Total Destruction #2 `02

„Total Destruction” #2 na pewno jest rozwinięciem profilu i pomysłów z bardzo dobrego debiutu. Nadal mamy więc do czynienia z wyróżniającym się na naszej scenie prasy podziemnej młodym zinem z Lublina, który obfituje w przeważnie ciekawe i często mocno humorystyczne wywiady (tym razem z ESQARIAL, TENEBRIS, MOULDED FLESH, ANIMA DAMNATA, AZARATH, AETERNUS oraz edytorami „Rise For Victory”, „Oviraptor” i „Arachnophobia”), poruszające różne drażliwe czy wręcz konfliktowe kwestie bezkompromisowo sarkastyczne artykuły (kolejna część „Undershit”, „Czas powkurwiać”, „Pro-gnojarstwo” oraz wyjątek od tej tematycznej reguły czyli opis pewnej składanki i garstka cytatów w „No comments”), szczere recenzje nagrań (coraz częściej mało znanych kapel zagranicznych) i pism (niestety w dużym stopniu dość starych i już nie do zdobycia) oraz raporty z koncertów podziemnych i dużych festiwali (Obscene Extreme, Thrash`em All, Castle Party). Wielkim niewypałem jest jednak dla mnie głupawy opis jakiejś imprezy sylwestrowej („Powitanie anno satana 2002”), który jakoś zupełnie mnie nie rozśmieszył, a raczej zniesmaczył oraz nie zawsze trafne lub też zwyczajnie niepotrzebne dopiski. #2 jest chudszy od numeru poprzedniego, jednak wcale nie oznacza to mniejszej ilości materiałów. Po prostu ułożenie tekstu zostało lepiej i ciaśniej rozplanowane, w dodatku bez najmniejszej szkody dla swoją drogą świetnych zdjęć z gatunku retro-porno. Czytając „Total Destruction” odnosi się wrażenie, iż Bolek (teraz wraz ze współpracownikami) nie tylko doskonale wie, czego chce i jego działania nie są bezcelowe bądź nieprzemyślane, ale także że wypracował on już swój niepowtarzalny i swoją drogą dość luzacki styl pisania o metalu oraz zjawiskach obserwowanych w undergroundzie. I to jest właśnie największy atut „Total Destruction” jako zina, który zarówno informuje i promuje, jak i krytykuje, piętnuje, walczy, manifestuje. Poproszę duże piwko dla kolegi Barańskiego! [Kasia]

 

„Total Destruction”, perdition616@o2.pl