Tag Archives: review

HALLATAR No Stars upon the Bridge (2017)

Matkę oszukasz, ojca oszukasz, ale natury nie oszukasz. Kalendarzowa jesień już za nami, a ciepłe, słoneczne dni stały się tylko wspomnieniem. Nie mogłem doczekać się tej jesiennej chandry, tych mozolnie spływających po szybie kropli deszczu, ogołoconych z liści drzew oraz przeszywająco zimnem, silnego wiatru. Bo tak jak rybka lubi pływać, tak jest gatunek muzyczny który lubi grzęznąć w gęstym jak smoła błocie. “Bum bum bum idzie doom”!

ANAAL NATHRAKH A New Kind of Horror (2018)

ANAAL NATHRAKH zasugerowało tytułem 10-ego krążka, że otwiera nowy rozdział w historii zespołu – historii pełnej gorszących dla delikatnych uszu momentów jak „The Codex Necro”, „In The Constellation of the Black Widow” czy „Vanitas”, ale też nieco lżejszych epizodów jak „Passion” czy „Desideratum”.

KILL Slay Their Hope (2018)

Zielonogórskie KILL było mi dotąd formacją nieznaną, ale szybko przekonałem się, że jest czego żałować. Death metalowe rzemiosło zespołu przekute na najnowszą EPkę zatytułowaną „Slay Their Hope”.

SCOLEX / MORTUOUS Split (2018)

Split dla dwóch kawałków? Czemu nie. Udowadniają to Panowie (i Panie ;) ) ze SCOLEX i MORTUOUS.

DEICIDE Overtures of Blasphemy (2018)

Na nowe albumy tego zespołu zawsze czekam z ogromną niecierpliwością. Owszem, przez pewien czas DEICIDE miał gorszy okres, nieco problemów personalnych, jednak najnowsze dzieło udowadnia, że jest to klasa sama w sobie i nic nie jest w stanie ograniczyć ich muzycznego, bluźnierczego posłannictwa… Nawet wydana przez zespół dość nudna i słaba (jak na nich) płyta. Tyle słowem wstępu i zachwytu nad całokształtem jestestwa DEICIDE.

BRAINOIL Singularity To Extinction (2018)

W dobie, kiedy wszędzie trąbi się o zbawiennym wpływie różnorakich olejków na zdrowie i urodę, postanowiłam idąc tym tropem, wziąć się za… BRAINOIL. Nie wiem czy pozytywnie wpłynie to na czyjąkolwiek aparycję lub kondycję fizyczną, jednak nie to jest tu najważniejsze. W całym natłoku chujowych promówek, trafił mi się całkiem niezły album… przynajmniej tak stwierdziłam na początku.

Relacja z VADER, MARDUK, ARKONA, INSIDIUS – 02.09.18 / Gdańsk

Opis wydarzenia: Trasa z okazji XXXV-lecia istnienia zespołu i XXV-lecia wydania „The Ultimate Incantation”.

Organizacja: Bez żadnych zastrzeżeń.

IMMORTAL Northern Chaos Gods (2018)

Winter is coming! Oj tak… ostatnimi czasy mam szczęście do „trafiania” na albumy, które już od pierwszych dźwięków zapowiadają interesującą muzyczną podróż – i sprawdza się to bez dwóch zdań. Tak było i tym razem. Do albumu wydanego przez IMMORTAL bez współzałożyciela zespołu, Abbatha + po dość długim czasie przerwy, podeszłam bez specjalnego entuzjazmu i z odrobiną rezerwy jak pewnie większość z was… a tu taki cios!

VALKENRAG Chasing the Gods (2018)

Mówią, że VALKENRAG to taki polski AMON AMARTH, choć to gówno prawda. VALKENRAG to VALKENRAG i ich druga płyta to dowód na to, że zespół – może nie zrywa z łatką „viking death metalowej formacji”, ale bardzo oddala się od tego miana.

DISMA Towards the Megalith (2011)

Tym razem na warsztat poszedł archiwalny kult w celu uzupełnienia niedopuszczalnej luki – braku recenzji albumu „Towards The Megalith” zespołu DISMA. Jedynego lonplay’a w dotychczasowym dorobku projektu z New Jersey. Album składa się z ośmiu kawałków, a DISMA z zacnych muzyków znanych m.in. z EVOKEN, IMMOLATION czy INCANTATION. Zespół w ubiegłym roku wypuścił EPkę „The Graveless Remains” jednak tym razem nie będzie ona przedmiotem naszych rozważań.