VIDIAN: Dużo dobrej muzyki do pokazania światu

vidian_logoDebiutancki materiał „Irrelevant Nonsense Machine Element” grupy VIDIAN zdecydowanie jest warty polecam nie tylko fanom death czy progresu. Każdy powinien go przesłuchać.

Pod gradobiciem pytań znalazł się Adam Borys (gitara)…

Witaj! Jak nastroje w zespole? Panuje już pewnie niecierpliwość przed recenzjami Waszego dzieła?

 

Na pewno jesteśmy ciekawi odbioru materiału, ale na dzień dzisiejszy skupiamy się na pracy nad nowymi kawałkami i przygotowaniem do jesiennych koncertów. Nastroje bojowe, wszyscy zmotywowani, nie można narzekać.

 

vidian_inmeZapewne czytaliście już opinie na temat „Irrelevant Nonsense Machine Element”. Jakie one wywołały one w Was reakcje?

 

Praktycznie wszystkie opinie na temat albumu, które do nas docierają, są mniej lub bardziej pozytywne, podobny odzew miał miejsce po naszych ostatnich koncertach. Z pewnością jest to motywujące i daje energię do dalszej pracy, miło, gdy Twój wysiłek zostaje doceniony i muzyka podoba się ludziom.

 

Jesteście bardzo często porównywani do francuskiej grupy GOJIRA. Czy to wyróżnienie czy raczej ciężar, który muście nosić na swoich barkach, ażeby nie zmarnować tego faktu?

 

Jestem wielkim fanem GOJIRA, więc porównanie do Francuzów traktuję jako komplement. Oczywiście w naszej muzyce nawet przez chwilę nie staramy się nikogo kopiować i szukamy cały czas swojej własnej drogi. Nasz pierwszy materiał, „Promo `09”, dość znacznie różni się od tego, co pokazaliśmy na „Irrelevant Nonsense Machine Element”. Trudno mi na razie ocenić to bardziej dokładnie, ale nowy materiał różnić się będzie od tego, co zaprezentowaliśmy na debiucie. Chcemy rozwijać się jako zespół, jako muzycy, szukamy nowych ścieżek dla dźwięków spod znaku VIDIAN. Tak więc wszelkie porównania tego typu traktuję jako komplement, ale nie zwracamy na to szczególnej uwagi i staramy się robić swoje, w końcu o to w tym wszystkim chodzi.

 

 

Jak sami ocenia rezultat, jakim jest „IRNME”? Jesteście zadowoleni ze swojego „pierwszego dziecka”?

 

Ciężko nam oceniać to, co stworzyliśmy – to zadanie dla innych. Włożyliśmy w ten album sporo pracy i jesteśmy zadowoleni z rezultatów, które osiągnęliśmy. Wiadomo, z biegiem czasu nabiera się odpowiedniej perspektywy i patrzy na pewne rzeczy inaczej, ale końcowy efekt wciąż nas zadowala. Oczywiście rozwijamy się cały czas i jesteśmy dopiero na początku naszej drogi, to, co najlepsze – także muzycznie – wciąż przed nami.

 

Wsłuchując się w liryki, zgaduję, że mamy tutaj do czynienia z wewnętrznym konceptem. Opowiedz, o czym, w warstwie lirycznej, jest ta płyta? Jakie były Wasze inspiracje?

 

Nie jest to klasyczny koncept album, tak jak robi to np. KING DIAMOND czy MARILLION, ale wszystkie teksty mają jakiś wspólny mianownik. Liryki są ważną częścią VIDIAN, to coś w rodzaju duchowego oczyszczenia – przynajmniej ja tak je odbieram. Świat zmierza ku zagładzie, wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się wokół. Inspiruje nas to, co widzimy na co dzień – czy to na ulicach, czy w telewizji. Uciekamy jednak od tematyki społecznej, politycznej lub religijnej – liryki opisują nasze wewnętrzne przeżycia, spostrzeżenia, są wyrazem naszej niechęci do tego powolnie gnijącego świata.

 

Wracając do utworów… Jesteś w stanie wskazać swój ulubiony? Czy wszystkie kochasz tak samo, taką sama rodzicielska miłością?

 

To tak jakbyś kazał mi wybierać spośród swoich dzieci (haha). Nie jestem w stanie wskazać tego jednego, jedynego… Ale gdybyś przystawił mi do głowy nabitą spluwę i kazał wybierać, to prawdopodobnie byłby to numer tytułowy.

 

Płyta jest dobrze złożona, dobrze nagrana. Gdzie odbywały się nagrania?

 

Cały materiał został nagrany w Sounds Great Promotion Studio przez Kubę Mańkowskiego i Jana Galbasa. Współpracowali już z takimi zespołami jak BEHEMOTH, BLINDEAD czy ACID DRINKERS, więc od początku wiedzieliśmy, że trafiliśmy na zawodowców. Praca przebiegała sprawnie i w bardzo dobrej atmosferze, wyjeżdżaliśmy od nich z wielkim żalem. Sounds Great Promotion to studio godne polecenia!

 

Nie jest to jakaś wielka tajemnica, że w Polsce ciężko o wytwórnie. Jak wygląda sytuacja w VIDIAN?

 

No jak na razie się nie udało, gdyż żadna wytwórnia nie wzięła nas jeszcze pod swoje skrzydła (hehe). Mam jednak nadzieję, iż ten stan rzeczy zmieni się w najbliższym czasie, na pewno Cię poinformuję.

 

Co skłoniło Was, aby udostępnić cały album online?

 

Album został udostępniony na naszym profilu Bandcamp (www.vidian.bandcamp.com), gdzie można posłuchać wszystkich utworów, a niedługo będzie można je także zakupić. Nie zmienia to jednak faktu, że album dostępny jest także w formie normalnej płyty, którą zamówić można wysyłkowo oraz nabyć na naszych koncertach. W dzisiejszych czasach – tak jak pisałeś – ciężko znaleźć rzetelną wytwórnię, a nam zależy na tym, by z muzyką docierać do ludzi. Stąd też umożliwienie odsłuchania płyty w Internecie – mamy nadzieję, iż jak największą ilość ludzi zachęci to do przyjścia na koncert lub zakupu płyty.

 

Czy mimo tego płyta się sprzedaje? Publika jest zainteresowana kupnem „Irrelevant Nonsense Machine Element”? Przypomnij, gdzie można nabyć Wasz materiał w standardowym wydaniu czyli CD.

 

Tak, na ostatnich koncertach sprzedaliśmy praktycznie wszystkie albumy, które wzięliśmy. Trochę sprzedało się też drogą internetową. Oczywiście nie są to kolosalne ilości, ale zawsze pozwoli zmniejszyć koszty, które ponosimy w związku z działalnością zespołu. Jeśli ktoś byłby zainteresowany nabyciem płyty na CD lub kupnem koszulki – wystarczy napisać na adres vidianpl@gmail.com, reszta pójdzie już płynnie.

 

Teraz pewnie nastąpi kolejny krok w promocji debiutu. Co zamierzacie w tym celu zrobić?

 

Ruszamy z promocją albumu w mediach internetowych i nie tylko (w tym miejscu dziękuję Tobie za pomoc w promocji materiału w Atmospheric Magazine). Fajnie byłoby też zrobić klip do któregoś numeru z płyty, ale to pozostaje na razie w sferze bliższych lub dalszych planów. Promując materiał, skupiamy się także nad pracą nad nowym albumem, mamy jeszcze dużo dobrej muzyki do pokazania światu.

 

Planujecie promowanie najnowszego albumu podczas występów na żywo? Możesz zdradzić jakieś konkretniejsze informacje?

 

W marcu wzięliśmy udział w Affliction Tour razem z BLINDEAD oraz OBSCURE SPHINX, na jesieni odwiedzimy parę polskich miast z misją sonicznego zniszczenia, ale na razie jeszcze za wcześnie na szczegóły. Mamy nadzieję, iż uda się zagrać koncertów jak najwięcej. Wszelkie informacje o nadchodzących koncertach znajdziecie na naszych profilach na Facebook oraz MySpace.

 

Co sprawia Wam największą przyjemność w graniu w zespole?

 

Muzyka to dla nas hobby, pasja, coś, co od zawsze kochaliśmy robić. Trudno mi opisać, co jest w tym takiego wyjątkowego. Można odczuwać zmęczenie podróżą na koncert, ale nic nie zastąpi tego uczucia, gdy wchodzisz na scenę i dajesz z siebie wszystko. Czasami padasz na twarz po kilku godzinach próby i najchętniej rzuciłbyś gitarę w kąt i poszedł się upić, ale gdy robiąc nowy numer czujesz, że to jest to, wtedy o tym zmęczeniu zapominasz. Możesz być znużony siedzeniem kolejny dzień w studiu i słuchaniem po raz tysięczny tego samego numeru, ale nic nie zastąpi tej ekscytacji, gdy słyszysz numer zmiksowany i zmasterowany, gdy słyszysz efekty swojej pracy. Myślę, że każdy, kto tworzy muzykę i wkłada w to swoje serce, doskonale zrozumie moje słowa. Próby, koncerty, nagrania – to wszystko ze swoimi plusami i minusami sprawia naprawdę nieopisaną przyjemność, jeśli można to tak nazwać.

 

Chcę Ci piekielnie gorąco podziękować za rozmowę i mam nadzieję, że zobaczymy się w końcu na jakimś koncercie. Ostatnie słowa należą do VIDIAN…

 

Dziękuję Tobie i wszystkim czytelnikom Atmospheric Magazine. Zapraszamy na koncerty i do sprawdzenia „Irrelevant Nonsense Machine Element”. Horns Up!

 

[Papież]

 

Vidian, www.vidian.bandcamp.com, www.myspace.com/vidianband