THE GATES OF SLUMBER Conqueror `08

THE GATES OF SLUMBER Conqueror

Zapewne amerykański THE GATES OF SLUMBER nie sprzedaje miliardów płyt. Nie podbija list przebojów. Nie gości na okładkach prestiżowych magazynów muzycznych, ani nawet dla pań lub gospodyń wiejskich:-). Gra muzykę, która ponoć nie ma przebicia… Gówno prawda! Gra muzykę, która chwyta ze serce i przenika umysł. I ma swoich wiernych fanów. Ta amerykańska grupa od roku 2000 niestrudzenie nagrywa kolejne demówki, EPki, splity i albumy. I stylistycznie nie zmienia się wcale.

Trzecia z kolei pełna płyta „Conqueror” to doom/heavy metalowy monument. Krótkie utwory typu otwierająca całość „Trapped In The Web” to zaledwie namiastka twórczości THE GATES OF SLUMBER. W kolejnych kapela jeszcze bardziej rozwija skrzydła i wydłuża kompozycje, kończąc swoje dzieło prawdziwą epicką, suitą „Dark Valley Suite”. Zespół często porusza się w średnich, orzeźwiających, heavy metalowych tempach, potrafi też wzorowo przywalcować, oj, potrafi, zgodnie z kanonem doom/sludge. Przeważnie każdy utwór jest zbudowany wedle zasady kontrastowości szybszych i wolniejszych fragmentów. Ten schemat jest na „Conqueror” powszechnie wykorzystywany. Klimat albumu „Conqueror” jest raczej smutny, ale też często podniosły, co koresponduje z okładką i tematyką tekstów (odnoszących się np. do legendy o Conanie Barbarzyńcy). Pomimo chwytliwych motywów, które również się zdarzają bądź bitewnych, heroicznych melodii i podniosłych śpiewów, muzyka THE GATES OF SLUMBER jest po prostu mroczna:-). W dużym stopniu jest to zasługa – uzyskanego w Volume Studios w Chicago – specyficznego, zamglonego brzmienia, na które często decydują się grupy sludge/doom/stoner metalowe, wzorując się na rockowych bandach z lat `60 i `70. Zresztą dodatkowo THE GATES OF SLUMBER opiera się w swojej twórczości na stosunkowo oszczędnych, przejrzystych aranżacjach. Nie przesadza np. z klawiszami, które pojawiają się naprawdę marginalnie w tle i rzadko. Kapela bazuje na gitarach, perkusji i wokalu (czysty, męski śpiew). Czyli układ jest tradycyjny. Przy czym wypada wyróżnić partie gitary solowej oraz basu. Zwłaszcza Jason McCash wyodrębnia się kilkakrotnie na płycie i pulsuje swoim instrumentem harmonijnie lub przeciwnie – nerwowo. Zaś barwa głosu Karla Simona przypomina czasem taki stary band ELOY, a w niektórych momentach – zarówno pod względem wokalnym, jak i ogólnie muzycznym (np. w obrębie riffów) – nieodzownie przywodzi na myśl klasyczny BLACK SABBATH (choćby w „Ice Worm”), a także ST. VITUS, CIRITH UNGOL, PENTAGRAM. Kto zna i lubi THE GATES OF SLUMBER, to wie, czego się spodziewać po „Conqueror” i zdecydowanie nie będzie zawiedziony. A jeśli dla kogoś ta nazwa jest obca, to… niech i tak zostanie! W końcu doom metal jest dla elity:-). [Kasia]

The Gates Of Slumber, www.thegatesofslumber.com / www.myspace.com/thegatesofslumber
I Hate Rec., P.O.Box 13023, S – 600013 Norrkoping, Sweden; i_hate_records@hotmail.com; www.ihate.se / www.myspace.com/ihate666
Iron Kodex, R. Körner, Sensenschmidstr. 5, 90489 Nuremberg, Germany; ironkodex@aol.com; www.ironkodex.de