VELVETCUT Thirteen `06

Image VELVETCUT „Thirteen”
CD `06 (Firebox Rec.)

Image

 

VELVETCUT to koszmarny klon; zespół, który powiela, kopiuje, no po prostu zżyna z HIM! Wszystko, co znajduje się na „Thirteen”, jest kurewsko podobne do twórczości w/w grupy: pedalski wokal (to zaciąganie w wyższych rejestrach!), ładne melodie, cukierkowate brzmienie, konstrukcje poszczególnych utworów, a w efekcie całej płyty (tj. balladki przeplatają się z żywszymi piosenkami). I doprawdy nie trzeba być znawcą repertuaru HIM, aby dostrzec tę analogię. W końcu cywilizowany człowiek słucha radia i ogląda telewizję… I tak VELVETCUT porusza się w obrębie klimatycznego rocka w europejskim, czy też brytyjskim stylu i bezpretensjonalnej muzyki pop. Wioślarze czasem wydobywają ze swoich instrumentów mocniejszy riff (jak np. te w „Comfortable Silences” i „Where Love Has No Name”, które odrobinkę nawiązują do TOOL`a!), ale i tak czyste gitary zdecydowanie dominują, pojawia się kilka solówek, słychać bas, Tomi chwilami przypomina też wokalistę SMASHING PUMPKINS, niekiedy jego głos jest przetwarzany, przez „Thirteen” przewija się zarówno fortepian, jak i nowoczesne rytmy. Zazwyczaj utwory mają melancholijną, rozmarzoną atmosferę; ot, są to takie anielskie pieśni – jakby ktoś tęsknił za utraconą miłością… Całość brzmi bardzo współcześnie i przebojowo. I bardzo przymula – zwłaszcza, że pod koniec albumu Finowie powielają już nawet sam siebie. Choć pewnie niespełnionym dziewczynkom i pryszczatym, nieletnim niby-metalowcom pewnie i tak to nie przeszkadza… [Kasia]

Velvetcut, band@velvetcut.com; www.velvetcut.com
Firebox Rec., Päivölänkatu 40, 60100 Seinajoki, Finland; info@firebox.fi; www.firebox.fi / www.myspace.com/fireboxrecords