Total Death #1 `06

„TOTAL DEATH” #1
`06 (A4/8s./xero/2zł)

Image

 

Powrót Krzyśka Beresteckiego na łono rodzimych piśmideł to bardzo fajna sprawa. Zapominalskim, tudzież ignorantom watro przypomnieć, iż parę lat temu Beret udzielał się w zinie „Sukkubus”, a przede wszystkim zrobił dwa numery świetnego piśmidła „Crypt”, który zawartością i klimatem nawiązywał do kultowych pozycji z Białegostoku („Arachnophobia”, „Alcoholic Butcher”). Po czym niespodziewanie zamilkł i zniknął bez pożegnania… Jak się później okazało, wyjechał zagranicę, ożenił się itp. Aż wreszcie pojawił się ponownie, z tym że najpierw bawił się w jakiegoś webzine`a i zapewne wówczas zorientował się, jak bardzo zmieniła się scena metalowa, czym mocno się rozczarował. I w tym miejscu biografia Krzysia zbiega się z decyzją o reaktywowaniu papierowego „Crypt`a”. Przy czym zamiast normalnego zinola powstał „Total Death”. Twór ten z założenia jest ubogi i nie zaspokoi głodu czytelników, niemniej z pewnością pod względem formy jest to w dzisiejszych, trudnych dla tradycyjnego underpress`u czasach rozwiązanie optymalne. Lepiej wydawać kilkustronicowego newslettera regularnie niż pełnometrażowego zine`a przez dwa lata. „Total Death” jest tak mocnym tytułem, że od razu dołącza do „Open Casket” i „Noweli” – liderów polskich newsletterów obecnie. Podobać się może luźny styl pisania Bereta, jego zajebisty humor, czasem wręcz wulgarny; jeśli trzeba, Krzysiek potrafi się dopieprzyć (np. nawet do Mirasa z „Rise For Victory”, którego pracę przecież szanuje i stawia za wzór), a jego opinie (w recenzjach) na ogół są trafne. Oby tak dalej! [Kasia]

„Total Death”, Krzysztof Berestecki, P.O.Box 70, 38-400 Krosno 1