THE BULLETMONKS: Dawać czadu!

bulletmonks

Tworzą zawodową mieszankę hard rocka i rock ‚n’ rolla. Niedawno byli w Polsce i są zachwyceni naszą publicznością. O polskich dziewczynach, trasie z VOLBEAT i Polsce opowiadał nam Tyler Voxx – gitarzysta i wokalista niemieckiego THE BULLETMONKS!

 

 

Witaj Tyler! Jak się masz?

 

Świetnie, jak zwykle! Kończymy prace w studiu i uderzamy w trasę!

 

Odwiedziliście Polskę w zeszłym roku, w trakcie trasy z VOLBEAT. Jak Wam się podobało w naszym kraju?

 

Było świetnie! Spędziliśmy kilka świetnych dni w Polsce. I nie mówię tego ze względu na to, że udzielam wywiadu dla polskiego magazynu. Było wspaniale! Na scenie, poza sceną i pod nią! Ludzie doskonale się bawili od samego początku występów. Byliśmy w Polsce z UFO, następnie z VOLBEAT i nie możemy się doczekać, by wrócić do Was zimą podczas własnej trasy!

 

Jak oceniasz trasę z VOLBEAT? Mieliście możliwość pokazania się w paru ciekawych miejscach.


Tak! To było świetne. Jedno z najlepszych doświadczeń, jakie kiedykolwiek nas spotkało. VOLBEAT to wspaniali goście. Dali nam możliwość pokazania się w państwach, w których nigdy dotąd nie byliśmy. Uwielbiam muzykę VOLBEAT, więc super było zaatakować wspólnie parę klubów i… barów! Mam nadzieję, że kiedyś to powtórzymy!

 

f201f01aad

 

Publiczność dopisała? Widziałem Was na koncercie w Krakowie i według mnie dajecie czadu na żywo!

 

Ponownie wielkie dzięki! Wszystko zależało od miejsca. Czasami publika reagowała bardzo żywiołowo, czasem trochę mniej. Nie zawsze byliśmy zadowoleni z występu, niemniej jednak podnosiliśmy swoje umiejętności. Ci, którzy chcieli nas usłyszeć przed VOLBEAT, wydawali się być zadowolonymi. Podsumowując, jesteśmy zadowoleni z trasy u boku VOLBEAT.

 

Słyszysz Polska – co myślisz?

 

Dziewczyny.

 

Kojarzysz jakieś polskie zespoły?

 

To wstyd… Znam, ale nie jestem sobie w stanie przypomnieć żadnego.

 

Czy w trakcie promowania nadchodzącego albumu powrócicie do Polski? Które miasta w Polsce odwiedzicie?

 

Na pewno! Z pewnością wrócimy do Polski. Postaramy się przyjechać do Warszawy, Krakowa i Wrocławia.

 

Stworzyłeś THE BULLETMONKS z bratem, Danem, tak?


Cóż, kiedy tworzyłem THE BULLETMONKS, Dan był ze mną od pierwszego dnia. Dan, Dogg i ja wspólnie stworzyliśmy ten zespół.

 

Co skłoniło Was do tego kroku? Zawsze chciałeś być gwiazdą rocka?


Tak, coś w tym stylu. Pamiętam, jak latałem z atrapą mikrofonu po domu, gdy byłem dzieckiem. Część dzieciaków chce być astronautami, ja zawsze chciałem grać. Na gitarze zacząłem grać w wieku 10 lat. Już wtedy chciałem założyć własną kapelę. Wielu moich znajomych zakładało zespoły grające covery, jednak mnie to wkurzało. Chciałem znaleźć ludzi z pasją, którzy zaczną wspólnie ze mną tworzyć swoją muzykę.

11hce9s

Wasz debiutancki album “Weapons Of Mass Destruction” jest świetny. Jak oceniacie tę płytę?

 

Wielkie dzięki! Debiut został wstępnie wydany własnym sumptem, jako demo. Dopiero po czasie postanowiliśmy podrzucić je do Napalm Records. Nigdy nie spodziewaliśmy się, że to wszystko zajdzie tak daleko!


Kiedy możemy spodziewać się drugiego krążka THE BULLETMONKS?

 

Niedawno otrzymałem informację z wytwórni, że płyta będzie wydana w styczniu 2012 roku. Bardzo na to wszyscy czekamy. Nasz nowy album będzie nosił tytuł “Royal Flush On The Titanic”.

 

Czego możemy się zatem spodziewać na nadchodzącym albumie?

 

Jesteśmy bardzo dumni z nowego materiału. To wielki krok naprzód. Pierwsza płyta była najlepszą rzeczą, jaką mogliśmy wydać w tamtym czasie. Natomiast ten album to bardziej kolektywna rzecz – podnieśliśmy swoje umiejętności i to słychać. Jesteśmy na scenie trzy lata i bardzo się rozwinęliśmy. Część numerów jest cięższa niż się spodziewaliśmy. Ponadto na nowej płycie będzie więcej utworów niż na debiucie – 14. Chcieliśmy zrobić płytę, która będzie warta wydania pieniędzy. Mam nadzieję, że fani docenią ten album. Jeśli spodobał się Wam debiut, po przesłuchaniu następcy wyskoczycie z butów! Nie mogę się doczekać, jak fani odbiorą nową płytę. Mam nadzieję, że nowy materiał pozwoli nam kontynuować to, co kochamy najbardziej – dawać czadu!

 

W THE BULLETMONKS gracie coś, co spokojnie można nazwać hard rock‘n’roll. To coś w stylu perfekcyjnej mieszaniny hard rocka i nieśmiertelnego rock‘n’rolla.

 

Dzięki! Uwielbiamy zarówno rocka, jak i rock‘n’rolla, dlatego nasza muzyka brzmi tak, jak brzmi. To najbardziej szczera muzyka, jaką moglibyśmy stworzyć. (śmiech)

 

Kto jest głównym kompozytorem w THE BULLETMONKS, kreatorem muzyki? Jesteś liderem, który tworzy większą część materiału, czy pracujecie kolektywnie?

 

Nie mamy kreatora. To prawda, to ja tworzę dużą część materiału, ale nigdy nie zrobiłbym tego bez wsparcia kolegów z zespołu. Mój brat, Dan, według mnie tworzy najlepsze partie gitarowe, ja natomiast zajmuję się głównie komponowaniem wokali. Uwielbiamy improwizować, dlatego jeśli ktokolwiek wyjdzie z jakimś pomysłem, zawsze to sprawdzamy. Zbieramy się we czwórkę i wspólnie tworzymy. Wiele wspaniałych pomysłów narodziło się, kiedy graliśmy razem. Naturalnie dużo prościej jest, kiedy najwcześniej gotowe są riffy. Dlatego Dan i ja zawsze robimy wszystko, żeby tak było.

 

Z czego czerpiecie inspiracje do tworzenia muzyki i tekstów?

 

Ciężkie pytanie. Wydaje mi się, że  ze wszystkiego, co nas otacza. Mamy utwory na temat polityki, wojny, złości, seksu, piwa i tak dalej. Wszystko zależy od tego, jaki klimat ma dany utwór. 


af1695907b

Masz jakiegoś wokalnego lub gitarowego bohatera, który zainspirował Cię do rozpoczęcia przygody z THE BULLETMONKS?

 

Wielu. Slash, Zakk Wylde. Zawsze byłem wielkim fanem Roberta Planta. Mam bardzo dużo muzycznych idoli, którzy przyczynili się do tego, że jestem, kim jestem.

 

THE BULLETMONKS to Twój pierwszy zespół, czy grałeś gdzieś wcześniej?

 

Pierwszy, który okazał się być profesjonalnym. Wcześniej było kilka nieistotnych.

 

Czyj koncert był pierwszym w Twoim życiu?


JUDAS PRIEST w Norymberdze. Widziałem też BEACH BOYS w Australii. Miałem wtedy chyba 8 lat i niewiele pamiętam.

 

Teraz czas na zabawę. Podam słowo lub nazwę zespołu, a Ty powiedz, jakie masz pierwsze skojarzenie…


Muzyka: Rock

Heavy metal: IRON MAIDEN

IRON MAIDEN: Live after Death

AC/DC: Ogień!

“Gwiezdne Wojny”: The Old Republic

Niemcy: Hofmann Beer

Rock‘n’roll: Party

BEHEMOTH: Jeszcze nie słuchałem!

 

Dzięki za wywiad! Ostatnie słowa należą do Ciebie.


Dzięki, stary! Byliśmy u Was jakiś czas temu i mogę powiedzieć, że kochamy Wasz kraj i nie możemy się doczekać, kiedy do Was wrócimy! Polacy przyjęli nas wspaniale i chcemy odpłacić się za to świetnymi koncertami. Pozdrawiam! I do zobaczenia zimą!

 

[Tomasz Kulig]

 

The Bulletmonks, www.bulletmonks.com, www.myspace.com/bulletmonks