URFAUST Drei Rituale Jenseits Des Kosmos `08

 

Bardzo długo zbierałem się do napisania kilku słów na temat tego gniota. Płyta „Drei Rituale Jenseits Des Kosmos” jest taka sama jak jej okładka – odrażająca, odpychająca, kiczowata, a do tego monotonna i bez kontrastu. Zdaję sobie sprawę z tego, że w pewnych kręgach zespół URFAUST uznawany jest za kultowy, ale nie mogę pojąć za co? Coś, co zwie się synthesizer ultra doom zaciekawiło mnie z początku właśnie ostatnim członem owej szufladki, jednak po włożeniu krążka do odtwarzacza poczułem, jak mi się skóra na głowie kurczy i jakbym miał tam jeszcze jakieś włosy, to pewnie wyglądałbym jak po porażeniu śmiertelną dawką prądu. No przykro mi bardzo, ale ja w tych dźwiękach nie widzę nic, co by przemawiało na plus, może poza sporadycznymi momentami. Rozpatrując album „Drei Rituale Jenseits Des Kosmos” całościowo, można go pochwalić za ogólny klimat pełen fobii, grozy, histerii, jednakowoż mimo wszystko wiejący totalną nudą. Coś, co dla jednych jest majstersztykiem sztuki muzycznej – czyli brak konkretnych dźwięków, lejąca się z głośników fala bezkształtnych plam muzycznych, gdzieniegdzie poprzetykana silniejszymi akcentami wraz z wtapiającym się w to wszystko wokalem, zrazu obłędnym, histerycznym, zdawać by się mogło, że wydobywającym się z gardła człowieka zamkniętego w pokoju bez klamek, w innym miejscu głosem spokojnym, stonowanym – dla mnie jest tak samo niezrozumiałe, zbyt długie i monotonne, jak to właśnie zdanie:-). Niestety zmuszałem się, by wysłuchać płyty URFAUST w całości i poznać ją na tyle, by wyrobić sobie jakieś konkretne o niej zdanie. „Drei Rituale Jenseits Des Kosmos” jest tylko i wyłącznie dla nawiedzonych black metalowców i ambientowców – reszcie stanowczo odradzam. [Paweł]

 


Urfaust, www.myspace.com/urfaustfans

Debemur Morti Prod., 8 Avenue Du Commandant Arnaud, 77515 Faremoutiers, France; void@debemur-morti.com; www.debemur-morti.com