THE PURIFICTION Purifiction `12

Europę ogarnęła niedawno dziwna moda na nieudolne kopiowanie southern/stoner rockowych/metalowych kapel. Przykrym dowodem tego zjawiska jest fiński THE PURIFICTION. Nie chcę wyjść na totalnego ignoranta, tym bardziej, że wspieram scenę stonerową dość mocno. Nie mniej – zwyczajnie nudzi mnie sztampowe powielanie schematów, oklepanych n lat wcześniej przez klasyków. Numery pokroju „Alien” czy „Hellride” brzmią jak zrzynka z CHROME DIVISION, lub bardziej „przebojowa” wersja BLACK LABEL SOCIETY.

„All I Need” również nie zaskakuje oryginalnością – ciężki riff wiodący i przebojowy refren – ziewam. Do tego dwie ballady, („Symphony Of Laughter”, „Eternity”) na które jestem zwyczajnie uczulony! Oczywiście, są jasne punkty. „Idiot Run”, który rozpoczyna się tak, jakby perkusista naprawdę był goniony przez jakiegoś psychopatę – podwójna stópka łomocze, aż miło! „Daisies” – co prawda wciąż mało oryginalny, ale przynajmniej ciekawy, jest otwarty przez naprawdę dobry riff, który towarzyszy słuchaczowi przez całą kompozycję. Ostatnim jasnym punktem jest „Gone Gone Gone” – niezbyt nachalnie przebojowa kompozycja, która zwyczajnie wpada w ucho. Poza tym – nuda jak fiks. Powielanie schematów, zamykanie się w ramach kilku, przeobrażanych riffów. Mocnym punktem THE PURIFICTION jest wokalista, Teppo Tirkkonen, który zbliża się barwą głosu do Rafała „Rufusa” Treli, znanego z CORRUPTION i HELLECTRICITY. Trzeba pochwalić kapelę z Finlandii za czyste brzmienie i klarowną produkcję – wszystko jest od strony technicznej na swoim miejscu. Niestety – zawartość jest wtórna, przewidywalna i niespecjalnie ciekawa. Przynajmniej dla mnie. [Tomasz Kulig]

The Purifiction, www.purifiction.com
Symbolic Rec., www.symbolic.fi