TERSHA Aim And Fire 2017

CD 2017
Ocena: 5,5/6
Gatunek: thrash metal

Od czasu do czasu pojawiają się na polskiej scenie młode zespoły thrash metalowe, ale generalnie mam wrażenie, że ten styl jest ubogi. Czyżby ten gatunek się odradzał? W imię starej zasady thrash till death?! Dzięki takim grupom jak TERSHA jestem w stanie w to uwierzyć! Otóż zespół ten gra rasowy, autentyczny thrash z piekła rodem i jeśli ktoś lubi taką muzę, ma pryszcze albo 25 lat temu zdzierał katanę z telewizorem, nie może przejść obok tej grupy obojętnie.

TERSHA powstała w 2012 roku w Gdańsku i zdążyła już oszlifować swój styl na demówce z roku 2015 i EPce „Druglord” z 2016 r. „Aim And Fire” to debiutancka płyta długogrająca kapeli, która przynosi 11 bardzo dobrych thrashowych numerów. Zespół czerpie garściami z klasyki gatunku, począwszy od nieśmiertelnej METALLIKI, która w tym roku, za sprawą koncertów w Polsce, znów przeżyje renesans i podbije Olimp! TERSHA też ma więc okazję wypłynąć.

W swojej twórczości grupa miesza rówwnież heavy i power metal, ale na „Aim And Fire” thrash jest dominujący. Ach te riffy, te solóweczki, ten feeling, ta energia! Czasem aż idą ciary! Krzysztof Głażewski ma świetny, mocny wokal, pasujący do muzyki, a instrumentaliści dają czasu. Muzyka jest cholernie dynamiczna i niebanalna w melodiach. Płyty sucha się bardzo lekko, z zapartym tchem, wchodzi jak nóż w masło, albo k**** w _______ no wiecie. No, może lepiej wyraziłaby to cycata panienka z okładki, seryjka między uszy i pozamiatane! Płyta nie ma słabych momentów, broni się jako całość.

Trzymam kciuki za świetlaną przyszłość TERSHY!

[Kasia]

Tersha: tershraofficial@gmail.com; www.facebook.com/tershaofficial