TRAUMA, EXTINCT GODS, MASTABAH, MAIGRA – 21.11.2009, Wrocław

Pure Fuckin Metal 2009:
TRAUMA, EXTINCT GODS, MASTABAH, MAIGRA

21.11.2009, Wrocław, „Madness”

W sobotni wieczór w gościnnym „Madnessie” zagościła inwazja czystego pie***onego metalu.

MAIGRA to prawdziwa nadzieja sceny. Chłopaki nieźle mieszają stare z nowym, sporo w tym energii, eksperymentowania i ruchu podczas koncertu. Zwłaszcza wokalista Łukasz Jagodziński to 100%-owy showman i swoim głosem oraz zamiatając dredami scenę sieje popłoch wśród mniej wytrawnych słuchaczy. Wrocławianie potrafią grać i należą się im wielkie brawa.

ImageJak się wkrótce okazało, przerwy pomiędzy występami zespołów były ogromne. Można by wysnuć teorię, że tyle samo grupy przygotowywały się do występu, co grały. Wreszcie sztuka ta udała się MASTABAH, który rozpoczął sączyć zabójcze dźwięki. Death, jak się zowie. Solidne, brutalne granie, z pewnym naciskiem na klasykę gatunku, ale i nie pozbawione oryginalności oraz odrobiny finezji. Gitary, bas, perkusja, wokal – więcej nie trzeba do szczęścia, tym bardziej, że instrumenty były dobrze trzymane i jeszcze lepiej używane. Przyjemnie było popatrzeć, posłuchać i pomachać tym oraz owym. Panowie z MASTABAH promowali „Quintessence Of Evil”. To był udany koncert, przyzwoicie odebrany przez publikę.

Kapela EXTINCT GODS również kazała na siebie długo czekać. Wreszcie pojawiła się drugi tego wieczoru, wrocławski zespół. Ci muzycy też mieszają i wychodzi im to nie najgorzej. Wokalista w panterce, czyli… w koszulce PANTERY:-), dzielnie w nią uderzał zaciśniętą pięścią, to znaczy stosował taką manierę sceniczną, a śpiewał także znośnie. Ogólnie członkowie grupy, pomalowani w plemienne barwy wojenne, dali radę. Kwestią gustu jest, czy podoba się ten unowocześniony death, z partiami solowymi gitary i różnymi innymi elementami. Ale warto zobaczyć i posłuchać EXTINCT GODS.

TRAUMA jest zespołem, który za swoją wytrwałość i muzyczną drogę, którą przez wiele lat istnienia przebył, zasługuje na szacunek. Krzewiciele death metalu na ostatniej płycie urozmaicili swoją muzykę o dodatkowe smaczki. Znani z wielu doskonałych koncertów (m.in. występowali na Metalmanii) byli gospodarzami trasy. Niestety wrocławskiego koncertu gwiazdy wieczoru nie było mi dane zobaczyć. Z przykrością musiałem opuścić „Madness”…

 

[Yanus]