Vampir `zine / Terror Blast Prod.: Wampir z Macedonii – 27.02.2007

Image

Wiem, że są jeszcze ludziska, którzy lubią czytać papierowe ziny
i właśnie specjalniez myślą o nich przygotowałem ten wywiad. Nie wiem, z czym kojarzy się Wam Macedonia, ale mi przede wszystkim z „Vampir’em”:-).
Właśnie taką nazwę nadał swemu pisemku bohater poniższej rozmowy.
Sięgając po tego zine`a macie gwarancję interesujących wywiadów
i rzetelnych recenzji. Po lekturze zachęcam do zakupu tego zine’a.
A więc Panie i Panowie, przed Wami krwiopijczy macedoński buntownik
– Darko Krstesky! Człowiek, który robi zine`a, prowadzi Terror Blast distro/prod.,
gra w zespołach EMBRYOTOMY i NIHILIST, koresponduje z ludźmi z całego świata,
a także od czasu do czasu organizuje koncerty podziemnych zespołów…

Hail Darko! Mam nadzieję, że jesteś teraz w dobrym humorze, bo mam zamiar zadać Ci kilka pytań dotyczących Twojej działalności w podziemiu i chciałbym, abyś udzielił mi na nie wyczerpujących odpowiedzi! Na początek, jeszcze na spokojnie:-), przywitaj się z czytelnikami „Atmospheric`a”.

Hail Arek! Zawsze jestem w dobrym nastroju, jeśli chodzi o miłą i interesującą pogawędkę z undergroundowym pisemkiem. Dlatego też z ogromną przyjemnością odpowiem na wszystkie Twoje pytania. Na spokojnie mówię „hello!” wszystkim czytelnikom!

ImageNa początek opowiedz, jak stałeś się metalowcem? Odbyło się to normalnie czyli starszy brat albo sąsiad pożyczył Ci kasetę METALLICA albo SLAYER, Ty ją przesłuchałeś i stwierdziłeś „Wow, to jest muza, którą kocham!!!”, czy może coś bardziej skomplikowanego? Kiedy to było i czy ciężko było w tamtym czasie zdobyć w Macedonii metalowy stuff? Jak jest dziś?

Wooow!!! To było w piątej klasie szkoły podstawowej, kiedy miałem 11 czy 12 lat, a mój najlepszy kumpel ze szkoły zaczął zbierać plakaty GUNS’N’ROSES. Nieco później zaczęliśmy kupować kasety tego zespołu, a potem przyszła kolej na IRON MAIDEN, AC/DC, METALLICA, DEATH, SLAYER, SEPULTURA i dalej wszystko potoczyło się samo. To były fantastyczne czasy, mogłeś wtedy zobaczyć, kto jest prawdziwym maniakiem, nie było mp3 i ściągania muzy z internetu. Nie kupowaliśmy w szkole obiadów, aby zebrać kasę na jakieś pieprzone kasety. Uczyliśmy się tekstów na pamięć itp. Wtedy ciężko było o kontakt z podziemiem, dlatego skupialiśmy się na oficjalnej scenie. Moim największym życzeniem dotyczącym muzyki jest to, aby przenieść dzisiejszych nowych metalowców w tamte czasy choćby na 1 dzień, aby zrozumieli, co to znaczy być metalowcem, walczyć o swoje przekonania i przetrwać, aby mieć taką scenę, jaką mamy dziś. Może właśnie w tamtych czasach tkwi odpowiedź na Twoje pytanie, czym jest podziemie… Dziś każdego dzieli jedno kliknięcie od swojego „ulubionego” albumu i mało kto rozumie, że prawdziwe wsparcie daje kapeli idąc na jej koncert, machając głową pod sceną, kupując oryginalnie wydawane płyty, koszulki itp. Dlatego nienawidzę tego, w jaki sposób internet jest włączony w podziemie!

Widzę, że w temacie podziemia mamy wiele wspólnych poglądów! A właśnie! W takim razie powiedz mi, co według Ciebie oznacza termin „underground”? Jak wytłumaczyłbyś to pojęcie swojemu sąsiadowi albo komuś w ogóle nieobeznanemu z tematem? A tak przy okazji, czy podziemie ma rację bytu w internecie?

Bardzo często sam sobie zadaję pytanie o underground… Wydaje mi się, że różni ludzie postrzegają underground w bardzo różny sposób. Dla mnie jest jakiś sposób życia. Jeśli chodzi o sprawy muzyczne, to na pewno mieści się w tym wytykanie i wyśmiewanie pozerstwa, niszczenie największych wrogów podziemia czyli samych kapel, które sprzedają się dla pieniędzy, szanowanie tego, co legendarne kapele nagrały w przeszłości, ale nie klękanie na kolana słuchając ich ostatnich „MTV jump aroud” albumów. Wkurza mnie też podejście niektórych zespołów, które są ok, kiedy pomagasz im w promocji i umożliwiasz im kontakt z ludźmi, a kiedy osiągną już jakiś sukces, wtedy Cię olewają [niestety takie smutne jest życie i ludzkie charaktery – Arek]. Natomiast podziemiem na pewno nie jest kopiowanie tego, co ktoś wcześniej zrobił czy nagrał, ani tym bardziej sposób ubierania się i tym podobne gówno… Underground to mówienie głośno i twarde obstawanie przy swoich przekonaniach. Spójrz na taki wers MANOWAR: „If you`re not into metal, you`re not my friend” – chyba każdy może zrozumieć, o co mi chodzi [osobiście nie jestem ich fanem, ale to świetny cytat, chociaż nie jestem pewien czy każdy go zrozumie… zresztą mniejsza z tym… – Arek]. Na temat podziemia można by dyskutować godzinami, ale podsumuję to w ten sposób: podążajcie za głosem swego serca i bądźcie prawdziwi dla samych siebie!!!

Widzę, że na temat podziemia mamy wiele wspólnych poglądów! Przed chwilą wspomniałeś już o swojej undergroundowej działalności… Na razie chciałbym skupić się na zine`ie. Dlaczego nazwałeś go właśnie „Vampir”? Czy ma to coś wspólnego z Twoimi zainteresowaniami? Może lubisz oglądać tego typu filmy albo czytać książki? Powiedz jeszcze, jak często pijesz czyjąś krew:-)? Dlaczego nie używasz angielskiej pisowni „Vampire”? Czy słowo „vampir” pochodzi z języka macedońskiego?

Wybrałem tę nazwę, ponieważ wydawało mi się, że nie ma zbyt wielu zine`ów z podobną nazwą, ale po jakimś czasie dowiedziałem się, że jednak istnieją takie pisemka jak „Vampiria” czy „Vampire”! Prawdę mówiąc to pierwszy numer ukazał się właśnie jako „Vampire”. Później dowiedziałem się, że słowo „vampir” pochodzi z mojego regionu (dokładnie z południowej Serbii i Macedonii). Oczywiście z czasem i wraz z pojawieniem się opowiadań o Drakuli wyraz ten znacznie się skomercjalizował i obecnie jest używany w wielu językach. Pewnie, że czasem lubię obejrzeć dobry horror, ale nie określiłbym siebie maniakiem tego gatunku [wiem, jesteś maniakiem pornusów:-), zresztą później i o nich pogadamy!!! – red.]. Interesują mnie naprawdę krwawe historie jak np. hrabina Bathory, jak również wiele morderstw ma przyprawiające o gęsią skórkę podłoże. A krew uważam za podstawowy płyn (którym w rzeczywistości jest) symbolizujący życie.

ImageMasz już na koncie #11 „Vampir`a”! Czy kiedykolwiek spodziewałeś się, że dasz radę zrobić tyle numerów w 6 lat? Jakby nie było, to prawie 2 numery na rok – moje szczere gratulacje!!! Powiedz mi, ile czasu zajmuje ci praca nad pismem i kiedy Ty śpisz, jesz, pijesz, i tym podobne sprawy załatwiasz?

Tak, to prawda, mam już za sobą 11 numerów, a 12 ukaże się wkrótce. Szczerze mówiąc, to oczekiwałem i planowałem wydać nawet więcej numerów, ale wiele rzeczy mi na to nie pozwalało. Czy wiesz, że pierwsze 5 numerów stworzyłem nie mając komputera? [wiem, bo widziałem #5:-), ale kilkanaście lat temu mało kto miał dostęp do komputera, a ziny jakoś się ukazywały, zresztą sam zrobiłem 2 numery korzystając tylko z maszyny do pisania – red.]. Nie jestem człowiekiem, który potrzebuje dużo snu, wystarcza mi 8 godzin i nigdy nie ucinam sobie popołudniowej drzemki, tak więc mam czas na to wszystko. Niekiedy tylko jest problem z recenzjami, bo na nie potrzeba wiele czasu i zawsze musisz być bardzo skoncentrowany – do tego osobisty nastrój niekiedy ma wpływ na treść recenzji, nie powinno to odbywać się w ten sposób, ale niestety tak jest.

Niedawno ukazał się jubileuszowy, 10-ty numer „Vampir`a”. Wykombinowałeś to sobie tak, że połowę zine’a zrobiłeś sam, a drugą połowę pozwoliłeś zrobić swoim przyjaciołom edytorom. Skąd w ogóle taki pomysł? Który współpracownik wykonał najlepszą robotę i czy byli też tacy, którzy odmówili Ci pomocy? Czy w przyszłości masz zamiar tworzyć kolejne numery w podobny sposób?

Zawsze doceniam pomysłowość metalowców i lubię widzieć jakieś oryginalne pomysły w zine`ach. Pomysł z „dziesiątką” był mój i chciałem tu podziękować wszystkim, którzy przyjęli moją propozycję, jak również tym, którzy mi odmówili z powodu braku czasu, bo wiem, że szanują oni to, co robię. Jedną z osób, która mi odmówiła był Dale Roy z „Cannadian Assault”, ale facet wspiera mnie i przez cały czas mamy dobry kontakt i nie ma między nami żadnych negatywnych uczuć (hail bracie!). Nie jestem w stanie wyróżnić tylko jednej osoby, na pewno podobają mi się wywiady Svena, Erica i Matty’ego [to nasz krajan z „Forgotten Chanel”, pozdrówka Mateusz! – red.].

Teraz chciałbym się cofnąć nieco bardziej wstecz. Siódmy numer zine’a rozpłynął Ci się w błyskawicznym tempie, ale z tego co wiem, nie byłeś zbytnio zadowolony z tego powodu – dlaczego? A tak poza tym, to który numer sprzedał się w największej ilości? Czy więcej kopii sprzedajesz czy wymieniasz? Ilu dystrybutorów masz w różnych zakątkach świata i ilu z nich pochodzi z Polski?

Cały nakład tego numeru wyprzedałem w ciągu 7-8 dni. A nie byłem zadowolony, ponieważ zine sprzedał się dzięki darmowej płycie, jaką dołączyłem do tego numeru. Chodzi mi o to, że wszystkie wcześniejsze numery kupowali ludzie, których naprawdę interesowała treść moich wywiadów, recenzje itd., a „siódemkę” kupili nowi, młodzi metalowcy tylko dla CD i starzy znajomi, a dystrybutorzy nie dostali żadnych egzemplarzy, ale co miałem zrobić? [najprościej było dodrukować kilka kopii – red.]. Jeśli chodzi o najlepiej sprzedający się numer „Vampir`a”, to nie było takiego. Prawie wszystkie profesjonalnie drukowane numery rozeszły się w około 400 egzemplarzach, z tego sprzedaję mniej więcej połowę a drugą połowę wymieniam albo rozsyłam za darmo. Poza granicami Macedonii mam dziesięciu dystrybutorów, w tym czterech w Polsce i jednym z nich jest Twoje Brewery `distro.

Czy podejmujesz współpracę z każdym, kto przyśle Ci list albo e-mail? Nie boisz się rip-off’stwa? Zdarzyło Ci się już zostać oszukanym? Jak myślisz, jaki jest najlepszy sposób walki z oszustami w podziemiu i czy w ogóle jest szansa na całkowite wyeliminowanie ich ze sceny?

Współpracuję z każdym, kto przyśle mi list i z około 95% ludźmi, którzy kontaktują się ze mną przez e-mail. Rip-off’stwa się nie boję, bo potrafię wyczuć ich śmierdzące dupska na kilometr:-). Nigdy nie zdarzyło mi się zostać oszukanym przez innego metalowca. Jedynie kilka razy przez pocztę (szczególnie z Bułgarii). Zdarzały się sytuacje, że np. dostałem list o treści: „podsyłam Ci 10euro na kilka kopii „Vampir`a”, a w środku ani śladu po kasie – na takie listy również odpowiadam. Nie mam pojęcia, jak walczyć z oszustami. Może stary sposób czyli publikowanie ich nazwisk w zine`ach jest najlepszy.

W jednym z numerów zine`a „Shrunken & Mummiefied” przeczytałem, że jesteś w stanie zrobić wywiad z kapelą, która ma ciekawy flyer. Wydaje mi się to z lekka pozbawione sensu, bo możesz przypadkowo pomóc zupełnie bezwartościowej kapeli, nie uważasz? Jak to się mówi: nie szata zdobi człowieka!

Musiałeś coś źle zrozumieć, bo nigdy nie zrobię wywiadu z zespołem, który ma cool ulotkę. Czasem dzieje się jednak tak, że interesujący flyer przyciąga moją uwagę i wtedy kontaktuję się z grupą, aby sprawdzić ich muzykę. Wydaje mi się, że każdy tak robi. To chyba normalne i zresztą taki jest cel flyerów – aby zachęcać do zapoznania się z kapelą, zgodzisz się? [jasne, że tak powinno być – chyba nie do końca zrozumiałem Twoją wypowiedź dla Erica… – Arek] Żałuję jedynie wywiadu z BLACK TERROR [muzycy sami zadali sobie pytania i na nie odpowiedzieli, wyszło żałośnie – Arek], znajomy oszukał mnie co do tej kapeli, ale nieważne, było – minęło. Podsumowując: częścią „Vampir`a” może być każdy zespół metalowy, którego muzyka zwróci moją uwagę i który potrzebuje pomocy w promocji.

A dlaczego w Twoim zine`ie nie ma wstępów do wywiadów?

Well, co mogę powiedzieć? Czasem wydaje mi się nudne pisanie podstawowych informacji w postaci wstępu. Zwłaszcza wtedy, gdy ktoś chce przeczytać cały view i dowiedzieć się dużo więcej od samej kapeli, z którą jest rozmowa. [wg mnie wstęp jest ważny i powinien być choćby dwuzdaniowy! wydaje mi się to bardziej na miejscu niż zadawanie pytania o biografię; we wstępie wypiszesz dwie-trzy najważniejsze rzeczy o danej kapeli, a jeśli zadasz pytanie o biografię, to odpowiadający przytoczy Ci ją co do słowa z internetu czy czegoś tam innego i wtedy dopiero jest nudno! poza tym niekiedy patrząc na logo nie sposób domyślić się co to za kapela – szczególnie jeśli są to debiutanci – Arek). Nie znaczy to wcale, że w przyszłości wstępy się nie pojawią!

W każdym numerze „Vampir`a” jest kilka raportów z koncertów. Powiedz mi, jak często organizowane są metalowe koncerty w Skopje i czy bywasz na każdym z nich?

No tak, staram się opisywać każdy dobry koncert, na którym byłem. Mamy tu średnio 1-2 koncerty na półtorej miesiąca, ale bywają takie momenty, że koncerty są raz w tygodniu. Jednak większość z nich to występy lokalnych kapel, Na palcach jednej ręki mogę Ci wyliczyć wszystkie znane zespoły, które grały w Macedonii, dlatego zmuszeni jesteśmy jeździć do sąsiednich krajów, aby zobaczyć jakąś gwiazdę. Jeśli chodzi o mój udział w koncertach, to akurat w zeszłym roku trochę to zaniedbałem (opuściłem 10-12 z nich), ale miałem wiele obowiązków w pracy, przygotowywałem się do zaręczyn i ślubu. Na wszystkich innych koncertach przez ostatnie 12 lat bywałem regularnie (może z wyjątkiem dwóch-trzech w roku).

A kiedy piszesz recenzję materiałów, które dostajesz do recenzji – jak bardzo skupiasz się na: umiejętnościach technicznych, pasji, brutalności i tekstach danej grupy? Innymi słowy: jak ważne są dla Ciebie te czynniki w twórczości zespołów?

Na umiejętności techniczne zwracam uwagę praktycznie przez cały czas trwania materiału. Pasję można ocenić po tekstach i zaangażowaniu. Brutalność jest tym, co lubię i dobrze, kiedy kalpa gra brutalnie:-). Również agresja jest pożądana. Na teksty nie zwracam już tak dużej uwagi jak kiedyś, pamiętam czasy, kiedy leżałem na łóżku z książeczką z płyty „Legion” i uczyłem się tekstów na pamięć. Oczywiście bardziej zależało mi na tym, aby znać dany tekst niż oceniać, kto jest większym poetą:-). Innymi słowy: wszystkie elementy, które wymieniłeś, są ważne dla kapel metalowych. Nienawidzę grup, które w ogóle nie mają tekstów albo piszą głupawe teksty, które często w 90%-ach są prawie identyczne w każdym utworze.

Dla mnie teksty zawsze były na drugim miejscu, choć zgodzę się, że dobrze jest, jeśli grupa – oprócz muzyki – ma jeszcze coś ciekawego do powiedzenia! A Ty w zine`ie często zamieszczasz ciekawe artykuły na temat historii Macedonii. Chciałbym, abyś powiedział, jaki widzisz sens pisania tych artykułów?

Kocham swój kraj i to jest jeden z powodów pisania tych artykułów. Macedonia została podzielona i jest ciągle okupowana przez sąsiednie kraje, które do dziś zaprzeczają naszemu istnieniu. Wiele macedońskiej krwi zostało przelane, a ci, którzy zabijali, ciągle mówią, że nie istniejemy. Nienawidzę, kiedy ktoś przekręca prawdę i rozpowiada same kłamstwa, jestem historykiem sztuki i archeologiem, więc znam wiele szczegółów. Może USA, CIA i NATO mają plan, aby zniszczyć nasz kraj, ale moim obowiązkiem jest zostawić po sobie jakiś znak istnienia. Mam już dość pomówień głoszonych przez Greków i Bułgarów. Nie mogę zrozumieć reszty świata, która utonęła w kupie ich kłamstw. Na pewno nie jesteśmy tak silnym państwem jak oni, jeśli chodzi o robienie propagandy, ale umiemy być ludźmi.

Muszę przyznać, że do Polski dociera niewiele informacji dotyczących Twojego kraju. Może więc sprecyzujesz nam, co masz na myśli mówiąc, że Macedonia jest ciągle okupowana przez inne kraje? Które? I powiedz dokładniej, jaka prawda jest obracana w kłamstwo?   

No cóż, obecna powierzchnia Macedonii ma jedynie 1/3 swych naturalnych, etnicznych granic. Nasz kraj ciężką walką wywalczył wolność z ottomańskiego imperium, ale nie uzyskał oficjalnego statutu wśród innych państw, ponieważ Turcy zajmowali nasz kraj przez ponad pięć stuleci (możesz sobie wyobrazić, jaki to szmat czasu!!!). Ale Macedończycy nie zatracili swojego języka, wierzeń, religii, kultury i cywilizacji. Po zakończeniu wojny bałkańskiej w 1913 r. sąsiednie kraje wyczuły okazję, aby zagarnąć część naszego terytorium i w ten sposób Grecja (za zgodą Bukaresztu) zajęła południową część etnicznej Macedonii – tzw. Aegen Macedonia. Rejon ten był kolebką kultury starożytnej Macedonii, a znajdują się tam m.in. cmentarze królewskie. Do dziś żyje tam duża mniejszość Macedończyków, którzy teraz, w XXI wieku nadal nie mają prawa do używania swojego języka i nie mogą nazywać siebie Macedończykami. Nie przysługują im żadne prawa, które powinni mieć ludzie, którzy mogą nazwać siebie wolnymi. Babcia mojej żony urodziła się w tamtym regionie, teraz ma 78 lat i była uchodźcą w czasie II wojny światowej. Po zakończeniu wojny greckie bojówki razem z Macedończykami walczyły z nazistami. Wiem, że w Polsce żyje wielu uciekinierów z 1948 r… Znalazłem kiedyś polskiego zine`a, którego adres był przy ulicy Egejskiej [chyba wiem o jakie pisemko Ci chodzi, choć jego adres przy Egejskiej jest już nieaktualny, w każdym bądź razie – hail Paweł!!! – red.]. Słowo „egejska” jest odpowiednikiem macedońskiego „aegen”. Ale mniejsza z tym… Kiedy już Grecy pokonali nazistów i odzyskali wolność, zwrócili się przeciwko dotychczasowym sojusznikom (Macedończykom) i zaczęli ich anihilacje, która trwa aż do dnia dzisiejszego! Jak pewnie wiesz, Grecja jest członkiem Unii Europejskiej i NATO, i niby walczy o prawa człowieka, a w swoim statucie zadeklarowała, że 95% populacji kraju to Grecy. Czy to logiczne? Nie sądzę! Zresztą wystarczy, że pojedziesz do Larisy, Floriny, Edessy czy Salonik [to takie greckie miasta, a nie black metalowe hordy – jakby ktoś nie wiedział:-) – red.], to spotkasz tam wielu Macedończyków, którzy boją się swobodnie żyć własnym życiem, ponieważ od stuleci są terroryzowani. Tyle na temat Grecji. Natomiast Bułgaria zagrabiła wschodnią część Macedonii – tzw. Pirin Macedonia (od nazwy góry Pirin). Z tym terenem wiąże się podobna historia, z tą tylko różnicą, że Bułgarzy uważają, że zajmą również teren obecnej Macedonii, dlatego ciągle stykamy się z ich głupią propagandą!!! W naszym kraju mieszka wielu zwolenników zjednoczenia z Bułgarią, którzy wykorzystują każdą okazję do propagowania „bulgarian eternal dream`u” [„bułgarski wieczny sen” – dla mnie brzmi to co najmniej dziwnie, tak jakby Bułgaria była europejskim mocarstwem:-) – red.]. Również w Pirin Macedonii większość moich rodaków nie ma podstawowych praw człowieka, a – jak wiadomo – Bułgaria właśnie weszła do UE. Najmniejsza część została zagarnięta przez Albanię. W regionie, który nazywa się Mala Prespa i Gora, panuje jeden wielki chaos. Macedończycy żyją tam jakby to był XV-ty wiek – nie mają prądu ani czystej wody; nie mają niczego! Mimo iż Albania nie jest silnym krajem, ciągle zaprzecza istnieniu takich wiosek. Na koniec jeszcze kilka słów o obecnej Macedonii… Nasi politycy-zdrajcy dali obywatelstwo wielu Kosowianom i Albańczykom w zamian za ich poparcie w wyborach. Macedonia przygarnęła ponad 340000 kosowskich uchodźców, z których 1/3 nigdy nie wróciła do swoich domów. Albańczycy, którzy tu mieszkają, mają większe prawa niż Macedończycy. Mamy też ustawę, która uznaje naród Cyganów i jesteśmy jedynym krajem na świecie, który przyznał takie prawo Cyganom, ponieważ wiemy, jak to jest żyć jako nieistniejący naród, tak jak moi rodacy w sąsiednich krajach! Macedonia nie jest też częścią Unii Europejskiej – dlaczego? Ponieważ nie chcemy zmienić się z Macedonii w bóg wie jaki kraj [tu chyba przesadzasz; Polska też dopiero niedawno weszła do Unii i nie musieliśmy się jednoczyć z Niemcami czy nikim innym! – red.]. W 2001 r. Albańczycy i Kosowianie wspierani przez NATO oraz UE zaatakowali mój kraj. Podczas gdy cały świat wierzył, że jest to walka o prawa człowieka, im chodziło tylko i wyłącznie o nowe terytoria. Unia Europejska, USA i NATO zmusiły nas do przeczenia czystkom etnicznym w zachodniej Macedonii, a teraz mamy na tamtym terenie wioski, w których żyją tylko Albańczycy. Scenariusz jest taki, aby połączyć Kosowo z Albanią i do tego dołączyć jeszcze zachodnią Macedonię. CIA czyni sen Albańczyków o Wielkiej Albanii coraz bardziej realnym – krok po kroku. Dzisiaj Kosovo, jutro Macedonia – znowu!!! A cały świat czuje żal do albańskich matek z dziećmi płaczących przed kamerami z powodu miętowych maści i kropel, którymi natarto im oczy i kiedy opowiadają mediom gówniane historyjki [stary, powiem Ci, że gdybym nie mieszkał w Polsce gdzie dzieją się różne dziwy, to nie wiem, czy bym Ci uwierzył – red.]. Cóż jeszcze mogę powiedzieć? Chciałbym, aby świat choć raz okazał się szczery i prawy wobec mojego kraju. Otwórzcie w końcu oczy!!! Rzeczywistość nie jest taka, jaką ją widzicie, albo – mówiąc dokładniej – taka, jaką ktoś chce, abyście widzieli!

Jakie są wzajemne stosunki między ludźmi czy też rządami państw byłej Jugosławii? Pomagacie sobie wzajemnie czy nienawidzicie się? Nie mówię tu o muzyce, tylko np. czy rządy wspierają się nawzajem w problemach ekonomicznych, gospodarczych itp.?

Nasze kraje nie nienawidzą się. Może jedynie Serbowie nie mogą znieść się nawzajem z Chorwatami, ale nie ma żadnych agresywnych działań między tymi dwoma krajami. Macedonia żyje w zgodzie z wszystkimi państwami byłej Jugosławii. Co do rządów, to zależy to od tego, kto sprawuje władzę. Np. w moim kraju mamy wiele partii komunistycznych i pro-bułgarskich, które używają historycznych, „patriotycznych” symboli jako swych znaków. Nie ma chyba nic dziwnego w tym, że ktoś kocha swój kraj… Tylko chciałbym z kimś z krajów wcześniej omawianych usiąść razem w sytuacji, gdy wszystkie sprawy będą dokładnie wyjaśnione!

Wspomniałeś też, że jesteś archeologiem…. Czy słyszałeś cokolwiek o piramidach odkrytych w Bośni? Może jesteś w stanie przytoczyć nam jakieś wiarygodne fakty na ten temat? Jak myślisz, kto je zbudował, kiedy i dla kogo?

Szczerze mówiąc nie czytałem nic na ten temat. Znajomy mówił mi, że odkryto tam coś takiego, ale nigdy nie miałem okazji przeczytać choćby jednego artykułu związanego z tymi piramidami. Takie odkrycie nie powinno jednak nikogo dziwić, ponieważ starożytna kultura wywodzi się z Bałkanów. Nie mówię tu o prehistorii, kiedy Egipt zajmował znaczną część Europy, ale o erze nowożytnej i rozwoju kultury w Europie. Nie mam pojęcia, kto je zbudował, ale z pewnością były przeznaczone dla jakiegoś wysokiego rangą generała, króla czy kogoś takiego. Aby dowiedzieć się o nich czegoś więcej należy dokładnie przestudiować freski (jeśli takowe znajdują się wewnątrz), sposób ich budowy, rozmieszczenie komnat itp.

Image


Ok! Wróćmy do muzyki i Twojej podziemnej działalności… Oprócz zine’a prowadzisz także Terror Blast `distro. Opowiedz nam coś więcej na ten temat. Jednym z Twoich wydawnictw jest debiut EMBRYOTOMY, dlatego oddaje Ci kilka linijek na zareklamowanie tego kawałka mięcha! Przy okazji powiedz też, czy planujesz kolejne pozycje, a jeśli tak, to tylko w formacie CD-R czy może w grę wchodzą również tłoczone CDs, a może nawet winyle?

Tak, jak już wspomniałem, oprócz zine`a prowadzę też distro (www.terrorblast.tk). Do tej pory wydałem dwie części składanki „Hypnotizing The Masses”, demo EMBRYOTOMY i pierwszy black metalowy split macedońskich kapel pt. „Hellfire’s Trinity”. Aby rozreklamować swoje produkty, rozsyłam masę ulotek po całym świecie, a także wymieniam kawałek powierzchni reklamowej ze znajomymi edytorami. Oczywiście, że planuję kolejne wydawnictwa, ale z powodu nienajlepszej sytuacji finansowej nie mogę sobie w tej chwili pozwolić na winyle czy profesjonalnie tłoczone kompakty, mimo że bardzo bym chciał takowe wydawać. Nie ma u nas w Macedonii firm zajmujących się produkcją CDs i LPs, a gdybym chciał to zrobić za granicą, to musiałbym opłacić cło i koszty transportu. Nienawidzę mówić, że na razie nie jestem w stanie wyjść poza wydawanie kaset i CD-R, ale taka jest prawda. Natomiast staram się inwestować w okładki. A kolejnym moim wydawnictwem będzie pierwszy oficjalny pełno-czasowy album MARAS (pagan black metal).

Popraw mnie, jeśli się mylę, ale Terror Blast jest oficjalnym dystrybutorem australijskiej Battlegod Rec. – czyż nie? Jak zaczęła się Wasza współpraca i czy jest to normalny przyjacielski układ czy może profesjonalny deal (wiesz, podpisane umowy itp.)? Jedynymi znanymi mi wydawnictwami tejże firmy są materiały BALTAK – może opowiesz co nieco o innych produktach tej firmy? A tak poza tym, czy chciałbyś być oficjalnym dystrybutorem jakiś innych wytwórni?

Nie dzielę zespołów na firmy dla jakich nagrywają, dlatego chciałbym pomagać każdej wytwórni, która wydaje grupy, których muzyka mi się zwyczajnie podoba. Od ok. sześciu lat jestem oficjalnym dystrybutorem wydawnictw Battlegod Rec., ale tylko na teren południowo-wschodniej Europy. Jest to przyjacielski układ. Poza tym właściciel Battlegod – właśnie członek BALTAK jest wielkim macedońskim patriotą i dlatego świetnie się dogadujemy! A inne pozycje tej firmy to: ABORTUS (Aus – thrash/death), DARK ORDER (Aus – thrash), PEGAZUS, BUIO OMEGA (black metal), DOOMED AND DISGUISTING (w składzie członkowie SADISTIC EXECUTION) oraz SAXORIOR (Gar – black metal). Oprócz CDs w ofercie są też DVD.

ImageMam teraz pytanko odnośnie „Hypnotizing The Masses” compilation. Wspomniałeś już, że na razie ukazały się dwie części, więc raczej nie będę oryginalny, jeśli zapytam się, kiedy będzie dostępna kolejna? Interesuje mnie też, w jaki sposób dobierasz zespoły na te płytki? Uchyl też rąbka tajemnicy:-) i powiedz, jakie kompilacje uważasz za najlepsze z tych, które słyszałeś do tej pory? No i w końcu, co sądzisz o wydawnictwach typu „pay to play”?

No tak, wydałem 2 części kompilacji i przez długi czas zupełnie nie miałem pomysłu na część 3, na szczęście ostatnio pojawiło się kilka ciekawych kapel w Macedonii, więc połowa składanki będzie za jakiś czas gotowa i zawierać będzie właśnie te zespoły z mojego kraju, które zasługują na szerszą promocję. Drugą część wypełnią zespoły z całego świata, których muzykę lubię, z którymi się wymieniałem i z którymi robiłem wywiady. Kompilacje „pay to play” to największe ripp-off`stwo, jakie widziałem. Tego rodzaju składaki robione są przez pozerów i dupków głodnych pieniędzy. Każda kapela za swój udział na składance powinna zapłacić swoim poświęceniem, miłością do metalu, oddaniem, czasem spędzonym w sali prób, szerzeniem heavy metalowej zarazy – dopiero jeśli tego nie robi, można chcieć od niej kasę [jeśli tego nie robi, to po w ogóle umieszczać ją na składance? – red.]. Jednakże większość podziemnych zespołów gotowa jest poświęcić swoje jedzenie, aby kupić odpowiedni sprzęt do grania i wielkim kurewstwem jest branie od nich pieniędzy za udział w składance.

A dlaczego uważasz Polską scenę podziemną za jedną z najlepszych w Europie? Jakie są Twoje ulubione zespoły z mojego kraju i dlaczego VADER i HATE?

ImageDlaczego? To Ty nie wiesz? [nie wiem, a niby skąd:-) – red.] Macie świetne kapele i wspaniałych fanów. Metal, który grają polskie zespoły, ma swój specyficzny sound i bardzo swobodnie przenika pod moją skórę. Nie ma to nic wspólnego ze słowiańskimi korzeniami, tylko z muzyką metalową. Prawdę mówiąc zarówno VADER jak i HATE były nieznane w Macedonii, zanim nie rozniosłem tutaj ich nazw. Kupowałem kasety VADER`a swoim znajomym jako prezenty urodzinowe, aby tylko rozsławić ich nazwę w Macedonii. VADER był pierwszą zagraniczną grupą, która odpowiedziała na mój list – naprawdę doceniam to i szanuję. Dwa lata temu grali w Skopje i pokazałem wtedy ten list Peterowi. Natomiast HATE kurewsko rozwalił mój mózg swoją brutalną muzyką i satanistycznymi tekstami. Przypominają mi DEICIDE, który należy do moich ulubionych zespołów. Ale ostatni album HATE to gówno. Jestem strasznie z niego niezadowolony. Czuję się przez nich zdradzony. Na pewno to ciągle metal, ale nie pasuje on do nazwy HATE. Uważam, że powinni zmienić nazwę, jeśli nadal planują tworzyć podobną muzykę. Poza tym lubię też scenę holenderską, ale nie mam tam zbyt wielu kontaktów.

A teraz zadam Ci teraz kilka łatwiejszych (choć wcale to nie oznacza, że mniej istotnych) pytań! Jakie są najlepsze napoje alkoholowe, które powinienem spróbować, kiedy będę w Macedonii? Czy macie tam dobre piwko i czy kiedykolwiek miałeś okazję pić alkohol z Polski? Powiedz też, jaki typ alkoholu preferujesz najbardziej i ile możesz wypić zanim padniesz:-)?

Nie słyszałeś, że nie ważne jest, co pijesz, tylko z kim [wiem, wiem – dlatego jak będę w Macedonii, to na pewno Cię odwiedzę i pójdziemy się napić!!! – Arek]? Na pewno będziesz musiał spróbować macedońskiej Rakiji, jesteśmy też znani z produkcji win, ale nic oprócz Rakiji nie jestem w stanie Ci doradzić. Mamy kilka rodzajów piwa, a moim ulubionym jest najstarsze – Skopsko. Kiedyś miałem okazję napić się polskiej wódki, ale niestety nie pamiętam jej nazwy. A tak w ogóle, to wolę piwko… Ile mogę wypić? Gdybym spytał lekarza, to pewnie powiedziałby mi, że nie więcej niż 1 piwo! Myślę, że po 1,5 litra Mastiki (jeden z rodzajów Rakiji) zacząłbym rzygać krwią, chociaż jeszcze nigdy nie doszedłem do tego poziomu.

Jako że przed tym wywiadem przeprowadziłem dokładne dochodzenie, wiem, że jesteś wielkim fanem piłki nożnej, czyż nie? Mógłbyś w kilku słowach opisać sytuację panującą obecnie w macedońskiej piłce? Wiem, że w Skopje istnieją 2 czy nawet 3 kluby. Któremu Ty kibicujesz? Dlaczego Wasze kluby nie osiągają sukcesów w europejskich pucharach? I czy oprócz piłki nożnej interesujesz się też innymi dyscyplinami?

Yeah! Widzę, że skrupulatnie przygotowałeś się do tej rozmowy, szanuję to i dlatego staram się odpowiadać wyczerpująco. Nasz football jest obecnie na skraju egzystencji, ponieważ w 1995 r. nasz rząd zabronił firmom sponsorowania. W Skopje jest wiele drużyn, ale ja jestem fanem największego z nich – Vardara. Jest to jedyny klub z Macedonii, który zdobył mistrzostwo byłej ligi jugosłowiańskiej. Znasz może Darko Parczewa, który zdobył z Crveną Zvezdą Belgrad Puchar Europy? [jasne – Arek] Właśnie on jest wychowankiem Vardara Skopje. Zawodnicy Vardara nie są gwiazdami i szczerze mówiąc nie mogą się równać z gigantami europejskiej piłki [bez obrazy, ale tak całkiem szczerze to chyba nawet do tych średnich nieco im brakuje, zresztą tak samo jak Polakom!!! – red.]. Jedyne czego żądamy od swoich piłkarzy to to, aby walczyli i gryźli trawę na boisku, a nie stali i poruszali się jak cipowate marionetki!!! Jakieś trzy lata temu byłem fanatycznym kibicem Vardara i członkiem ultrasowej grupy „Komiti”, a później „Loyal fans”; uczęszczałem na każde zawody, w jakich uczestniczyła drużyna narodowa Macedonii albo Vardar. Bywałem wtedy na meczach koszykówki czy piłki ręcznej, ale i tak zawsze najbardziej lubiłem football.

I kolejne ciekawe pytanko:-). Z jakiegoś wywiadu z Tobą wiem, że Jenna Jameson jest Twoją ulubioną porno aktorką! Powiedz, czy nadal uważasz ją za swe bożyszcze :-)? Co sądzisz o Stacy Valentine? Jak często oglądasz pornusy i czy Twoja dziewczyna wie:-)?

Jenna Jameson rules eternally!!! Wiem, że jest wielką, mainstreamową gwiazdą, ale naprawdę mi się podoba i staram się zbierać wszystkie filmy z jej udziałem. Bracia i siostry w metalu! Jeśli możecie, to pomóżcie mi. Jeśli macie coś z udziałem Jenny, to chętnie się wymienię. A Stacy Valentine nie znam [nie żartuj, nie znasz takiej milutkiej blondi? dziwny jesteś:-) – red.]. Mam całkiem pokaźną kolekcję pornusów i lubię je oglądać w wolnym czasie, a moja dziewczyna właśnie została moją żoną [moja też została moją żoną!!! congratulations dla Ciebie i dla mnie!!! – red.] i wie zarówno o filmach, jak i o moim zainteresowaniu Jenną Jameson.

Na zakończenie pytanie poza konkursem, bo wiem, że nie jest to dla Ciebie miły temat. Mianowicie chodzi mi o stan Twojego zdrowia. Mógłbyś nam powiedzieć, o co dokładnie chodzi i jak miewasz się w chwili obecnej?

ImagePostaram się opisać całą tę historię w miarę krótko i jak najdokładniej. W pewnym momencie okazało się, że poziom bilirubiny w mojej krwi jest mocno przekroczony, co miało być oznaką zapalenia wątroby. Różni lekarze zaczęli badać moją krew i każdy z nich dawał mi inną diagnozę – często były one sprzeczne! Dowiedziałem się, że przyczyną podwyższonego stanu bilirubiny, a co za tym idzie zapalenia wątroby może być używanie narkotyków, picie kawy czy palenie papierosów, a musisz wiedzieć, że ja nigdy nie korzystałem z tych używek! W końcu wyszło na to, że nie mam żadnego zapalenia wątroby typu A, B czy C, tylko przewlekłe zapalenie wątroby i jeśli chcę się wyleczyć, to muszę unikać jedzenia mięsa, rzeczy pikantnych, konserw i picia alkoholu oraz unikać wysiłku fizycznego. Od tego czasu ograniczyłem jedzenie mięsa, przestałem pić piwo i musiałem przerwać swoją aktywność fizyczną, którą była gra w dwóch zespołach: EMBRYOTOMY i NIHILIST. Po półtorej roku otrzymałem kolejną diagnozę: tym razem stwierdzono, że to genetyczne zapalenie wątroby i że lekarze nie mogą mi za bardzo pomóc, bo nie ma lekarstwa na taką chorobę! W tym momencie przestałem chodzić do lekarzy i zacząłem sam eksperymentować na sobie i zgadnij, co odkryłem? Główną przyczyną mojego złego stanu zdrowia była woda, którą piłem. Wyszło na to, że przez cały czas mogłem spokojnie jeść mięcho i pić piwko, a nie robiłem tego i dlatego jestem strasznie wkurzony!!!

Stary, jeszcze zdążysz to nadrobić:-)! Ok, zdaję sobie sprawę z tego, że Twoje zdrowie to nie jest temat, o którym szczególnie lubisz gadać, więc to byłoby chyba na tyle. Dzięki za rozmowę i życzę powodzenia z „Vampir`em” i Terror Blast!!!

To ja dziękuję Tobie za zainteresowanie moją działalnością. To był jeden z najlepszych wywiadów, jakich kiedykolwiek udzielałem [to z pewnością nie było ich za wiele:-) – red.]. Życzę Wam powodzenia we wszystkim, co robicie dla podziemia. A wszystkich zainteresowanych wymianą metalu, filmów porno, zine`ów lub koncertem w Skopje zapraszam do współpracy!

[Arek / Atmospheric #13]

„Vampir” / Terror Blast Prod.&Distro, Darko Krsteski, Ul. ’Koce Metalec’ 2V/14, 1000 Skopje, Macedonia; vampirzine@yahoo.com / terror_b_d@yahoo.com; www.vampirzine.tk / www.terrorblast.tk