VEXATUS Atom Pompeii `13

CD `13 (Redrum666)
Ocena: 5,5/6
Gatunek: death metal

Toruński VEXATUS na swoim najnowszym pełnowymiarowym wydawnictwie „Atom Pompeii” prezentuje bardzo solidną death metalową mieszankę. Z jednej strony otrzymujemy atomowe uderzenie w postaci ciężkich riffów zaserwowanych na sposób szwedzki, z drugiej zaś strony album obfituje w nieprzeciętne, nieprzesłodzone melodie tnące wszelkie napotkane na swojej drodze przeszkody. Muzycy wprawnie manewrują na krawędzi oldschoolowej jazdy w stylu starego, dobrego ENTOMBED, wplatając gdzieniegdzie niesztampowe techniczne zagrywki, przywodzące na myśl raczej niedawno powstałe trendy w gatunku. Muzyka na „Atom Pompeii” potrafi wprowadzić w swoisty trans ze względu na swoją charakterystyczną motorykę. Szaleńczy galop rytmiczny, połączony z histerycznym wokalem Mike’a oraz agresywnymi gitarowymi motywami, dodaje temu wydawnictwu swoistego katastroficznego posmaku. Atmosfera wytworzona na płycie jest bardzo duszna i gęsta. Niewątpliwie wpływ na to ma brzmienie gitar – zamiast przeprodukowanego, wygłaskanego soundu, otrzymujemy brud połączony ze smalcem i piachem, który paradoksalnie jest dosyć czytelny i selektywny. Swoisty apokaliptyczny klimat współtworzą również warstwy liryczne poszczególnych utworów oraz fragment komunikatu o katastrofie w Czarnobylu (utwór nr 5). Poza opętańczym biegiem, VEXATUS stara się urozmaicić album różnymi zabiegami dynamicznymi.  I tak mamy do czynienia z paroma zwolnieniami, które zespół dozuje nienachlanie – jak na przykład w utworze „Dogma”, gdzie w pewnym momencie następuje swoiste zawieszenie, na pierwszy plan wysuwa się melodia zagrana na gitarze na kanale przesterowanym, a akompaniament zostaje odegrany na cleanie. Wokal Mike’a bardzo dobrze współgra z muzyką zawartą na „Atom Pompeii”. Miejscami jest on dosyć czytelny i wyraźny, miejscami bardziej rozmyty i zadziorny, jednak w dalszym ciągu niezwykle agresywny i w pewnym sensie szalony. Sposób muzycznej ekspresji wokalisty VEXATUS jest bardzo oryginalny, co sprawia, iż wydawnictwo „Atom Pompeii” nie brzmi pospolicie. Niewątpliwie różnorodność riffów (pod względem budowy) świadczy o wyjątkowości tej płyty: szerokie wykorzystanie techniki tremolo, liczne „zlewające się” akordy, przytłumione motywy, różne wypuszczenia dźwięków – to tylko część znakomitości, jakie można usłyszeć na krążku toruńskiej grupy. Jeśli chodzi o partie solowe, których szczerze mówiąc nie ma zbyt wiele, są one odegrane z poczuciem dobrego smaku i definitywnie dodają muzyce brutalności, nie dominując przy okazji poszczególnych utworów. Myślę, że w kreacji ponurej aury równie ważna jak muzyka jest też okładka płyty. Widnieje na niej diabelski młyn. Początkowe skojarzenia są raczej optymistyczne, jednak nastrój posępnieje wraz ze zwodniczą grą kolorów, celowym rozmyciem drugiego planu oraz osadzeniem kropel deszczu na obiektywnie aparatu. „Atom Pompeii” grupy VEXATUS to bezsprzecznie dzieło najwyższej próby. Album został dokładnie zaplanowany od początku do końca, a powszechnie znane muzyczne tereny zostały odkryte nań na nowo. Wielkie pochwały należą się za stworzenie niesamowitego klimatu, który roztacza się nad muzyką niczym radioaktywna chmura. Bez wątpienia należy ocenić pozytywnie warsztat techniczny wszystkich muzyków zaangażowanych w ten projekt, ich dalekowzroczność i otwartość muzyczną. „Atom Pompeii” to swoisty pomost łączący death metalową przeszłość z teraźniejszością i dlatego szczerze polecam tę płytę wszystkim fanom mocnych brzmień. [Adam Dzwonnik]

 

Vexatus, vexatusband@gmail.com; www.vexatus.pl

Redrum666, P.O.Box 1, 96-330 Puszcza Mariańska; www.facebook.com/pages/Redrum666/106406839381636