VAN STONE Van Stone `06

Image VAN STONE „Van Stone”
CD `06

Image

 

Tandetna, głupia, wymalowana okładka płyty „Van Stone”, w rzeczywistości będąca nie karykaturalnym, a wiernym odzwierciedleniem wizerunku członków zespołu jest świetnym wprowadzeniem do muzyki VAN STONE właśnie (nazwa ta to po prostu nazwisko dwóch muzyków. Ów rysunek oraz towarzyszące mu wewnątrz wkładki do krążka zdjęcia dobrze obrazują charakter tej amerykańskiej kapeli. Zresztą już zaczynająca album piosenka „Palmdale USA”, zaakcentowanym refrenem przypieczętowuje tożsamość grupy. I tak też jest do ostatniej minuty… „Van Stone” to pierwsza płyta tych kolesi, którzy wykazali się niezwykłą dbałością o szczegóły, o image, o klimat, o humorystyczny przekaz. Nagie torsy, natapirowane fryzury, skórzane ubranka, ćwieki, gadżety typu czaszki i łańcuchy. Wreszcie triumfalnie uniesione gitary w kształcie pił i toporów… Muzyka VAN STONE mocno ociera się o luzacki, melodyjny, rozśpiewany hard&heavy, taki trochę road metal, rozgrzany jak napalone dziwki czy piasek zacinający spod pędzących kół na amerykańskich rozdrożach. Słychać echa DANZINGa, MOTORHEAD, VAN HALEN, a nawet szaleństwo w stylu PRIMUSa i FRANKa ZAPPY. Wskazanie na stoner rocka też będzie trafne. Utwory są żwawe, przebojowe; obfitują w solówki; nierzadko są zbiorowo odśpiewane. Nie brakuje też na „Van Stone” piosenki na cześć samego zespołu, w dodatku w wersji koncertowej, więc słychać też zachwyconą, skandującą publiczność. Generalnie VAN STONE to trochę taki głos swojego pokolenia, kultywującego rock`n`roll`owy styl życia, picie piwska i granie metalu. Sex, beer & hard music rules! Choć członkowie kapeli to już stare chłopy! A wieczni imprezowicze, rozrabiaki, komedianci i prawdziwi gwiazdorzy. Że im nie wstyd pokazywać gołe dupy i trzęsące się cycki…! Chamska erotyka zazębia się z ciężkimi brzmieniami. Płyta „Van Stone” składa się z 23 fragmentów, z czego każdy normalny utwór poprzedzony jest intrem, a dokładnie jest to jakaś gadanina i ogólnie narracja do całej, rozbudowanej opowieści o VAN STONE. Albowiem uzupełnieniem płyty audio są nagrania w formacie DVD, tj. zaaranżowane teledyski, fragmenty koncertów oraz długi, fabularny film opowiadający o tym, jak to muzyczka kapeli została wykorzystana przez USA Army jako śmiercionośna broń rażenia. No, istny patent z Monty Pythona! [Kasia]

Van Stone, P.O.Box 742061 Los Angeles, CA 9000Y, USA; wilona@getvanstoned.com; www.getvanstoned.com / www.myspace.com/vanstone