TANKARD: Thrash metalowa krew płynie w ich żyłach! – 22.09.2009

ImageZałożę się, kochany czytelniku, że tyle piwa, co chłopaki z TANKARD, to nigdy nie wypiłeś!!! Słucham??? Wypiłeś więcej???!!! Oj, nie kłam, kochany czytelniku, nie kłam, bo i tak Ci nie uwierzę:-). TANKARD to królowie piwa… Królowie wspaniałego alcoholic metalu, grania pełnego furii, czadu i czystego metalowego przekazu, jednym słowem cud, miód i orzeszki.
Jako że za niecałe dwa miesiące nasze kochane Niemczórki przyjadą po raz pierwszy do Polski,
to pomyślałem sobie, że najwyższa pora zapytać Gerrego (wokal) o kilka spraw związanych z jego pijacką bandą:-). Zdrówko!!!
Powiem szczerze… Do tych koncertów odliczam już dni w kalendarzu. Zapamiętajcie te daty: 6 listopad 2009 – Warszawa, 7 listopad 2009 – Kraków – TANKARD po raz pierwszy w Polsce!!! To będzie thrash metalowy tajfun!!!


Witaj Gerre! Czy jesteś przesądny i wierzysz w rzeczy typu: czarny kot mi przebiegł drogę – będzie nieszczęście…:-)? Wiesz, stary, na przykład 13 to pechowa liczba, a dla mnie od jakiegoś czasu kojarzy się z wspaniałym 13 albumem TANKARD, który mnie zabija!!! To kawał solidnego thrash metalu, według mnie. Gratulacje!!!

ImageWielkie dzięki za dobre słowo! Nie mam szczególnego nastawienia do 13, to taka sama liczba jak wszystkie inne. Ale, tak na marginesie, urodziłem się 13 maja:-).

Jak „Thirst” przyjęli fani TANKARD? Wydaje mi się, że płyta fantastycznie się sprzedaje, czy mam rację?

Wciąż jesteśmy bardzo zadowoleni z tego materiału. Recenzje są bardzo dobre i fanom bardzo się on podoba! Ale nie potrafię powiedzieć, ile dokładnie płyt sprzedaliśmy.

Niebawem zagracie dwa koncerty w Polsce, z czego bardzo się cieszę!!! Zastanawia mnie fakt, dlaczego dopiero teraz, po ponad 25 latach grania przyjeżdżajcie do nas??? Czyżbyście nie mieli do tej pory żadnych konkretnych propozycji dotyczących zagrania w Polsce? A może macie zbyt wygórowane warunki???

Nie, na pewno nie mamy wygórowanych warunków. Zawsze chcieliśmy zagrać w Polsce, ale nie było żadnych poważnych propozycji i faktycznie jest to zdumiewające, bo przecież mieszkamy w sąsiednim kraju. Ale teraz wszystko jest załatwione i mamy nadzieję, że wielu thrashersów wpadnie na nasze koncerty!

Powiem Ci, że ludzie bardzo niecierpliwie czekają na Wasze dwa koncerty w Polsce… Kiedyś wokalista NAPALM DEATH po gigu u nas powiedział, że polska publika to istna dzicz i do tej pory z czymś takim w życiu się nie spotkał. Co słyszałeś o polskich fanach i koncertach w moim pięknym kraju??? Zobaczysz, Gerre, że po przyjeździe tutaj będziecie zszokowani zachowaniem polskich thrashers… Na pewno będziecie chcieli tu szybko wrócić:-)… Czekamy na Was!!!

Tak, słyszeliśmy, że polscy fani są dzicy, więc z przyjemnością to sprawdzę:-). Naprawdę jesteśmy podekscytowani, że zagramy u Was właśnie pierwszy raz!!!

Zdradź, jak będzie wyglądał Wasz set koncertowy? Bardzo nas to ciekawi, więc uchyl rąbka tajemnicy, ok?

Zawsze staramy się przygotować dobry zestaw starych i nowych utworów, więc mam nadzieję, że wszyscy będą usatysfakcjonowani.

Czy będziecie mieli ze sobą merchandise TANKARD na sprzedaż? Płyty, koszulki i tym podobne rzeczy… Powiem Ci, że koszulkę TANKARD w Polsce bardzo ciężko kupić, więc wielu fanów będzie bardzo szczęśliwych, jeśli dacie im możliwość nabycia takich produktów na koncercie…

Oczywiście weźmiemy cały merchandise dla fanów!!!

Zastanawia mnie taki fakt… Otóż gracie na koncertach na jedną gitarę… Czy nie rozważaliście takiej opcji, aby poszukać drugiego gitarzystę do występów na żywo? Nie to, że mi się nie podoba taki stan, tylko po prostu moim zdaniem, jakbyście znaleźli drugiego gitarmena, to Wasza muzyka bardzo dużo zyskałaby na tym. Chodzi mi tylko o koncerty, gdzie druga gitara dałaby niesamowitego czadu i wypełniłaby Waszą tankardowską muzyczkę. Co o tym sądzisz??? Czy możemy liczy na taki ruch z Waszej strony w najbliższym czasie??? Fajnie by było…

Nie, niestety nie chcemy brać do składu drugiego gitarzysty! Jesteśmy bardzo zadowoleni z obecnego układu. Uważam, że na naszych koncertach bas brzmi bardzo, bardzo ciężko i nie potrzebujemy drugiej gitary! Zresztą kto chciałby dołączyć do takiego chaotycznego zespołu jak nasz?:-)

Ze starego składu TANKARD, który grał na pierwszej płycie, zostałeś tylko Ty i basista Frank. Ciekawi mnie natomiast, co porabiają pozostali członkowie grupy, którzy brzdąkali na „Zombie Attack”, a mianowicie, Axel, Oliver i Andy? Czy thrash dalej płynie w ich żyłach, tak jak śpiewaliście w kawałku „Thrash Till The Death”???

Andy wciąż pisze dla nas teksty, mamy ze sobą naprawdę dobry kontakt. Niestety nie mogę powiedzieć, co się dziele z Olafem i Axelem, nie wydaje mi się, żeby ich dusza pozostała wierna thrash metalowi!

Image

Gerre, ja odczuwam to, że Ty i basista Frank jesteście już do końca życia skazani na thrash metal. Moim zdaniem nigdy nie zmienicie toru, jaki obraliście i to jest właśnie Wasza szczerość i radość z grania. Przybij piątkę, stary i walcz dalej!!!

Masz rację, Frank i ja nigdy się nie poddamy się, dopóki całkiem nie upadniemy:-)! Ale nie martw się, podtrzymujemy przy życiu swojego thrashowego ducha od 27 lat i będziemy to robić przez kolejne 27 lat:-).

Powiedz mi, jak Wy to robicie, że każda Wasza płyta jest taka wspaniała??? Moim skromnym zdaniem nigdy nie nagraliście słabego materiału, zawsze trzymaliście fason i byliście wierni thrash metalowi. Wiele kapel thrashowych z Twojego kraju, że tak powiem – „zdradziło”, a Wy jesteście cały czas w porządku wobec fanów i siebie. Ufamy Wam i wiemy, że nigdy nas nie zawiedziecie, prawda???

Mogę mówić o nas jako o muzykach: nigdy nie planujemy, jak ma zabrzmieć nasz album. Po prostu piszemy piosenki, które wypływają prosto z naszego serca, to wszystko. Cały czas mocno siedzimy w takiej muzyce i zawsze mamy wielką frajdę z grania thrashu i jeśli nadejdzie taki dzień, że nie będzie już nas to bawić, natychmiast przestaniemy to robić.

Zgodzisz się ze mną, kolego, że metal po prostu jest wielki:-)??? Zobacz, metal doszedł wszędzie, nawet w Chinach są metalowcy, koncerty, ziny, zespoły grające thrash itd. Wiesz, ja się strasznie cieszę, że jestem jakąś tam częścią tego wszystkiego, jakimś malutkim odłamkiem i cieszę się z tej wybranej lata temu metalowej drogi i mam nadzieję, że nigdy z niej nie zboczę, jak tak, to niech zginę!!! Zastanawiałeś się kiedyś nad takim faktem, co by było, gdybyś nie miał TANKARD i nie był metalowcem??? Ja, znając swoje zamiłowanie do picia alkoholu, to pewnie zapiłbym się gdzieś na śmierć, płacząc w kącie, jakie to życie jest ciężkie. A tak, mam pasję, ukochaną muzyczkę i na ten przykład, jak sobie włączę któryś kawałek TANKARD i pomacham łbem, to od razu mi się chce żyć i śmiać:-). Czy u Ciebie jest podobnie???

Naprawdę nie potrafię sobie wyobrazić życia bez metalu. Uwielbiam grać w zespole, podróżować po całym świecie i imprezować z innymi metalowymi maniakami. Bez metalu, tak jak Ty, też na pewno umarłbym nagle…
   
Hm… Wielu starszych ludzi, choćby nasi rodzice, dziadkowie i inni ludzie starszej daty często utożsamiają nas (metalowców) ze złem, agresją itd. Wiesz, o co mi chodzi??? I wcale się im nie dziwię, bo słysząc choćby jakiś kawałek TANKARD albo innego bandu, gdzie riffy tną w metalowym szaleństwie, a perkusja stuka jak dzika, to ci ludzie mogą mieć o nas takie zdanie, że jesteśmy tacy, jak nasza ukochana muzyka: źli, agresywni itd. Gerre, czy Ty jako fan takiej właśnie muzyki jesteś człowiekiem agresywnym??? Moim zdaniem trzeba być „brutal in music, not on the street!”. Co Ty na to:-)? Nie wkurzają Cię takie teksty, że jak metalowiec, to musi być chuligan??? Moim zdaniem musi minąć jeszcze sporo lat, aby ludzie przestali nas identyfikować z tym wszystkim, a może oni powinni szczerze spojrzeć na siebie, a nie wysnuwać o nas pochopne stwierdzenia, nie sądzisz???

Jestem przekonany, że metalowcy są bardziej pokojowo nastawionymi osobami właśnie dlatego, że uwalniają swoją agresję podczas słuchania metalu. Nigdy nie widziałem bardziej spokojnych imprez jak koncerty metalowe. To wszystko co mam do powiedzenia w tej sprawie. Nie obchodzą mnie gówniane opinie o nas czy o mnie głoszone ze strony polityków lub kościoła…

ImageWiesz, wielu moich znajomych traktuje TANKARD jako taki wesoły i pijacki zespół:-). I ja to rozumiem, przyjacielu, ponieważ już na początku swojej działalności nakleiliście sobie pijacką etykietkę i obraliście styl, w którym jesteście najlepsi – alcoholic metal!!! Teksty TANKARD często poruszają takie alkoholowe tematy, ale nie zawsze. Powiedz polskim fanom, o czym jeszcze drzesz się do mikrofonu? Wielu ludzi nie ma o tym zielonego pojęcia, a chciałbym, aby się dowiedzieli… Więc słuchamy…

Przede wszystkim traktujemy grę w TANKARD jak zabawę. Jeśli chodzi o teksty, zawsze próbowaliśmy robić dobrą miksturę zabawnej i poważnej tematyki, więc ponadto piszemy utwory o polityce, osobistych relacjach, złych rzeczach, które się nam przytrafiły jak na przykład gwałciciel Fritzl z Austrii, wojna w Iraku i tak dalej. Tak więc widzisz, że życie jest nie tylko zabawa i picie piwa!

Gerre, powiem Ci, że bez dwóch zdań niemiecki thrash jest moim ulubionym gatunkiem metalu. Mieliście wiele wspaniałych kapel: VIOLENT FORCE, DARKNESS, BACKWATER, POISON… Oj, za dużo by wymieniać, ponieważ była tego masa!!! Moim skromniutkim zdaniem niemiecka scena thrash różniła się od amerykańskiej (także wspaniałej!) tym, iż muzyka u Was była bardziej bezpośrednia – Amerykanie często bawili się w technikę, a Wy, jak i wiele zespołów z Niemiec waliło prosto w ryj. Zaczyna się kawałek i od razu krew pulsuje w moich żyłach jak oszalała i to chodzi!!! I to jest, bracie, thrash!!! Zgodzisz się ze mną, starszy przyjacielu, że kop w dupę to jest najważniejsza rzecz w metalu??? Olejmy wyszukaną technikę i krystaliczne brzmienie i skopmy zmetalizowanym sundem dupy pozerom!!! Arghhhh!!!

No cóż, nie mam zamiaru olewać kogokolwiek, z pewnością każdy na prawo robić to, co chce. Ale zgodzę się z Tobą, osobiście preferuję muzykę, która kopie w dupsko i nie jest złożona, nie ma w sobie wielu technicznych, trudnych elementów! Tak więc koniecznie zarekomenduj mi polskie, podziemne thrashowe zespoły, które naprawdę kopia w tyłek!!!

Gerre, teraz mamy takie czasy, że wiele kapel nakłada sztuczne katanki oblepione naszywkami i para się grą old schoolowego thrash metalu. Nie sądzisz, że jest to kolejna pieprzona moda, która jest czymś normalnym w muzyce??? Czy Ty w tych czasach odczułeś taki stan, że TANKARD ma większe powodzenie u maniax, tj. sprzedaje więcej płyt, gra więcej koncertów itd.? Moim zdaniem moda minie, młode kapelki się wykruszą, a stary, dobry TANKARD zostanie na zawsze!!!

Myślę, że bywały bardzo trudne czasy dla thrash metalu, szczególnie w połowie lat `90, do końca dekady. Teraz mamy coś jakby odrodzenie thrashu i młodsi fani poznają stare zespołu typu TANKARD. Więc w sumie zawsze nasi słuchacze to zarówno old schoolowi fani, jak i młodsi maniacy, myślę, że to bardzo interesująca kombinacja:-). Ale TANKARD zawsze pozostanie zespołem, który nie wpasowuje się w jakieś gówniane trendy, zawsze będziemy robić to, czego naprawdę pragniemy, tego bądź pewien!

Image


Czy Ty, przyjacielu, tęsknisz do starej sceny thrash z lat `80??? Wtedy ludzie byli bardziej szczerzy i oddani, teraz większość chce zarobić na thrash metalu, jak i metalu w ogóle. Większość nastawiona jest na pieniądze, na zyski. Kasa robi im mętlik w głowie, a tak do końca chyba nie powinno być, nie sądzisz? Ech, białe adidasy za kostkę, piwko w ręku i thrashowa muzyczka… Czy Tobie, podobnie jak i mi, pojawiają się łzy wzruszenia, jak sobie przypomnisz stare, beztroskie czasy i uświadomisz sobie to, że to wszystko już nie wróci??? Wiesz, moim zdaniem tamte czasy były łaskawsze dla TANKARD, co Ty na to?

Oj, wydaje mi się, że teraz wciąż działa wiele zespołów, które grają muzykę nie dla zarabiania pieniędzy, a po prostu kochają ten rodzaj muzyki!!! Oczywiście w latach `80 wszystko było bardziej podniecające, ponieważ metal dopiero rósł w siłę, a TANKARD kształtował jego początki, ale myślę, że do dzisiaj istnieje wspaniałe metalowe społeczeństwo i jestem szczęśliwy, że wciąż jesteśmy jego częścią!

Zbliżamy się do końca naszej rozmowy. Powiedz jeszcze, co nowego się dzieje w szeregach TANKARD?

Obecnie pracujemy nad wydawnictwem DVD, które ukaże się w grudniu. Będzie zawierało wznowienie naszego koncertu ze Wschodniego Berlina z 1990, który ukazał się wtedy na kasecie VHS oraz show z Rock Hard Open Air 2007 plus trzy wideoklipy. Naprawdę niecierpliwie czekamy na wydanie tego DVD.

Czy macie już w planach nagranie nowej płyty??? Może zdradzisz jakieś szczegóły dla polskich fanów? Wiesz, nie pytam Cię, czy będzie to płyta równie dobra jak „Thirst”, bo ja wiem doskonale, że mnie nigdy nie zawiedziecie:-). Dzięki za to!!!

Na tę chwilę nie mamy napisanego żadnego nowego utworu, ale planujemy wejść do studia w sierpniu / wrześniu przyszłego roku. Szacuje, że nowy studyjny album TANKARD ukaże się na początku 2011!!!

Ok, dzięki, przyjacielu, za odpowiedzi. Mam nadzieję, że spotkamy się w listopadzie i wypijemy jakiegoś browara i zmierzymy się na brzuchy:-)!!! Aha, jeszcze jedna kwesta… Czy uważasz, że Ci zbytnio cukrowałem??? Jeśli tak, to ok, ja się wcale tym nie przejmuję. Jestem nauczony, że trzeba być szczerym do bólu i robić swoje, a po prostu uwielbiam TANKARD i się tego nie wstydzę:-)!!! Dla mnie to zaszczyt rozmawiać z Tobą. Róbmy swoje i miejmy gdzieś, co sądzą o tym inni. Prawda??? Thrash till death!!!

Nie przejmuj się, nie wynosisz mnie na piedestały. Wielkie dzięki za wsparcie. Jeszcze raz powtórzę – jesteśmy szczęśliwi, że zawitamy w Polsce po raz pierwszy. Uczcimy to wielkim, wspólnym afterparty!!! Już nie mogę się doczekać imprezy z fanami, po koncercie.

[Dankard]

Tankard, www.tankard.info / www.myspace.com/tankardfrankfurt