Vaginalluftwaffe #1 `08

Image„VAGINALLUFTWAFFE” #1
`08 (A5/36s./xero/trade)

Image

 

„Vaginalluftwaffe” to nowy death/goregrindowy zinek robiony przez dwóch zwichrowanych fanów, muzykantów i koniojebców: Pawła ze SPLATORGY i Devianta z ANUS MAGULO. No i cóż, #1 tej szmaty zawiera chujowe recenzje, żenujące wywiady, beznadziejny spis distro/labels, bezzsensowną relację z Obscene Extreme Fest 2008 i jakieś inne pierdoły!:-):-):-) A tak serio:-)… Jest to piśmidło poświęcone brutalnej muzyczce, w którym zaprezentowano zagraniczniaków: brutal death metalowy, uczniowsko-studencki DISDAINED z Serbii, włoski FUNERAL RAPE (porno/grind), Ukraińców z NECROCANNIBALISTIC VOMITIUM (rekordzistów: przez siedem lat zgromadzili 22 wydawnictw i zagrali 14 koncertów!), Francuzików z PULMONARY FIBROSIS, BUCKSHOT FACELIFT z USA oraz krajowe załogi: CENTURION, JAN CHRZCICIEL, PERECUTOR (ten death/thrashowy z Pabianic). Rozmowy te zamykają się w 9-13 stereotypowych pytanich i krótkich, nieciekawych odpowiedziach. Niestety… Może i mają one jakąś tam wartość informacyjną, bo ściśle dotyczą biografii i demówek (i w chwili wydania zina były wyjątkowo aktualne!), ale nie niosą z sobą nic ponad to. Brakuje w nich jakiejś iskry, a zwłaszcza nuty zwyrodnialstwa i perwersji! Choć z drugiej strony, jakby się autorzy nie postarali (np. w przyszłości), grindersi zazwyczaj są małomówni i przez to ziny tego typu na ogół są mizerne (wspaniałym wyjątkiem był chyba tylko „Messerschmitt” #3). Recenzje w „Vaginalluftwaffe” prezentują się nieco lepiej (chodzi o te muzyczne, bo te zinów ograniczają się tylko do wymienienia zawartości). Jest ich całkiem sporo i choć nie są zbyt długie, w miarę wiernie opisują muzykę, włącznie z wymienianami w rządku grupami, do których podobny jest krytykowany produkt. Są to recenzje wyłącznie podziemnego stuffu (w tym poczciwych taśm magnetofonowych) i – co ważne – nie są to tylko rzygowiny. Wychodzi więc na to, że panowie edytorzy słuchają też blacka, a nawet doomu i – co ciekawe – jeśli dana kapela na to zasługuje, potrafią docenić i taką inną sztukę. I jeszcze relacje z koncertów… Jest ich raptem dwie! Ta z czeskiego festiwalu zawiera adresy profili MySpace zespołów, a ich występy zostały spunktowane, czego nie ma nawet w recenzjach. A jaki jest skład „Vaginalluftwaffe”? Jest w pytę! Klasyczna wyklejanka z podkładami (z flyersów) i maziakami flamastrem. No czad! Real underground! Naprawdę przyjemna konwencja dla stęsknionego oka, które na co dzień patrzy w równe linijki komputera i gazety codziennej. No, co prawda może brakuje gołych cip i rozbabranych zwłok (prócz okładki #1), ale może to i lepiej – przynajmniej nie jest konwencjonalnie:-). Niemniej sama treść piśmidła na pewno pozostawia wiele do życzenia. Na razie „Vaginalluftwaffe” to totalny przeciętniak, jednak zapewne wypełnia jakąs lukę w naszym underpressie i powinien znaleźć swoich czytelników. A ja na koniec powiem, że podczas czytania nie bawiłam się kutasem, bo kierowca busa był zbyt zajęty jazdą na ręcznym!:-) [Kasia]

„Vaginalluftwaffe”, Paweł Grudzień, ul. Dobra 63a, 05-410 Józefów; cold666@o2.pl; www.vaginalluftwaffe.prv.pl / www.myspace.com/distrovaginalluftwaffe