TROMSNAR Land Of Confused Existence `01

TROMSNAR Land Of Confused Existence `01

Od kiedy trochę ucichło o SCEPTIC, w przeszłości mocna i ciekawa scena metalowa w Krakowie popadła w lekkie uśpienie. Dopiero niedawno objawiły się w tym mieście szerszej publiczności młode zespoły, pretendujące do miana znanych, lubianych i szanowanych. Jednym z kandydatów do tego zaszczytnego tytułu jest założony na początku `00 TROMSNAR, którego członkowie udzielali się wcześniej w innych projektach. Promocji tej kapeli podjął się teraz Achtanga z „MULTUM IN PARVO”, co nie jest bez znaczenia i może przynieść znaczące korzyści biorąc pod uwagę to, iż dwa (!) poprzednie materiały chłopaków przeszły bez większego echa. Nie wiem wprawdzie, jak zmieniła się muzyka grupy do tej pory, jednak zawartość „Land Of Confused Existence” to ździebko usymfoniczniony black z elementami death metalu na całkiem zadowalającym poziomie. Zespół wydał ten stuff na kasecie i płycie o własnych siłach i zdecydował się ujawnić wszystkie kompozycje, które zarejestrował podczas sesji. Zabrało się ich łącznie aż dziewięć, włącznie z intrem i outrem autorstwa członka STOROMMOUSSHELD oraz bonusem. Całość trwa ponad 40 min., jednak nie można powiedzieć, że kapela przynudza, jak to ma czasem miejsce na podobnie długich produkcjach. Rozbudowane, chwilami zaskakująco udziwnione struktury utworów mieszczą w sobie sporo ciekawych wątków, zapadających w pamięć melodii, ciętych riffów i przyzwoitych solówek. Tempa są zmienne, ale zarazem grupa nie przegina w żadną z przeciwległych sobie stron, ani nie popada w nadmierną melancholię, ani nie rozwija prędkości światła, zachowuje umiar pomiędzy tym, co blackowe i tym, co death`owe. Być może tej sztuki wypośrodkowania stylów i nastrojów chłopaki nauczyli się wykonując na koncertach covery np. zarówno TIAMAT, jak i SATYRICON. Bliżej mi nieznane studio Green również okazało się kompetentne, gdyż jakość nagrania jest wystarczająco dobra. Można jednak postawić „Land Of Confused Existence” dwa poważne zarzuty. Klawisze często wygrywają zbyt banalne jak na metalową estetykę motywy, a jest to o tyle rażące, że oprócz tego iż tworzą gęsty podkład dla gitar, niejednokrotnie wysuwają się na pierwszy plan i spełniają wtedy szczególnie ważną rolę w tej muzyce, umieszczają ją w nowym wymiarze. Poza tym moje zastrzeżenia budzi wokalista. Ma nietypową barwę głosu, ale nie potrafi tego w pełni wykorzystać. Mógłby postarać się o większą charyzmę i urozmaicenie. Jednak te mankamenty są do naprawienia w przyszłości i tak ogólnie TROMSNAR jest zespołem obiecującym. [Kasia]

Tromsnar, Paweł Tylek, ul. Oboźna 4/15, 30-01 Kraków; tromsnar@interia.pl; www.tromsnar.prv.pl