THE NO-MADS, INDUCTOR, OBLITERATOR – 9.11.2008, Wrocław

Metal Induction:
THE NO-MADS, INDUCTOR, OBLITERATOR
9.11.2008, Wrocław, „Madness”

Przyszedłem z godzinnym opóźnieniem, ale trafiłem na… dobry początek. Po zajęciu dogodnej pozycji na wprost sceny, załadował się na nią pierwszy z przedstawicieli „Metalowej Indukcji”… OBLITERATOR, w miarę zapoznawania się z koncertowym obliczem grupy, zyskiwał w oczach. Zgrabny thrash z elementami deathu. Dają panowie radę.

ImageNieco później zagościł inny przedstawiciel wrocławskiej młodzieży, którzy byli też współgospodarzami „Metal Induction”. INDUCTOR to kolejne rozczarowanie, jednak pozytywne:-). Najpierw długo strojący się gitarzysta, który chyba przygotowywał się do występu solowego, no ale później dołączyła reszta kapeli:-). Nie zabrakło metalu w jej wykonaniu. Dobrze prezentujący się na żywo thrash/death. Wokalista dobrze sobie radził, może nieco niepotrzebnie zapędzał się czasami w wysokie rejestry, niemniej urozmaicało to gig. Fani grupy dopisali, muzycy słali podziękowania, przy czym instrumenty też potrafią trzymać.

Sumując – młode zespoły z Wrocławia dobrze rokują na przyszłość.

Wreszcie „gwiazdka”:-) – katowicki THE NO-MADS. To pod takim sztandarem grały wcześniejsze kapele (mam na myśli zdobiące scenę logo, które znajdowało się na niej od początku imprezy). Ta grupa może się troszkę kojarzyć z HOLY MOSES, zarówno przez rodzaj granej muzy (rasowy thrash), jak również przez osobę wokalistki i liczbę muzyków w składzie, jednak moim zdaniem THE NO-MADS ma swoją osobowość i coraz lepiej się rozkręca. Najpierw na deskach „Madness” pojawiał się imponujący (coraz bardziej:-)) zestaw perkusyjny, który rósł i rósł:-). A później zespół ruszył z kopyta. To był dobry koncercik, pełen ogranych utworów, coverów, a nawet nowych songów (przy wtórze narzekań na brak fachowego wydawcy). Fanom się podobało. Nawet ja na chwilkę zawędrowałem pod scenę, by przy barierce pohasać:-). Nie dotrwałem jednak do zakończenia, więc nie wiem, co panowie i pani zagrali na bis.

Nie wiem też, czy dotarł do Wrocławia zapowiadany na plakatach łódzki INHUMAN OBSESSED…

Ogólnie imprezę można zaliczyć do udanych.

 

[Yanus]