Extreme World Compilation Vol. 1 `14

promo CD `14
Ocena: 4/6
Gatunek: metal

Wiadomym jest, że pozory mylą, że każdego czasem coś zadziwia, że większość osób potrafi wyławiać pozytywy, z pozornie, negatywnie nacechowanych sytuacji czy zjawisk. Składanka pt. „Extreme World Compilation Vol. 1” pobudza wszystkie, te wyżej skonstatowane, bodźce – przypuszczam, że każdy zainteresowany symfonicznymi odmianami death/black metalu się ze mną zgodzi. Okładka bowiem wydaję się być skrojona przez ślepego, rysującego w stylistyce lat ’90, za najniższą krajową, bezrękiego majstra – który na dodatek pomylił gatunki i wyszło mu niechcący „grindcorowe-coś”. I tu rodzi się (w bólach) pierwszy przykład na to, że pozory mylą. Zawartość tejże składanki tworzą w większości klimatyczne, nieco orkiestralne i old-schoolowe kapele z Ameryki Łacińskiej, część budzi skojarzenia z CHRIST AGONY (jak OLD THRONE), część ze skandynawskim symfonicznym metalem (SACRO), część z heavy metalową alternatywą w stylu Boba Katsionisa (TIME’S FORGOTTEN), ale i tak moim faworytem jest pierwszy na płycie ROTTEN SOULS (ta nazwa zasłyszana już tyle razy…), który prezentuje coś bardziej industrialowo-brutalnego, brzmiącego momentami nieco podobnie do rodzimego ETERNAL DEFORMITY. Nie rozumiem natomiast obecności na składance kapeli pod nazwą VULTUR GRYPHUS. Co chłopaki odjeb…, to ja nie wiem. Ciężko nawet to zdefiniować, gdyż na „muzykę” Ekwadorczyków składają się tak przeciwstawne gatunki jak grindcore, horror punk, hard rock, death metal, screamo i Szatan wie jeszcze co… I te wokale… Stylistycznie chłopaki pasują chyba tylko do nowego dworca głównego w Poznaniu – VULTUR GRYPHUS to taki chlebak, do którego można zapakować i chleb, i mandarynkę, i spoconych podróżnych z Suwałk – zewnętrznej prezencji nie zmieni przecież ukrytą zawartością. Tak czy inaczej, polecam posłuchać któregoś z ich spektakularnych hitów, tj. „Chongo Chifa” bądź „Blasting Testicles” (hehe…). Poza tym MAL KARMA prezentuje najbardziej klasyczne podejście do rzeczy. W piosence Argentyńczyków można z łatwością uchwycić ducha ultraundergroundowych death metalowych kapel z Ameryki Południowej, wykorzystujących tradycyjny wokal i mających całkiem nieszablonowe solówki, w stylu IMMOLATION. Po paru chwilach poświęconych na refleksje, dochodzę także do wniosku, że OLD THRONE to jednak taki bardziej DARKTHRONE. Zgadniecie bez słuchania, co wskazuje na to podobieństwo? Reasumując, „Extreme World Compilation Vol. 1” to bardzo porządna składanka, charakteryzuje się całkiem sporą różnorodnością i dobrą produkcją/aranżacją (poza okładką, rzecz jasna). Słychać w niej sporo egzotyki, wariacji, ale jednak pomiędzy wszystkim zachowane są właściwe proporcje – rzecz dzieje się bowiem pod dyktando sprawdzonych, gatunkowych rozwiązań. I powtórzę się: wszystkie zespoły na tej składance pochodzą z takich krajów jak Kostaryka, Ekwador, Meksyk czy Argentyna, zaś wydawca mieszka w Polsce (chodzi o lidera zespołu SACRO – jednego z uczestników składanki). Może to pewnego rodzaju fenomen i dowód na to, że także w Polsce można wydać składanę i znaleźć przyzwoitych „promotorów”. [Vexev]

Extreme World Mag.&Comp., andy_darkwolf@hotmail.com; www.extremeworld2014.com, www.facebook.com/extremeworld2014