VICTORIANS ARISTOCRATS` SYMPHONY Revival `12

digiCD `12
Ocena: 4.5/6
Gatunek: power, symfoniczny metal

Po pierwszym rzucie oka na okładkę płyty „Revival” i odruchowej reakcji „znowu gotyk, ale za co?:-)”, okazało się, że czasem poznaję ciekawą muzykę, po którą normalne bym nie sięgnął. VICTORIANS – ARISTOCRATS` SYMPHONY (trochę barokowa i długa ta nazwa, więc dalej dla skrótowości będę pisać VICTORIANS) to młoda stażem ekipa z nieoficjalnej stolicy różnych dziwnych muzycznych wynalazków, to znaczy z Bielska-Białej. VICTORIANS nie grają aż tak wykręconej muzyki, jak ich ziomkowie z PSYCHOTROPIC TRANSCENDENTAL, NEWBREED czy MOANAA, ale i tak się dzieje. Na debiutancki krążek „Revival” składa się 10 opusów utrzymanych w kanonach gatunku female fronted symphonic metal i na tym można by zakończyć recenzję, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Album otwiera „Descentand Of Your Destiny”, który wita klawiszowo-skrzypcową introdukcją, by przekształcić się w marszowy numer z wkręcającym się w głowę refrenem. Następną kwestią zwracającą uwagę jest wokal Eydis – dobrze radzi sobie we wszystkich rejestrach, do tego śpiewa czysto i mocno, znakomicie uzupełniając warstwę instrumentalną (nie dodam, że świetnie wygląda, bo to już ocenicie sami:-)P). Kolejne utwory zbudowane są według tego samego wzorca – na mocnym rytmicznym fundamencie osadzono klawiszowo-orkiestrowe ozdobniki, wsparte gitarowym pazurem i oprawione wyrazistym wokalem. Przy całym podobieństwie zastosowanych środków utwory są jednak na tyle zróżnicowane, żeby nie znudzić słuchacza. Tym, co wyróżnia VICTORIANS ze stada podobnych zespołów, jest zamiłowanie do bombastycznych refrenów i nośne linie melodyczne – refreny z „In The End (Love Me Now)” czy „Prince Of Night” będziecie nucić jeszcze długo po wysłuchaniu płyty. Równie udane są nieco bardziej tradycyjne, kojarzące się ze wczesnym NIGHTWISH utwory „Siren” i „Servants Of Beauty”. Zasadniczo bronią się oba wcielenia VICTORIANS: zarówno, gdy grupa stawia na stonowane gotyckie wzruszenia, jak również gdy proponuje bardziej bezpośrednie power metalowe granie. I właśnie w tej różnorodności tkwi główna siła „Revival”. Ze strony realizacyjnej również nie ma się do czego przyczepić – muzycy posiadają odpowiednie umiejętności, poparte produkcją częstochowskiego MP Studio. Ponadto całość została zapakowana w solidny, gustowny digipack i nawet wkładka z tekstami jest. Niby nie powinno to dziwić, ale z wydawnictwami niezależnymi różnie bywa, więc tym bardziej cieszy, że tym razem zadbano o każdy szczegół. Nie są to moje muzyczne rejony, ale doceniam wysiłek, jaki członkowie VICTORIANS – ARISTOCRATS` SYMPHONY włożyli w przygotowanie „Revival”. Przy wszystkich swoich zaletach nie jest to jednak muzyka, która potrafi przykuć moją uwagę na dłużej, brakuje tu czegoś, co zmotywowałoby mnie do ponownego przesłuchania płyty i odkrywania kolejnych niuansów, choć będę czasem do „Revival” wracał. Podsumowując – nie do końca przekonuje mnie ta estetyka, ale dla fanów tego typu grania to pozycja obowiązkowa. Zresztą pewnie wszyscy zainteresowani już dawno mają „Revival” w swoich zbiorach, a pozostałych zachęcam do samodzielnego sprawdzenia „co jest grane”. [Michał Pawełczyk]

 

Victorians, victorians.band@gmail.com; www.victorians.pl, www.facebook.com/victorians.band