wokalistek. Domniemywam, że Anneke van Giersbergen i THE GATHERING było wzorem dla tej grupy, bo z kolei „Leaves” to utwór z płyty „Mandylion”.

BLISS OF FLESH Beati Pauperes Spiritu `13

Horda BLISS OF FLESH narodziłą się w 1999 r. w północnej Francji, w mieście Calais. Przez lata konsekwentnie odciskała swoje piętno na rodzimej scenie black/death metalu. Chłopaki nie powstydzą się stanąć w jednym szeregu z POSSESSED, MAYHEM, DESASTER, AURA NOIR. Ostatnie dziecko francuzów „Beati Pauperes Spiritu” potwierdza obrany kierunek: zionie ogniem i siarką aż miło.